Tarot jak komiks

Rozkładam na stole karty do tarota, czyli tekturki z detalicznymi rysunkami, najczęściej przedstawiającymi niepomyślne wydarzenia (wiszenie do góry nogami, śmierć, klęski, walki, rozstania). Robię to systematycznie, powoli i zgodnie ze szczegółowymi instrukcjami Italo Calvino, który z ich połączeń i skrzyżowań stworzył plansze z historiami. Powstał komiks? Nie, ale coś mu bliskiego – książka The Castle of Crossed Destinies (Zamek krzyżujących się losów).

Italo Calvino: „Ta książka powstała przede wszystkim z obrazów – kart do gry w tarota – dopiero później z zapisu słów. Poprzez sekwencję obrazków zostały opowiedziane historie, które słowo pisane próbuje zrekonstruować i poddać interpretacji” (s. 123).

W efekcie powstają opowieści-baśnie, opowieści-przypowieści lub rekonstrukcje znanych historii, m.in. Fausta, Edypa, Hamleta, Lady Macbeth, Króla Leara czy Parsifala. Wszystkie wynikają z zestawienia ze sobą tradycyjnych kart do tarota. Na dodatek, zgodnie z tytułową zapowiedzią, historie te krzyżują się, wykorzystując te same obrazy do opisania innych sytuacji, te same atrybuty zostają inaczej zinterpretowane, na co innego w kartach rzucone jest światło narracji.

Rozkład kart ilustrujący pierwszą część książki - Zamek.

Nic dziwnego, że konstruowanie tych plansz – spójnych, precyzyjnych, do najmniejszego szczegółu przemyślanych – było obsesją Calvino przez lata. Jak wynika z jego słów, w budowanie tego zamku z kart angażował się z każdą nowo odkrywaną możliwością coraz bardziej i silniej:

„Zacząłem od próby przypadkowego rozłożenia tarota w linii, aby sprawdzić, czy mogę odczytać z nich opowieść; (…) zdałem sobie sprawę z tego, że tarot to maszyna do konstruowania historii; pomyślałem o książce i wyobraziłem sobie jej ramy: niemi narratorzy, las, zajazd; kusiła mnie diaboliczna myśl o wywołaniu wszystkich historii, jakie może zawierać talia tarota”. (s. 126)

Wspomniana tu sceneria – zamek czy w drugiej części tawerna – odgrywają tu drugorzędne znaczenie, podobnie jak posadzeni przy jednym stole obcy sobie podróżni, oniemiali wskutek przejścia przez leśną głuszę. Najważniejsze, jak to u Calvino, jest samo opowiadanie historii, które w tym przypadku obiera formę

„(…) konstrukcji czegoś na kształt krzyżówki zbudowanej z tarota zamiast ze słów, z historii obrazkowych zamiast ze słów. Chciałem, aby każda z historii miała swój spójny sens, aby każda z nich zapewniła mi przyjemność w pisaniu jej – lub w pisaniu na nowo tych, które były już klasyką”. (s. 126)

The Castle… to odkrywanie na nowo przyjemności czytania i łączenie go z zabawą. To, co ze skomplikowanych i niewiele mówiących wprost kart jest w stanie wyczytać Calvino, zdumiewa i bawi. Bawi, ponieważ w zasadzie widać jak umiejętnie manipuluje naszymi skojarzeniami, znaczeniami kart, symboli i ich ustawień. W pisaniu/czytaniu wciąż można zrobić coś nowego, coś, czego jeszcze nie było. W tej książce zachwyca prostota pomysłu i majstersztyk w jego realizacji. Gdyby tego nam jeszcze było mało, to Calvino wyprowadza w drugiej części, tawernianej, rozważania o losie i przeznaczeniu, z których wynika, że wszystko przypomina tarota – świat może mieć znaczenie, a może być go pozbawiony, w zależności od tego, kto je próbuje odczytać i jakie ma doświadczenia za sobą.

–  Świat nie istnieje – konkluduje Faust (…) – nie ma w ogóle niczego pewnego raz na zawsze: jest tylko skończona liczba elementów i tylko kilka z nich znajduje formę i znaczenie i sprawia, że ich obecność wyczuwalna jest pośród bezsensownej, bezkształtnej chmury kurzu; jak tych 78 kart talii tarota, w której zestawienia sekwencji opowieści pojawiają się i są natychmiast rozwiązywane. (s. 97)

I jeszcze:

Wszystkie karty tarota i wszystkie dobra są takie same, niczym karty pucharów, które się powtarzają, identyczne, zebrane w talii; jakby w świecie jednolitych uniformów, rzeczy i przeznaczenia były rozsypane przed tobą, zamienne i niezmienne; a ten, kto wierzy, że podejmuje decyzje, żyje złudzeniami. (s. 60)

Pozornie się przeciwstawiając, dokłada swoją cegiełkę Parsifal:

– Jądro świata jest puste, początkiem tego, co porusza wszechświat, jest przestrzeń nicości; wokół nieobecności skonstruowano to, co istnieje; w rzeczywistości Graal jest podróżą – i wskazuje pusty prostokąt otoczony przez karty tarota. (s. 97)

Świat jako zamek z kart – znowu, ale cokolwiek bardziej płasko. Jakby świat znów był plackiem położonym na grzbiecie słonia czy żółwia.

Książka w zamyśle Calvino zawierała jeszcze jedną część – po Zamku… i po Tawernie miał nastąpić jeszcze Motel krzyżujących się losów, gdzie główną rolę odgrywałby komiks jako

współczesny odpowiednik tarota portretujący kolektywny nieświadomy umysł. Pomyślałem o komiksach, o tych najbardziej dramatycznych, przygodowych, przerażających: o gangsterach, przerażonych kobietach, statkach kosmicznych, wampach, wojnach powietrznych, szalonych naukowcach.

I jaka szkoda, że na to nie starczyło mu już cierpliwości! Z pociętych krótkich historyjek obrazkowych publikowanych w gazetach, z oddzielnych historii wydawanych w formie książek, jakby te same losy, przeznaczenia, powtarzalne elementy przekuł Calvino w podsumowanie współczesności? Czy zamiast karty Diabeł używałby Jokera? Gdyby zamiast Rycerza Monet, Króla Mieczy, Waleta Pucharów itd. pojawiali się Batman, Spiderman i Superman?

Niestety, Calvino potrzebował już odmiany i porzucił tę ideę, poszukując inspiracji gdzie indziej. Gdyby nie to, że umarł w 1985 roku, moglibyśmy może pocieszyć się, że jeszcze powróci do budowania historii z obrazów, zwłaszcza że sam przyznawał:

Oto ustawiłem wszystko jak należy. Przynajmniej na papierze. Wewnątrz mnie, wszystko pozostało jak wcześniej. (s. 111)

Italo Calvino, The Castle of Crossed Destinies (oryg. Il castello dei destini incrociati)
Vintage Books, London 1977

Cytowane w tekście fragmenty – tłumaczenie własne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s