Szok: na każdym kroku ludzie

Lubię jeździć metrem. Czuję wtedy coś z pogranicza religii i seksu. Które podobno przecież nie mają wcale pogranicza.

Ernest twierdzi, że to obrzydliwe, co mówię. Nie cierpi, kiedy robię się na pozbawioną zdolności muzycznych Björk, „Och sama nie wiem, dlaczego jestem taka dziwna!” i „Zrobię korale z kropli swego soku i chcę, byście nazywali mnie <magiczna kobieta-drzewo>!”.

Ale to chyba normalne, kiedy większość czasu siedzę sama w mieszkaniu. Usiłuję pracować, ale zamiast tego jem albo wymyślam powody, dlaczego nie mogę pisać. Szamoczę się zamknięta we własnej głowie jak w puszce. Świat? Jaki świat? Miasto wygląda z tego mieszkania jak makieta. Nie ma dźwięku, emituje jedynie monotonne rzężenie, jak drażniona w nieskończoność struna kontrabasu. Potem, gdy nagle muszę gdzieś pojechać, coś załatwić, szok: na każdym kroku ludzie! Sześć miliardów innych ludzi łaziło cały czas za moim oknem, za moją ścianą. Za moją czaszką!

Z metrem sprawa jest higieniczna, epidemiologiczna. Nie mieści mi się to w głowie, że w tym postmodernistycznym, a właściwie postfizycznym, POSTREALNYM świecie nagle – coś takiego. Przyjaźń przez Facebook, sport na konsoli, seks przez kamerkę, wychowywanie dzieci przez Skype’a, martwe ryby w rzekach, martwe ptaki na drzewach, martwe drzewa; hologramy, wakacje w kosmosie, żele antybakteryjne i żele probiotyczne, i żele anty-probakteryjne dwa w jednym, i nagle w tym wszystkim nadjeżdża wagon metra. Po brzegi pełen buzującej, tętniąco-pulsującej, skłębionej, namolnej, bezładnej, fizycznej do szaleństwa masy ludzkiej!

*

Dorota Masłowska, Kochanie, zabiłam nasze koty, wyd. Noir sur Blanc, Warszawa 2012, s. 136-137

Reklamy

5 uwag do wpisu “Szok: na każdym kroku ludzie

  1. Miałam ochotę przeczytać gdy tylko pojawiła się informacja o wydaniu. Nie mogę się doczekać kiedy kupię, choć „Wojna polsko-ruska” średnio mi się podobała. „Paw Królowej” nie był zły, ale jestem estetką, mimo wszystko, i nie do końca odpowiadają mi te wulgaryzmy (wiem, wiem, że taki jest język i kropka).

    Z recenzji i fragmentów już wiem, że punkt widzenia i sposób pisania będzie inny niż w poprzednich powieściach, to mnie obłędnie zachęca :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s