Powieść pełna faktów. Wywiad z historią, Oriana Fallaci

Oriany Fallaci nikomu przedstawiać nie trzeba. O jej rozmowach z najważniejszymi postaciami światowej sceny politycznej drugiej połowy XX wieku, zatytułowanych znamiennie Wywiad z historią,  trudno było nie usłyszeć – to one przyniosły jej sławę i uznanie. Co nowego można powiedzieć o tych tekstach uznawanych za mistrzowskie przykłady gatunku dziennikarskiego? O których napisano setki artykułów i wypowiedziano jeszcze więcej opinii? Czy w ogóle można?

Nie sądzę, ale czasem trzeba próbować. Na początek rekapitulacja faktów. Książkę Wywiad z historią po raz pierwszy opublikowano we Włoszech w 1974 roku. Tworzy  ją zbiór 28 rozmów z politykami, demokratycznymi liderami, dyktatorami, pacyfistami, bojownikami, przywódcami duchowymi, ideologami. Wśród nich są m.in. Henry Kissinger, Golda Meir, Jasir Arafat, Indira Gandhi, Willy Brandt, Hajle Syllasje, Mohammad Reza Pahlawi, Mário Soares.

Powiedzieć, że Oriana Fallaci w wywiadach z nimi jest inteligentna i przenikliwa, to nic nie powiedzieć. Najbliższym prawdy określeniem będzie może błyskotliwa mistrzyni manipulacji i erystyki, zuchwała, pewna siebie, niezrażona. Możliwe, że najbardziej mistrzowskie w jej metodzie (bo jej sposób prowadzenia rozmowy zasługuje na miano metody) jest to, że potrafi skłonić do szczerości większość polityków – osoby jak mało które czujne, uważne, nieustannie mające się na baczności i zazwyczaj ważące każde słowo. Z zapisu, jaki otrzymujemy, wynika, że Fallaci nie raz tylko słuchała niekończących się monologów, cierpliwa, wyczekująca potknięcia w wypowiedzi, miejsca do zaczepienia przeciwnika, chwili gdy ten opuści nieco gardę. Właśnie przeciwnika – bo z pewnością nie jest Fallaci, przynajmniej w większości przypadków, przyjaźnie nastawiona do rozmówcy. A cały dialog traktuje już nie tyle jako potyczkę słowną i wymianę opinii, co walkę na noże, na śmierć i życie.

Jest w tym furiacko inspirująca; nieczęsto spotyka się dziś takie zaangażowanie w cokolwiek. Jednak jednocześnie przez tę samą, na pewnym poziomie urzekającą, furię i pasję, nie można właściwie nazwać jej działalności dziennikarstwem. Przynajmniej nie w takim rozumieniu, w jakim jest najczęściej używane to określenie. Nie chodzi już nawet o brak obiektywizmu, ale o to, że osobowość Fallaci jest dla niej tak istotna, że zazwyczaj pojawia się na pierwszym planie, na równi z prezentowaną postacią, która powinna być głównym bohaterem tekstu. Bardziej niż rzemiosło dziennikarskie jest to więc świadoma autokreacja literacka.

Zresztą nie ma w tym nic dziwnego. Oriana Fallaci myślała o przeprowadzanych przez siebie wywiadach jako formie uprawiania literatury, a nie dziennikarstwa. Widać to szczególnie we wstępach, jakimi opatrzone są wszystkie wywiady. Kreśli w nich okoliczności spotkania: jak daną osobę udało jej się namówić do udzielenia jej wywiadu, jak ją przyjęto, jak przebiegała rozmowa. Nie pomija milczeniem stroju, scenografii, godziny, atmosfery. Wstęp jest jej czysto odautorskim komentarzem. Nie raz wprowadzenia te są o wiele ciekawsze niż same wywiady – nie tylko dlatego, że tematy w nich poruszane przestały już być tak aktualne jak w momencie ich publikacji; nie tylko dlatego, że znamy dalszy ciąg tej opowiadanej przez Fallaci i jej rozmówców historii, ale również z tego powodu, że są niezwykle plastyczne, bezkompromisowe, a często – zazwyczaj – po prostu zabawne.

I może te fragmenty, z mojego punktu widzenia najciekawsze, najwięcej mówiące zarówno o Fallaci, jak i o jej interlokutorach, sprawiają, że odbiera się te wywiady jako powieść pełną faktów. Z takiego podsumowania Fallaci na pewno nie byłaby zadowolona. Ale prawdopodobnie by je zrozumiała. Sama bowiem napisała we wstępie do Wywiadu z historią:

„Wczorajsza historia jest powieścią pełną faktów, których nie mogę sprawdzić, sądów, którym nie mogę zaprzeczyć”.

Warto zapoznać się z Wywiadem z historią, choćby po to, by poznać Orianę Fallaci, zanim stała się tak zapiekłą, fanatyczną przeciwniczką islamu, jaką ją znamy z późniejszych kontrowersyjnych publikacji.

Oriana Fallaci, Wywiad z historią
przeł. Agnieszka Czepnik, Anna Osmólska-Mętrak, Joanna Ugniewska
wyd. Weltbild Polska, Warszawa 2012

Reklamy

2 myśli na temat “Powieść pełna faktów. Wywiad z historią, Oriana Fallaci

  1. To musi być pasjonująca lektura. Zastanawia mnie tylko, czy te wywiady się nie zestarzały? Czy wśród osób z którymi rozmawiała byli jacyś „prorocy”? Czy jakieś prognozy czy też analizy się rzeczywiście sprawdziły?

  2. Holly, lektura faktycznie pasjonująca, choć momentami, tak jak się domyślasz, trochę już przestarzała i nieaktualna. Za największego „proroka” uznałabym mimo wszystko Fallaci, która lubi podkreślać w później dopisanych częściach wstępów do wywiadów takie swoje „a nie mówiłam”. I faktycznie, kilka razy miała rację, przepowiadając np., ile jeszcze potrwa konflikt czy jak zostanie on rozwiązany.
    W przeważającej mierze jest to jednak takie głębokie spoglądanie w oczy przeszłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s