Piórkiem, piórkiem

Fragment artykułu o Annie i Jarosławie Iwaszkiewiczach:

„Rodzina nie podzielała entuzjazmu Anny [wobec wybranego przez nią narzeczonego – przyp. red.]. Dla nich Iwaszkiewicz był nędzarzem. Przyjechał do Warszawy niecałe trzy lata wcześniej z ogarniętej rewolucją Ukrainy. Najmłodsze dziecko zbiedniałego powstańca styczniowego, zarządcy cukrowni. Wychowywała go matka i starsze siostry, bo ojciec – Bolesław – umarł, kiedy chłopiec miał osiem lat.

Gdy rodzina Iwaszkiewiczów biedziła się, jak przeżyć za 500 rubli rocznie, Stanisław Wilhelm Lilpop [ojciec Anny] na utrzymanie siebie, Hani i owdowiałej siostry Anieli wydawał kilkanaście tysięcy rubli.

W 1922 roku, gdy się poznali, o młodym Iwaszkiewiczu było już głośno. Występował ze Słonimskim, Lechoniem, Tuwimem i Wierzyńskim w słynnej kawiarni Pod Pikadorem. Wydał Oktostychy i szykował Dionizje.

Już po ślubie teść pytał: – I tak piórkiem, piórkiem będziesz zarabiał?”

frag. artykułu Mezalians autorstwa Ludwiki Włodek, opublikowanego w Wysokich Obcasach Extra nr 6 (9), grudzień 2011, s.54

Ano piórkiem, piórkiem!
Nie inaczej.

Advertisements

7 uwag do wpisu “Piórkiem, piórkiem

  1. nio i teraz j tak, ze raczej pamieta sie o lilpopie jako tesciu iwaszkiewicza ;-)

    widzialam zapowiedz tego artykulu na necie i strasznie ci zazdroszcze, ze moglas przeczytac! „slawa i chwala” to ksiazka mojego zycia

  2. :)
    artykuł polecam – gdy pojawi się w internetach. mogę też zrobić skan i podesłać na życzenie ;)

    a „sławy i chwały” jeszcze nie czytałam. tak zwane ups.
    kiedyś nadrobię..

    1. jak to takie grube wydanie to na necie nigdy nie opublikuja

      jak bys mogla byc tak uprzejma i zrobic mi prezent gwiazdkowy (gwiazdorowy) w postaci skanu to bylabym ci strasznie wdzieczna!!!

      nie wiem czy „slawa i chwala” jeszcze teraz bierze i na ile sie zestarzala – ja czytam corocznie, latem od nie powiem ilu lat i ciagfle cos nowego dla siebie znajduje. a dlugo nie ruszalam iwaszkiewicza, bo „to taki czerwony”, jak to mawiali niektórzy u mnie w domu

      1. powiem tak: gwiazdor przyjdzie do Ciebie wcześniej w tym roku.

        sądząc po tym, jak Iwaszkiewicz w ogóle mnie chwyta, myślę, że i „sława i chwała” chwyci (a kto wie, może nawet jeszcze głębiej, bardziej gardłowo, więc bez w i „chyci”?)
        plus – taka rekomendacja, że co lato powracasz, no no, trzeba poszukać i poznać.
        a ja głupia myślałam, że sezon leżakowy obowiązkowo otwiera się proustowskimi spacerami po plaży.
        byle do czasu leżaków i hamaków.

        1. o, to zamieniam galicyjska gwiazdke na poznanskiego gwiazdora!

          jak lubisz dwudziestolecie miedzywojenne to odnajdziesz wiele osobowosci, kt iwaszkiewicz sportretowal. mam cala liste osób, kt udalo mi sie rozszyfrowac

          jak dla mnie opis elzbietki spiewajacej verborgenheit dla józia to jeden z najpiekniejszych opisów milosnych w literaturze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s