Śnienie i życie, Gérard de Nerval

gc3a9rard-de-nerval-1

To XIX-wieczna literatura, którą czyta się jak tę współczesną. Kto by się spodziewał, że rzeczywistość bogatego francuskiego panicza może okazać się nam tak bliska i tak znana? W sumie – to trochę przerażające.

„Śnienie i życie” to zbiór autobiograficznych tekstów – opowiadań, esejów, minipowieści – napisanych przez francuskiego poetę i prozaika, Gérarda de Nervala, w latach 1850-1855. Mimo że powstały ponad sto lat temu, nie sprawiają najmniejszych trudności w lekturze: książkę czyta się lekko, bez uciążliwego zatrzymywania się przy zamierzchłym słownictwie czy archaicznej składni. Zapewne w dużej mierze jest to zasługa tłumaczy, Ryszarda Engelkinga i Tomasza Swobody.

Ale sam dobór słów pod kątem tego, jakie są teraz bardziej powszechne, nie zmieniłby aż tak doświadczenia tej lektury. Nerval po prostu pisał tak, że nie ma znaczenia, kiedy i gdzie się go czyta – nie owija w bawełnę, wyraża się w miarę krótko, do rzeczy, ale jednocześnie z wykwintnym wdziękiem. Jest przy tym zabawny i autoironiczny. I ma podobne do naszych problemy i przeżycia. A to idzie się napić z kolegą i żali mu się na pannę, która nie zwraca na niego najmniejszej uwagi. A to szuka nowego mieszkania do wynajęcia, co jest w XIX-wiecznym Paryżu nie lada wyzwaniem i niemal udręką.

Doprawdy trudno znaleźć w Paryżu odpowiednie mieszkanie. – Przekonałem się o tym dobitnie dwa miesiące temu. Wróciwszy z Niemiec, po krótkim pobycie w podmiejskiej willi szukałem lokum pewniejszego od poprzednich, z których jedno mieściło się przy place du Louvre, drugie zaś przy rue du Mai. – Sięgam tylko sześć lat wstecz. – Wyrzucony z pierwszego z dwudziestoma frankami rekompensaty, po którą nie wiedzieć czemu nie raczyłem pójść do Ratusza, znalazłem w drugim coś, czego nie znajdziecie już w centrum Paryża: widok na parę drzew na skrawku przestrzeni, dający wytchnienie i odświeżający umysł dzięki innemu obrazowi niż szachownica czarnych okien, w których tylko wyjątkowo ukazują się jakieś wdzięczne buzie.

Ten sposób pisania i charakter pisarza przeświecający zza tych linijek przypomina mi Michela Houellebecqa, który zresztą o swojej sympatii do Nervala napomyka w jednej ze swoich książek.

Podoba mi się też to, jak pisarz opowiada o krótkich wycieczkach za miasto, traktując je z równie wielką powagą jak kilkumiesięczną podróż po Europie. Wspomnienia swoich weekendowych wypadów Nerval rozpoczyna takim wywodem:

Z czasem namiętność do wielkich podróży wygasa, o ile nie podróżowało się dość długo, by nie stać się obcym swojej ojczyźnie. Krąg coraz bardziej się zacieśnia, stopniowo zbliża ku domowemu ognisku. – Ponieważ tej jesieni nie mogłem się zbytnio oddalać, powziąłem zamiar krótkiej podróży do Meaux. (…)

Nawet lubię te miasteczka, skromne planety oddalone o dziesięć mil od promienistego centrum Paryża. Dziesięć mil to dość daleko, by nie ulec pokusie wieczornego powrotu – by mieć pewność, że nazajutrz nie obudzi was ten sam co zwykle dzwonek, by między dwoma pracowitymi dniami zażyć spokojnego poranka.

Tylko nieliczne elementy scenografii „Śnienia i życia”(jak ten dzwonek, jak ta relatywność odległości) przypominają o tym, że akcja toczy się ponad sto lat temu – i te przebłyski dawnego są wtedy urokliwe, sympatyczne.

„Śnienie i życie” jednak to zbiór opowiadań i, jak to często z opowiadaniami bywa, są nierówne. Przy niektórych tracimy poczucie czasu i śmiejemy się z bohaterem (lub z niego), a przy innych grzęźniemy, wykoślawiamy się, starając się przez nie przebrnąć. Te ostatnie przypadki to zwłaszcza te, w których Nerval opowiada swoje sny, melancholie i inne smutki. I nie chodzi o to, że melancholii mówię radykalne „nie”; lubię melancholię. Ale w tę nervalowską czasem trudno było mi się wczuć, trudno było mi się nią przejąć – może w tych fragmentach proza ta stawała się najbardziej XIX-wieczna, XIX-wieczna w tym negatywnym znaczeniu, zwietrzała; może te smutne, głodne kawałki były po prostu dłużyznami, od których odzwyczaiła nas współczesna proza. Przeczytajcie i sami osądźcie.

Zbiór jest pięknie wydany – reprodukcja na okładce dobrze oddaje ducha tych utworów.

*

Śnien176429-352x500ie i życie, Gérard de Nerval
przeł. Ryszard Engelking, Tomasz Swoboda
słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2012

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s