Jak świadomość związana jest z ciałem, Susan Sontag

Obrazek

Lekturę drugiego tomu dzienników Sontag można podsumować tak: parę dobrych fragmentów, trafnych ujęć, sprawnie postawionych wniosków, np. o pisaniu, Wenecji, rozmowach. Poza tym dużo roztrząsania emocji i babrania się w tonie użalającym. Dość to męczące, choć też nie sposób się od tego biadolenia oderwać. Sporą część dzienników tworzą listy – filmów, książek, słów. I czasem te zestawienia są najciekawszymi zapisami na przestrzeni kilkudziesięciu stron. Może wynika to z tego, że odczuwa się przy nich ulgę – potok autopsychoanalizy na moment ustaje, można swobodniej odetchnąć.

Dziś wyimek z listą tych rzeczy, które Susan lubiła i których nie lubiła w roku 1977. Wiele z nich pokrywa się z tymi, którymi wypisała w analogicznym zestawieniu w latach 60. Tropię spójność, szukam zmian. Dziwią mnie ciągi skojarzeń, jakie musiły doprowadzić do takiej a nie innej kolejności napływających upodobań i niechęci.

 

Rzeczy, które lubię: blask ognia, Wenecja, tequila, zachody słońca, niemowlaki, nieme kino, wysokości, sól gruboziarnista, cylindry, duże długowłose psy, modele okrętów, cynamon, kołdry z gęsiego puchu, zegarki kieszonkowe, zapach świeżo skoszonej trawy, len, Bach, meble z epoki Ludwika XIII, sushi, mikroskopy, wielkie sale, dobry nastrój, wytrzymałe buty, picie wody, cukierki z syropu klonowego.

Rzeczy, których nie lubię: samotne noce w mieszkaniu, zimna pogoda, pary, mecze piłkarskie, pływanie, anchois, wąsy, koty, parasole, bycie fotografowaną, smak lukrecji, mycie włosów (samodzielne lub gdy ktoś to robi), noszenie zegarka, wykładanie, cygara, pisanie listów, branie prysznica, Robert Frost, niemiecka kuchnia.

Rzeczy, które lubię: kość słoniowa, swetry, rysunki architektoniczne, sikanie, pizza (na chlebie rzymskim), mieszkanie w hotelu, spinacze, kolor niebieski, skórzane paski, robienie spisów, wagony sypialne, płacenie rachunków, jaskinie, oglądanie łyżwiarstwa, zadawanie pytań, jeżdżenie taksówką, sztuka Beninu, jedzenie jabłka, meble biurowe, Żydzi, drzewa eukaliptusowe, scyzoryki, aforyzmy, ręce.

Rzeczy, których nie lubię: telewizja, pieczona fasola, owłosieni mężczyźni, książki w miękkiej oprawie, stanie, granie w karty, brudne lub zabałaganione mieszkania, płaskie poduszki, siedzenie na słońcu, Ezra Pound, piegi, przemoc w filmach, zakrapianie oczu, klopsy, pomalowane paznokcie, samobójstwo, lizanie kopert, keczup, podgłówki, krople do nosa, coca-cola, alkohol, robienie zdjęć.

Rzeczy, które lubię: perkusja, goździki, skarpetki, surowy groszek, mosty, Dürer, schody ruchome, gorąca pogoda, jesiotr, wysocy ludzie, pustynie, białe ściany, konie, elektryczne maszyny do pisania, wiśnie, meble z rattanu/wikliny, siedzenie ze skrzyżowanymi nogami, pasiaste wzory, wielkie okna, świeży koper, czytanie na głos, chodzenie po księgarniach, skąpo umeblowane pokoju, taniec, Ariadna na Naxos.

s. 477

*

Jak świadomość związana jest z ciałem. Dzienniki, tom 2. 1964-1980
Redakcja David Rieff
Tłum. Dariusz Żukowski
Wydawnictwo Karakter, Kraków 2013

Reklamy

Jedna myśl na temat “Jak świadomość związana jest z ciałem, Susan Sontag

  1. Nie można się oderwać,bo od razu układa się w głowie swoją listę lubię/nie lubię według podobnego schematu/chaosu? Jak ta lista wygląda w Twoim przypadku? :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s