Pamięci moich uczuć

ohara
Frank O’Hara

Niekonsekwentnie, czyli jak najzwyczajniej wybieram wiersz na niedzielę. Dziś powracam do mojego ulubieńca Franka O’Hary.

Pamięci moich uczuć

dla Grace Hartigan

1

W moim spokoju jest człowiek, przejrzysty na wskroś
który niesie mnie spokojnie, jak gondola, przez ulice.
Ma różne podobieństwa, do gwiazd i do lat, do liczebników.
W moim spokoju jest pewna liczba moich nagich ja
i wiele pistoletów pożyczyłem żeby tych moich ja strzec
od istot które zbyt łatwo rozpoznają moją broń
i mają mord w sercu!
chociaż zimą
są ciepli jak róże, na pustyni
smakują jak zimna anyżówka.
Czasem, kiedy jestem wycofany,
wznoszę się ku chłodnemu niebu
i patrzę na ten niepojęty świat, bez trudu rozpoznając tylko
kolegów, wierzchołki gór. Manfred wspina mi się na kark,
coś mówi, ale nie słyszę go,
jestem zbyt smutny.
Jakiś słoń sięga po trąbkę,
banknoty wyfruwają z krzyczących okien, a między łopatkami jedwab
rozpościera swoje lustro. Pistolet „strzela”.
Jeden spośród mnie rzuca się
do okienka nr 13 a jeden spośród mnie unosi bicz a jeden spośród mnie
wyfruwa ze środka toru wśród różowych flamingów,
a pod kopytami co biorą ostatni zakręt mam wargi
w bliznach i brudne od kurzu, omiatają je ogony, maskuje zmysłowość ziemi,
definiowanie, a otwarte usta zanoszą się krzykiem obstawiających płucami
ziemi.
Ileż to moich przejrzystości nie mogło się oprzeć wyścigom!
Popłoch w ziemi, suszone grzyby, różowe pióra, wejściówki,
łuski księżyca przesuwające się po zabłoconych zębach,
niedostrzegalny jęk zza przesłoniętych ust,
miłość do węża!
Jestem pod jego liśćmi a myśliwy trzaska i dyszy
i eksploduje, tak samo jak balon zaporowy dryfuje za chmurą
a śmierć, to zwierzę, wyciąga z pochwy latarkę
i pogwizduje
i zsuwa rękawiczkę z ręki która zwalnia spust. Oczy węża
czerwienieją na widok tych ostrych paznokci, jest taki gładki!
Moje wszystkie
przejrzyste ja kołyszą się jak żmije w wiadrze, wiją się i syczą
bez popłochu, zachowując pewną stosowność odpowiedzi
i w tym momencie ów zakrzywiony wąż już przypomina Meduzę.

przełożył Piotr Sommer

Fragment wiersza „Pamięci moich uczuć” opublikowanego w „Literaturze na świecie” (nr 9-10/2015).

*

retertret
Frank O’Hara, Cambridge 1950 | Fot. Jane Freilicher

 

Frank O’Hara (1926-1966) – poeta amerykański zmarły przedwcześnie wskutek obrażeń odniesionych w wypadku, obok Johna Ashbery’ego centralna postać kręgu „poetów nowojorskich”, ceniony również jako krytyk sztuki (przez kilkanaście lat pracował w nowojorskim Museum of Modern Art, w którym zorganizował szereg ważnych wystaw). Urodził się w Baltimore, w stanie Maryland. Studiował w bostońskim New England Conservatory of Music, na Uniwersytecie Harvarda i Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor. Lata 1944-1946 spędził jako ochotnik w marynarce. Za życia publikował wiersze przeważnie w niskonakładowych pismach awangardowych i małych wydawnictwach, toteż jako poeta dał się poznać szerzej dopiero po śmierci – od początku lat 70. uchodził za jednego z najważniejszych poetów amerykańskich drugiej połowy stulecia.

W Polsce jego wiersze ukazały się w przekładzie Piotra Sommera w zbiorze „Twoja pojedynczość” (1987) i w antologii poezji amerykańskiej „O krok od nich” (2006). Pojedyncze przekłady drukowali m.in. Stanisław Barańczak, Julia Hartwig, Mieczysław Orski i Teresa Truszkowska.

*

I nutka do Franka:

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Pamięci moich uczuć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s