Miłe przyzwyczajenie

„Lubiłem odgadywać historie związane ze słowami. Na przykład ze słowem ‚kawa’. Godzinami wyobrażałem sobie, skąd pochodzą ziarna, kto je odkrył, jak ktoś wpadł na pomysł, by je prażyć, a potem mielić, skąd myśl, żeby ten ciemnobrązowy proszek gotować w wodzie, filtrować i w końcu pić przygotowany tym sposobem płyn, osłodzony lub nie, z dodatkiem cynamonu i innych przypraw… Rozmyślałem o tym, jak napój ten rozpowszechnił się na całym świecie, stając się dla jednych narkotykiem, dla innych środkiem pobudzającym, a dla wszystkich – miłym przyzwyczajeniem. Wyobrażałem sobie słoneczne stoki porośnięte krzewami rodzącymi zielone ziarna. Obliczałem czas między posadzeniem rośliny a porankiem, kiedy wchodzę do baru i bez zastanowienia, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się wokół, mówię: ‚Proszę mocną kawę’… Wyobrażam sobie podróż, jej etapy, pośredników, sieć sprzedawców i kupców, fabryki, gdzie wytwarza się różne rodzaje kawy; rozmyślam o tym, jak miesza się arabikę z robustą, jak wybiera się najlepsze zbiory, by zaoferować je bogaczom, którzy mają na tym punkcie bzika. Myślę o pałacu, w którym książę lub król wstaje z łóżka dopiero po wypiciu dwóch filiżanek mocnej kawy sprowadzanej z Kostaryki, wypalanej przez Włochów i przygotowywanej przez szefa kuchni z Neapolu… Myślę także o atakach złości, jakie może wywołać brak kawy lub jej nadużycie”.

Tahar Ben Jelloun, „To oślepiające, nieobecne światło”, przeł. Małgorzata Szczurek, wyd. Karakter, s. 153-154

Sobotnie przedpołudnie, więc zapach kawy wypełnia jedno mieszkanie po drugim; aromat przenika przez ściany, przechodzi z pokoju do pokoju, z domu do domu, z ogrodu sąsiada nad gęstą, nieścinaną trawę u nas i dalej, tam, gdzie za płotem zaczyna się ulica, a zapach rozprasza się na drobne smugi, zbyt wszędobylski, zbyt ciekawy wszystkiego.

Nie wszędzie jednak jest tak oczywista, codzienna kawa. Już o innych miłych przyzwyczajeniach nie wspominając.

O przejmującej historii uwięzionego w betonowym grobie Marokańczyku, opisanej przez Tahara Ben Jellouna – już wkrótce.

Reklamy

2 myśli na temat “Miłe przyzwyczajenie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s