Cała literatura opada (z kogoś/czegoś)

112

MORELLIANA  Poprawiam właśnie opowiadanie, które chciałbym uprościć tak, aby było możliwie jak najmniej literackie. Jest to przedsięwzięcie od samego początku rozpaczliwe. Przy powtórnej lekturze od razu wyskakują niedopuszczalne zdania. Ktoś znajduje się na piętrze: „Raymond zaczął schodzenie”. Przekreślam i piszę: „Raymond zaczął schodzić”. Porzucam czytanie, aby po raz nie wiem który zastanowić się nad moją niechęcią do „literackiego” języka. „Przystępowanie do schodzenia” nie ma samo w sobie nic złego, poza napuszonością. Przecież „zacząć schodzić” oznacza zupełnie to samo, tyle że surowiej, bardziej prozaicznie (ograniczając się do samej informacji), podczas gdy tamta forma usiłuje połączyć przyjemne z pożytecznym. Właściwie w tym pierwszym sformułowaniu drażni mnie dekoracyjne połączenie czasownika z rzeczownikiem; czyli że razi mnie literacki język (oczywiście dotyczy to tylko moich utworów). Dlaczego?

Jeżeli wytrwam w tym postanowieniu, które zresztą straszliwie zubaża wszystko, co piszę w ostatnich czasach, niezadługo poczuję się niezdolny do sformułowania najprostszej myśli, do stworzenia najprymitywniejszego opisu. Gdybym robił to wszystko z tych samych przyczyn co lord Chandos u Hofmannsthala, nie byłoby powodu do skarg, jeżeli jednak niechęć do retoryki (bo w gruncie rzeczy o to idzie) spowodowana jest jakimś słownym wyjałowieniem idącym w parze z wysuszeniem organicznym, wtedy z pewnością należałoby raz na zawsze skończyć z pisaniem. Odczytywanie tego, co ostatnio napisałem, nudzi mnie. Równocześnie jednak za tym dobrowolnym ubóstwem, za tym „zaczęciem schodzenia”, które zastępuje „przystąpienie do schodzenia”, miga coś, co mi dodaje odwagi. Piszę bardzo źle, ale coś przez to prześwieca. Dawny mój „styl” był lusterkiem dla czytelnika-skowronka. Patrzył w nie, bawił się nim, jak publiczność, która czeka i poznaje repliki Salacrou albo Anouilha i bawi się nimi. O ileż łatwiej jest tak pisać, niż pisać (prawie nie-pisać) tak, jak chciałbym teraz, bez dialogu ze zwykłym czytelnikiem i bez spotkania, a tylko z nadzieją na pewien dialog z pewnym określonym i odległym czytelnikiem. Rzecz oczywista, że jest to problem natury moralnej.

 –

Julio Cortázar, Gra w klasy, przeł. Zofia Chądzyńska, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2001 , 558-559

Reklamy

7 myśli na temat “Cała literatura opada (z kogoś/czegoś)

  1. to jest z „Gry w klasy” i nawet mi to przez myśl nie przeszło…
    chyba mi się tylko zdawało, że przeczytałam Cortazara, to jest świetne, poza tym, że część problemu natury moralnej spada na „odległego czytelnika” więc np. na mnie,
    bardzo Ci dziękuję za ten akurat wypisek,
    chyba przystąpię tzn, wejdę, no, do tej gry albo niech mi ona przynajmniej spada ze stolika przez jakiś czas,
    a co on zrobił potem, zaraz zobaczę:)

    1. W ogóle przy braniu udziału w Grze po raz kolejny (w sumie dla mnie to już trzeci raz, ale cicho sza), wiele ona zyskuje, jakieś podcienie, sensy i znaczenia, których kiedyś może nie rozumiałam/nie odczuwałam, które przegapiłam. Już wcześniej mi się podobała, ale teraz – mam wrażenie, że dopiero teraz czytam ją w pełnym wymiarze, w należyty sposób.

  2. mnie się też już wcześniej Gra podobała, ale tam są właśnie te warstwy, niektóre chyba w ogóle do mnie dotąd nie dotarły, a dziś jeszcze się wyłoniły z tego kronopie, z nimi mam lepiej, więcej w pamięci,
    czy przegapiłam Twoje czytanie opowiadań?

    1. Nie przegapiłaś – ciągle je podczytuję (jedno do śniadania, chyba że dłuższe niż miska z płatkami). Pysznie się je czyta, prawda?

  3. pysznie się je..
    a czy znasz „Wielkie wygrane”?
    bo jeszcze i to było, niejaki Persjo na dziobie czy na rufie…
    do miski z płatkami za duże jednak porcje Cortazara,
    chociaż kronopie jak rodzynki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s