Niepokojący dystans. Grace, Linn Ullmann

Johan Sletten dowiaduje się właśnie, że jest śmiertelnie chory. Wymusza na swoim lekarzu informację, ile zostało mu czasu do końca życia. Lekarz protestuje; zasłania się niepewnością jakichkolwiek prognoz. W końcu mówi: sześć miesięcy, może więcej, może mniej.

Co zrobić z tym czasem i z tą wiedzą? M.in. o tym jest książka norweskiej pisarki, Linn Ullmann, zatytułowana Grace.

Grace u Linn Ullmann to nie kobiece imię, jak może się skojarzyć, lecz ukrywające się pod tym angielskim słowem wdzięk i łaska. Ta ostatnia zresztą w najprostszej linii nawiązuje do tytułu oryginału Nåde, również ją oznaczającego. O łaskę godnej śmierci prosi ukochaną żonę umierający i z dnia na dzień tracący siły Johan. Zanim jednak ona zdecyduje, czy mu pomoże, poznajemy jego losy.

Johan ma za sobą dwa małżeństwa – pierwsza nieznośna żona zmarła, pozostawiając mu syna. Z synem tym ojciec jednak zupełnie nie potrafi znaleźć wspólnego języka. W miarę upływu lat mężczyźni coraz bardziej oddalają się od siebie, utwierdzając się w negatywnych opiniach o sobie nawzajem. 

Ostoją spokoju i sensem życia jest dla Johana druga żona, lekarka Mai. To o jej długich włosach myśli Johan, chcąc opanować się po poznaniu diagnozy u lekarza. To od niej oczekuje zrozumienia i pomocy w razie przedłużających się cierpień. Jeden zastrzyk, który zakończy jego życie – nie jest to niemożliwe, myśli Johan, za wszelką ceną chcący uniknąć wstydu i upokorzeń, jakie może mu przynieść wyniszczająca choroba. Najbardziej ze wszystkiego Johan nie znosi przekraczania granic intymności i skracania dystansu w relacjach z ludźmi. To człowiek, który wzdraga się przed wymianą powitalnych całusów i przed każdym dotykiem obcej osoby, poza uprzejmym uściskiem dłoni. Trafnie przeczuwa, że nie ustrzeże się przed bolesnym złamaniem wielu swoich mikro-zasad, gdy pójdzie do szpitala.

Jedynej możliwości ustrzeżenia się przed tym i zachowania godności upatruje w Mai. Jednak jej decyzja go zaskoczy i zaniepokoi.

Niepokój Johana udziela się przy czytaniu tej cichej i dramatycznej historii. Jej dramaturgia, małżeńska para bohaterów i sceny z wiejskiego domu przypominają filmy Ingmara Bergmana (nawiasem mówiąc, ojca pisarki) – na powierzchni jasność i spokój, we wnętrzu mrok, lęk i niepewność wszystkiego. Czy pod koniec życia doszło między Johanem a Mai do przykrego nieporozumienia? Czy decyzja Mai, jej miłosierny czyn, nie był ostatecznie podyktowany, niestety, egoizmem i zamknięciem oczu na potrzeby wciąż żyjącego męża?

Z tymi wątpliwościami pozostawia nas Linn Ullmann samych.

Za wspaniały prezent jeszcze raz dziękuję Kamili.

Linn Ullmann, Grace (oryg. Nåde)
Z norweskiego na angielski przełożyła Barbara Haveland
wyd. Picador, Londyn 2007

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Niepokojący dystans. Grace, Linn Ullmann

  1. widzialam linn w piatek w TV – j coraz bardziej (fizycznie) podobna do ojca. i – podobnie jak on – prowadzi czarna ksiege swoich wrogów

    tej ksiazki nie czytalam -ale „zanim zasniesz” b mi sie podobalo

  2. ha, ciekawe, ta czarna księga wrogów.
    osobiście prowadzę metaforyczną listę „ulubionych” ludzi, ale – wrogów? na początku trzeba by było ustalić, kim jest wróg. można mieć dziś wrogów? tak na poważnie? czy tylko ludzi, którzy ew. nas zwyczajnie – i z wzajemnością – nie lubią?

    może kiedyś „zanim zaśniesz” zatem? ale to daleka perspektywa.

  3. oj, bergman to byl istny potwór – chociaz supeinteligentny i umial rozmawiac z kobietami. on z ta czarna ksiega to na powaznie! na cale szczescie linn wyznala, ze ona nie tak calkiem na serio

    zapadla mi w pamiec rozmowa z jego gospodynia (TV): terroryzowal ja caly czas i w kuchni miala zabronione halasowanie – jak jej spadla pokrywka (przez przypadek), to byla awantura. jedzenie okreslone w najmniejszych detalach – a i tak zostawial jej obrazliwe karteluszki, ze ser wstretny i na pewno nie taki, jakiego sobie zazyczyl. na sylwerstra siedzieli i ogladali program TV – on u siebie w duzym domu, a ona w domku dla sluzby. to bylo calkiem niedawno, w egalitarnej SE…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s