Oswajanie świata

Nicolas Bouvier. Wydanie z zarostem.
Nicolas Bouvier. 

Mieliśmy przed sobą dwa lata i pieniądze na cztery miesiące. Program był mglisty, ale w podobnych przypadkach najważniejsze to wyjechać”. Przeczytałam w końcu „Oswajanie świata” Nicolasa Bouviera i jeśli zostały mi po tej lekturze jakiekolwiek odczucia, to takie, że najwyższa pora ruszyć się z Poznania. Chociaż na chwilę.

1.

To nieme wpatrywanie się w atlasy, gdy leżysz na brzuchu na dywanie, między dziesiątym a trzynastym rokiem życia, sprawia, że nagle chcesz rzucić wszystko. Pomyśl o regionach takich jak Banat, wybrzeże Morza Kaspijskiego, Kaszmir, o melodiach, które tam rozbrzmiewają, o spojrzeniach, które napotkasz, o ideach, które tam na ciebie czekają… Kiedy to pragnienie stawia opór rozsądkowi, szuka się jakiejś motywacji. I nie można znaleźć nic przekonującego. Bo prawdę mówiąc, nie wiadomo, jak nazwać to, co cię wypycha. Coś w tobie rośnie i zrywa tamy, aż któregoś dnia, pełen wątpliwości, odchodzisz na dobre.

Podróż nie potrzebuje uzasadnień. Rychło okazuje się, że jest celem sama w sobie. Sądzisz, że po prostu odbędziesz podróż, lecz niebawem ta podróż zaczyna cię kształtować lub paczyć…”

Zdjęcia z drogi Nicolasa Bouviera i Thierry'ego Verneta.
Zdjęcie z drogi Nicolasa Bouviera i Thierry’ego Verneta.

2.

Po moim powrocie wielu ludzi, którzy nigdy nie wyjeżdżali, mówiło mi, że przy odrobinie wyobraźni i skupienia podróżują równie dobrze, nie odrywając tyłka od krzesła. Chętnie im wierzę. To są siłacze. Ja – nie. Ja za bardzo potrzebuję tego namacalnego oparcia, jakim jest przemieszczanie się w przestrzeni. Zresztą na szczęście świat rozpościera się szeroko dla słabeuszy i przychodzi im z pomocą, a kiedy tym światem, jak w niektóre wieczory na drodze Macedonii, jest księżyc po lewej ręce, srebrzyste strugi Morawy po prawej i perspektywa poszukiwania za linią horyzontu jakiegoś miasteczka, gdzie można by spędzić następne trzy tygodnie, bardzo mnie cieszy, że nie mogę się bez tego świata obejść”.

Te rozległe tereny, te odurzające wonie, uczucie, że ma się przed sobą swoje najlepsze lata, potęgują przyjemność życia, podobnie jak miłość”.

Zdjęcia z drogi - c.d.
Zdjęcia z drogi – c.d.

I trochę sprzecznie z ostatnim, ale tylko trochę:

„W końcu tym, co stanowi trzon egzystencji, nie jest ani rodzina, ani kariera, ani to, co inni o nas powiedzą czy pomyślą, lecz kilka takich właśnie chwil, budzących więcej radosnych uniesień niż miłość, a którymi życie obdarza nas ze skąpstwem na miarę naszych słabych serc”.

„Człowiek podróżuje, aby zdarzały się i zmieniały różne rzeczy; gdyby nie to, zostałby w domowych pieleszach”.

Zdjęcie z drogi - szanowni panowie.
Zdjęcie z drogi – szanowni panowie.

3.

„Leniuchowanie w nowym otoczeniu to najbardziej absorbujące zajęcie”.

nicolas-bouvier-francois-laut-l-qemwxd

4.

I z lekkim posmakiem goryczy na koniec:

„Zwykle około czterdziestki to globtroterstwo zaczyna rozczarowywać i traci urok. Wtedy musimy przystopować. Wędrujemy, wegetujemy, obrastamy w doświadczenia; przybywa nam lat; pościg staje się bezcelowy, przekształca się w ucieczkę, a przygoda, pozbawiona treści, trwa dalej podsycana pomysłami, w których brak zapału. Uświadamiamy sobie, że jeśli w młodości podróże kształcą, to jednak sprawiają również, że ta młodość szybko przemija. Słowem, gorzkniejemy”.

*

Oswajanie świata, Nicolas Bouvier
tłum. Krystyna Arustowicz
Noir sur Blanc 2013

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s