Lot nad bezbrzeżnym miastem

Sen w locie

Być może po to by uniknąć jakiegoś ogromnego smutku
niczym w tragedii jakobickiej gdzie nasz bohater woła „Snu!
Długiego głębokiego snu żeby zapomnieć o tym!”
człowiek się zrywa do lotu nad tym bezbrzeżnym miastem,
łukiem unosząc się z chodnika jak to robi
gołąb gdy trąbi klakson lub trzaskają drzwi, drzwi
marzeń, życie podtrzymywane w wielobarwnych miłościach
i pięknych kłamstwach, każde w innym języku.

Czytaj dalej Lot nad bezbrzeżnym miastem

Po prostu rób swoje

Prawdziwy zapis rozmowy ze Słońcem na Fire Island

Słońce zbudziło mnie tego ranka głośno
i dobitnie, mówiąc „Ejże! próbuję cię
dobudzić od piętnastu minut. Mógłbyś
być bardziej uprzejmy, jesteś zaledwie
drugim poetą, z którym zachciało mi się
rozmówić osobiście
————————-więc dlaczego
nie słuchasz uważniej? Gdybym mogło
przypiekłobym cię przez tę szybę
żeby cię obudzić. Nie mogę tutaj sterczeć
cały dzień”. Czytaj dalej Po prostu rób swoje