Administracyjne zachody słońca

” – W tym kraju jada się wcześnie, ale dla mnie nigdy nie jest dość wcześnie. Najbardziej lubię koniec grudnia, kiedy ciemno robi się o czwartej. Mogę włożyć pidżamę, łyknąć środek nasenny, położyć się do łóżka z butelką wina i książką. Tak właśnie żyję od lat. Słońce wstaje o dziewiątej; zanim człowiek się umyje i wypije parę kaw, robi się południe i trzeba przetrwać już tylko cztery godziny, co zazwyczaj udaje mi się w miarę bezboleśnie. Ale wiosna jest nie do zniesienia, niekończące się cudowne zachody słońca, jak w jakiejś pieprzonej operze, wciąż nowe kolory, nowe blaski; raz postanowiłem zostać tu przez całą wiosnę i lato; myślałem, że umrę, co wieczór byłem na skraju samobójstwa, przez ten zmrok, który godzinami nie chciał zapaść. Od tego czasu już na początku kwietnia wyjeżdżam do Tajlandii, gdzie zostaję do końca sierpnia; tam dzień zaczyna się o szóstej i kończy o szóstej, o ileż to łatwiejsze, równikowe, administracyjne”.

Michel Houellebecq, „Mapa i terytorium”, wyjęte z fragmentów tekstu „Czego Polacy nie są w stanie” opublikowanego w „Książki. Magazyn do czytania”, s. 46

W pewien przewrotny sposób tęsknię za prozą Houellebecqa. Przewrotnie, bo jak można się za nim tak naprawdę stęsknić? Za tą depresją, którą powoduje lub którą z łatwością mógłby spowodować, jeśli mu pozwolić. Za tą dekadencją, katastrofizmem, niegasnącym echem samotności, samotności, samotności…! A jednak. Brakuje tej prozy. Czekam na 19.10.

Reklamy

7 myśli na temat “Administracyjne zachody słońca

  1. o, to ciekawe – bo ja MH b lubie, a mam obywatelstwo m.in. polskie ,-)

    czy moglabys zacytowac/opowiedziec, dla tych kt nie maja dostepu do „ksiazek”, o co to chodzi z tymi polakami, co to nie sa w stanie?

  2. W takim razie – cytat, co by pana MH i jego intencji nie zniekształcić:

    „(…) weszli do dużej, jasno oświetlonej sali restauracyjnej. Na przystawkę zamówił koktajl z krewetek, Jed wybrał wędzonego łososia. Polski kelner postawił na stole butelkę chablis w temperaturze pokojowej.

    – Nie są w stanie… – jęknął powieściopisarz. – Nie są w stanie serwować białego wina odpowiednio schłodzonego”.

    Koniec cytatu.

  3. dziekuje – teraz (chyba) rozumiem o co chodzi

    to i tak pikus w porównaniu z dzielem poety jacques’a werupa „polska – tam i z powrotem”

    najgorzej, ze nie przetlumaczono na szwedzki. jak mnie ciekawosc docisnie, to moze sie przemoge i wypozycze w oryginale – wtedy sie bede mogla wypowiadac. w kazdym razie wdzieczna ci jestem za zachete!

  4. tak wyglaka PL widziana w 1971 oczami szwedzkiego poety – to sam poczatek ksiazki, a dalej na ta sama nute:

    „Szofer snuł swoja opowieść płynnym niemieckim, zdobytym podczas pięcioletniego pobytu w obozie. Ravensbrück. Max widział jego psie oczy w lusterku wewnętrznym. Cholera, jak wiele fajnych rzeczy można skonfabulować, pomyślał i usiłował zobaczyć, co się stało z mocnym karkiem, ramionami, każdym włosem.
    Piękna sprawa, żeby siedzieć blisko takiego ciała, ciała z tamtych lat.
    Padał gesty deszcz i wszystko wyglądało smętnie. Dobrze się składa, pomyślał Max. Taka pokonana Polska musi być. Armie mogły wchodzić jak chciały i rabować co im wpadło pod rękę. Historia Polski to jedna wielka przegrana. Szwedzi, Rosjanie, Niemcy i znowu potem Szwedzi.
    Kierowca uparł się, żeby nie włączać wycieraczek. No jeszcze i to. Polska technika. Dziadostwo. Jakie beznadziejne domy.”

  5. Prawda, że ani trochę nie drasnęło? Po prasowym tytule można by się spodziewać więcej – a tu, że wino, że nieschłodzone? Nawet nie było blisko żachnięcia się.
    A Houellebecq w Szwecji jest niepopularny, że go nie tłumaczą? Czy tylko tłumaczenie długo odwleczone (jak w sumie na polski)?

  6. szwedzkie powiedzonko: piekno znajduje sie w oku ogladajacego. cos w tym j!

    a jechali promem do swinoujscia, jak to w tym czasie. sami loserzy, co by popic itd. chlopcy sprawgnieni przygód i taniej wódki (tu wylaczyc nalezy invara kamprada, bo on byl spragniony, ale za to nie loser)

    czastki elemtarne szwedzi wydali w 2000. platforme od razu – wiec sama nie wiem czemu tak teraz sie zagapili z tym tlumaczeniem? moze dlatego, ze oni caly czas chca byc hop do przodu i caly czas maja parcie na nowe nazwiska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s