Pisanie jak przestawianie krzesła

„Na początek zaproponuję dwa raczej okropne określenia dwóch rodzajów pisarzy: jeden to makroplanista, drugi – mikromenedżer.

Pierwszego rozpoznacie po poprzyklejanych karteczkach z uwagami i obowiązkowym notesie Moleskine. Robi notatki, organizuje sobie materiał, układa fabułę i strukturę – a wszystko to, zanim jeszcze przystąpił do pisania. Zapewniwszy sobie bezpieczeństwo strukturalne, ma dużą swobodę działania. Zdarza się, że pisze od środka i posuwając się do przodu i do tyłu, dokonuje kolejnych wyborów, czym jednak pomnaża trudności.

Znam makroplanistów, którzy obsesyjnie zmieniają zakończenia, usuwają i przywracają bohaterów, zmieniają kolejność rozdziałów, dokonując częstych (dla mnie niewyobrażalnych) cięć chirurgicznych, na przykład przenoszą akcję z Londynu do Berlina albo zmieniają tytuł. Nie znoszę ich opowieści o tym wszystkim – nie żebym ich nie aprobowała; po prostu obce metody są dla mnie niezrozumiałe i przerażające. Bo sama jestem mikromenedżerką. Zaczynam od pierwszego zdania i kończę ostatnim. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy wybierać między trzema różnymi zakończeniami, bo póki nie  skończę, nie mam pojęcia, jaki będzie koniec (co nie powinno zaskakiwać nikogo, kto czytał moje powieści). Makroplanista mieszka zwykle w domu zbudowanym według planu, więc jego obsesja dotyczy wnętrza – ciągle ten dom przemeblowuje. Ustawi krzesło w sypialni, potem w salonie, w kuchni, wreszcie znowu w sypialni. Mikromenedżer jak ja buduje dom piętro po piętrze i krok po kroku dochodzi do całości. Każde piętro musi stać solidnie, być w pełni wykończone i umeblowane, zanim powstanie następne. W holu musi być tapeta, nawet jeśli schody wiodą donikąd”.

Zadie Smith, Sztuczki warsztatowe [w:] Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe, przeł. Agnieszka Pokojska, Wyd. Znak, Kraków 2010, s. 129-130

Szukam określenia na pisarza, który po części jest makroplanistą (te karteczki i plan), ale jednocześnie przypomina mikromenedżera (tkwiąc zawsze tylko w tym jednym jedynym zdaniu, teraźniejszym rozwiązaniu, które jakby samo się napisało, i teraz wszystko zmienia).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s