Własna i cudza nietolerancja. Stuck Rubber Baby, Howard Cruse

Lata 60. XX wieku. Toland Polk, młody białoskóry mężczyzna, pracuje na stacji benzynowej i stara się być jak najbardziej zwyczajny. Praca i liczne randki zajmują mu czas i pozwalają ukrywać przed sobą prawdę. Dopiero spotkanie z Ginger, aktywnie walczącą z nietolerancją, otwiera mu szerzej oczy na to, co dzieje się w Clayfield, jego rodzinnym miasteczku. Najpierw z chęci zbliżenia się do dziewczyny, a później jako wyraz własnego zdania przyłącza się do protestów i manifestacji przeciwko rasizmowi i homofobii. Jednocześnie powoli przyzwyczaja się do myśli, że nie może tego dłużej ukrywać przed sobą i innymi – jest gejem.

„Stuck Rubber Baby” to komiks Howarda Cruse’a, którego fabuła po części oparta jest o autobiografię autora. Cruse piętnuje w nim rasistów, ale też postawy niezdecydowanych – tych, którzy bali się zająć jakiekolwiek stanowisko. Wygodniej było nie mieć zdania, nie wychylać się, aby nie narazić się na ostracyzm, na utratę pracy czy napaść przez Ku Klux Klan. Cruse na swoich planszach zatrzymuje te chwile, w których szala zaczyna się przechylać na stronę walczących o równouprawnienie – coraz więcej osób przyłącza się do organizowanych przez nich manifestacji, np. do protestu przeciwko zamknięciu parku pod pozorem remontu. Cena, jaką przychodzi jednak za to zapłacić, jest wysoka: bójki, napaści, śmierć są tu tak codzienne, jak przejazd autobusem z jednej strony miasta na drugą – oczywiście, przy zachowaniu reguł segregacji rasowej, w ramach której tylko biali mogą siedzieć blisko kierowcy.

Komiks ten uważany jest za jedno z arcydzieł gatunku. Z planszami narysowanymi wyrazistą, czystą kreską, oddającymi najmniejsze detale strojów i umeblowania domów bohaterów i klubów, do których chodzą; z prawdziwie literackimi fragmentami, ze świetnymi dialogami i z retrospekcyjną narracją (która notabene jest wspaniale ukazana w postaci graficznego tła przedstawianych wydarzeń) – w pełni zasługuje na to określenie. Cała gama wiarygodnych, żywych postaci, ich prywatne problemy, smutki i wahania pokazane w kontekście wielkich zmian społeczno-obyczajowych – czy właśnie w tym nie tkwi istota większości wybitnej literatury?

Myślę, że Toland Polk, na jednej z pierwszych plansz albumu stojący na tle wysokich, wypełnionych po brzegi regałów, zgodziłby się ze mną, jednocześnie z rozrzewnieniem wspominając te „tony książek! Były częścią krajobrazu dzieciństwa”.

Howard Cruse, Stuck Rubber Baby
przeł. Maria Laura Jędrzejowska,
wyd. Centrala – Central Europe Comics Art, Poznań 2011

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s