Drobne mity

XVI Palacz dmuchający w hubkę

Znużony czym? ostatnią ucieczką galaktyk, gramatyk snu, leksykonów, znużony maszynownią świata, szumem generatorów znaczeń emitujących błędne obrazy, gromkie jak okrzyk rzucony w głąb studni, znużony odjazdem konstelacji w mrok astrologicznych archiwów, gdzie byk znika za widnokręgiem zrzuciwszy pannę do morza, znużony narzeczem rzeczy i ciemną gwarą symboli, i poślednim porządkiem przelotnych pewników (nie przeklinaj), ruszył w stronę rzeki, aby po raz drugi zażyć kąpieli. Wchodząc do wody, zauważył, że to ta sama woda. Co jest? Było nam wstyd. Zanurzył rękę, poszperał, wyciągnął: och, kamień; przepadł. Trochę mułu, zielska, muszelki, jakieś chude pijawki, patyczki. Wzruszyliśmy ramionami ze smutkiem, cóż robić? Przeszukać rzeczywistość, przetrząsnąć rzeczywistość (jak zabawka wirująca na sprężynie języka ten wiersz budzi czułość, a może niepokój) choćby bardzo nikłą, choćby w dowolnym punkcie, zawsze znaczy odnaleźć szczątki wszystkich intryg, aktualnych i zamierzchłych, niczym parę kości i monet na dnie oceanu. Migotanie tych drobnych mitów zawsze jest zwodnicze. Prawda nie leży w tym, co widzisz (bo widzisz majaki), ani tym bardziej w tym, co myślisz o tym, co widzisz (bo nie jest kobietą), ani też w samym nieobliczalnym spojrzeniu, ale parzy się i ulatnia w powietrzu między zwilgotniałym okiem a przedmiotem. Właśnie dlatego język, jako ruch powietrza, ziewnięcie, puste tchnienie, eter – jest tak bliziutko prawdy. Stopy wody.

Andrzej Sosnowski, Nouvelles impressions d’Amérique, Biuro Literackie, Wrocław 2004

(Jak fotografia. Pośrodku).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s