Proust w pigułce

Książka zbyt wielka, by ją przeczytać, jeśli się nie siedzi w więzieniu? Murakami zna takie.
Książka zbyt wielka, by ją podźwignąć?

„W poszukiwaniu straconego czasu” to książka legendarna. Jedna z tych, o których wszyscy słyszeli, ale mało kto je czytał. Jedna z tych, przy których przydaje się umiejętność rozmawiania o książkach, których się nie przeczytało. I jedna z tych, które znajdują się w czołówkach różnych zestawień. Ostatnio widziałam ją na przykład na liście książek najczęściej porzucanych.

A wkrótce potem natknęłam się na wzmiankę o słynnym dziele Prousta u Murakamiego. I ta wzmianka wydaje się dobrą konkluzją do wszystkich tych początkowych zdań tego wpisu, zaczynających się od sformułowania „jedna z tych”. I to jest pierwszy powód, dla którego już zaraz, już za chwilę zamieszczę poniżej odpowiedni fragment trylogii „1Q84”. Drugi jest taki (i tak naprawdę ten jest pierwszy), że lubię w książkach znajdować inne książki. Te wzmianki w innych o innych są jak małe wesołe bumerangi.

Ale o tym już dość. Ad rem, ad rem! Rozmowa Aomame i Tamaru.

– A co powiesz na „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta? – pyta Tamaru. – Jeśli jeszcze nie czytałaś, to może być dobra okazja do przeczytania całości.

– A ty czytałeś?

– Nie. Nigdy nie siedziałem w więzieniu ani nigdy się nigdzie długo nie ukrywałem. Ludzie mówią, że jak się nie ma takiej okazji, to „W poszukiwaniu straconego czasu” trudno w całości przeczytać.

– A znasz kogoś, kto przeczytał?

– Znam osoby, które spędziły długi czas w więzieniu, ale to nie są chyba ludzie, których interesowałby Proust.

– Spróbuję. Jak gdzieś trafisz na tę książkę, dołącz ją do następnej dostawy.

– Prawdę mówiąc, już ją przygotowałem – mówi Tamaru.

*

Haruki Murakami, 1Q84, tom 3
przeł. Anna Zielińska-Elliott
MUZA SA, Warszawa 2011
s. 36

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Proust w pigułce

  1. Ostatnio wydawnictwo MG zdecydowało się wznowić Prousta w bardzo ładnej szacie graficznej. Może to przysporzy mu nieco więcej czytelników, przynajmniej w Polsce. Ja na razie mam tego pana w nieco dalszych planach – pobyt w więzieniu byłby faktycznie b. dobrą sposobnością, żeby całościowo poświęcić się jego prozie. Szybciej sięgnę chyba po trylogię „1Q84”, której wszystkie tomy mam już na swojej bibliotecznej półce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s