Ostatni papieros, Klas Östergren

Ostatni papieros to trzecia książka szwedzkiego pisarza, Klasa Östergrena, jaka ukazała się po polsku. Wcześniejsze tytuły to Gentlemani i Gangsterzy.

Wahałam się nad użyciem słowa „kontynuacja” w odniesieniu do tej książki. Wiele bowiem tę trójcę łączy. Akcja każdej powieści toczy się w następujących po sobie okresach. Bohaterowie też posuwają się w latach, są charakterologicznie podobni, noszą te same lub zbliżone do siebie imiona. Chociażby postać kobieca. Teraz jest to Madde, wcześniej była Maud. Jakby zawsze była tą samą kobietą, tylko w różnych czasach, w różnych wariacjach personalno-zawodowych. Podobne są też problemy i kryminalne komplikacje, w które popada narrator-pisarz. Podobna jest sceneria – pojawia się m.in. po raz wtóry (po Gangsterach) wiejska posiadłość ze szklarnią. Gąszcz tych wspólnych mianowników jest przerośnięty i nieokiełznany i, jak to gąszcz, nie do końca spójny. Przez to nazwanie Ostatniego papierosa kontynuacją byłoby nadużyciem. Czym więc jest ta książka? Powtórzeniem? Kalką? Wariacją tego, co już wcześniej Szwed napisał? Gra z nami na wszystkich polach tak jak gra zatrudnianiem wciąż tych samych postaci? Ciśnie się na usta pytanie: to co tu jest nowego? Czym Östergren zaskakuje tak się powtarzając? A jeśli nie zaskakuje, to chociaż czym oczarowuje?

To pytanie zawisa w pustce i przez chwilę unosi się pod sufitem, by ciężko jak westchnienie opaść na zamkniętą książkę o zielonej okładce. Otóż niczym nie zaskakuje – i w tym tkwi problem.

Tym razem Östergren opowiada co prawda o innej aferze, bo wywołanej przez artystę, zadziornego dandysa Jorgena. Jego śmiałe pomysły i ich ryzykowna, nielegalna realizacja (pastisz obrazu Nilsa Dardela Umierający dandys) wplątują zaprzyjaźnionego z nim pisarza w kłopoty, z których może wykaraskać się tylko dzięki życzliwości silnej, zdecydowanej kobiety. Tyle zdradzę z perypetii. Pozostałą część tej zbyt obszernej książki wypełniają rozważania o sztuce i kapitalizmie, jak również ich związkach. Tematyka może i ciekawa, ale Östergren ją nużąco przegadał.

Zabrakło tego, czym  zabłysnął w Gentlemanach, a co, w już gorszej formie, kontynuował w Gangsterach, a mianowicie lekkiego, finezyjnego połączenia porywającej fabuły z dynamiczną i dowcipną narracją. O wiele lepszą powieść stworzył 25-letni Klas Östergren, niż ten 54–letni. Szkoda.

Klas Östergren, Ostatni papieros
przeł. Maria Murawska
wyd. Studio Wydawnicze Dodo Editor, Kraków 2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s