Ateizm/wiara w pół drogi

„(…) i nagle zatrzymał wóz przed zabytkowym kościołem świętego Jana od Aniołów, tą osobliwą, ogromną i wspaniałą bazyliką, której budowę rozpoczęto przed dwustu laty, przerwano w połowie podczas Rewolucji i nigdy już nie ukończono. Fabiana chciała obejrzeć kościół z bliska. Guerran został w aucie, a ona obeszła świątynię dokoła, po czym stanąwszy u wejścia do głównej nawy zapuściła wzrok do jej wnętrza. Ujrzała wielkie, przedziwne ruiny, zachowane w stanie, w jakim przerwano budowę, niezwykle białą, przestronną, wysoką katedrę bez dachu, zniszczoną już miejscami, nim zaczęła służyć swemu przeznaczeniu, skąpaną w oślepiającym promiennym blasku południowego słońca, jak ruiny Akropolu. Gołe mury zdawały się niemal wesołe, bez śladu owej szarości, mrocznej patyny wieku, jaką pokryły się katedry w Amiens, w Reims czy paryska Notre-Dame. Jasność, biel, czyste linie zabytków starożytności. Lecz w tym blasku, w tym przejrzystym, spokojnym powietrzu, na tle błękitnego nieba i białych kamieni co chwila pojawiały się czarne ociężałe ptaki, głośno łopoczące skrzydłami, kruki i wrony, które się gnieździły we wnękach. Podrywały się niezdarnie z dzikim, ochrypłym krakaniem i jak wielkie cienie przemykały w gorących promieniach słońca. Fabiana długo im się przyglądała. W radosnym świetle dnia ponure ptaki ciemności miały dziwną, osobliwą wymowę.”

Maxence van der Meersch, Ciała i dusze,
przeł. Halina i Tadeusz Evertowie,
Instytut Wydawniczy Pax 1983, Warszawa 1983,
s. 444-445

Z cyklu: dobrą książkę czytam.

Będzie o niej w dwóch kontekstach.

A propos jednego mam do Was prośbę. A raczej pytanie. Na jedno wychodzi. Pamiętacie książki, których akcja toczyła się w środowisku lekarskim? Lub książki, których głównym bohaterem był lekarz (im różniejsze podejście do wykonywanego zawodu, tym lepiej)? Z silnym naciskiem na to pierwsze pytanie.

Za podpowiedzi będę baaardzo wdzięczna.

Reklamy

7 uwag do wpisu “Ateizm/wiara w pół drogi

  1. poza ravikiem, kt tez byl moim pierwszym skojarzeniem: Jodi Picoult / Harvesting the Heart (mam wpis na blogu – zawód lekarza odgrywa role tej drugiej w malzenstwie) oraz Tess Gerritsen, The Mephisto Club (tez pisalam o – autorka j lekarka, stad fachowe opisy)

  2. Dziękuję Wam bardzo!
    Wszystkie podpowiedzi się przydadzą. Najbardziej chyba „Zazdrość i medycyna” Choromańskiego (dziękuję, Joanko) – wydaje się trafiać w prawie-sedno moich poszukiwań. Pewnie zajrzę też znowu do Camusa i Celine’a (też o nich myślałam, Logosie) oraz Remarque’a – może Ravik się ciekawie wpisać w planowany przeze mnie esej…(on i pity przez niego calvados) (dziękuję, matylda_ab!).

    @szwedzkiereminiscencje: zajrzę, przeczytam, zwł. The Mephisto Club może pasować. sprawdzę.

    @ts: myśl o Żeromskim oczywiście się napatoczyła, ale czy przemogę w sobie niechęć do tego pisarza? a „Cud” – no, no, ciekawostka, ten Karpowicz.

    @janyugo, pamiętam, a jakże. tylko właśnie chodzi o lekarza wykonującego swój zawód, w miarę możliwości w latach nam współczesnych. stąd biedny pasjonat i oryginał z Merciera odpada tym razem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s