Kto jeszcze czyta?

” – Nie mogę już czytać książek. Kto w ogóle ma na to czas? – Nazajutrz po wyjeździe Olivera siedzieliśmy w kafejce w przemysłowej części miasta. – Kto dziś potrafi się skupić? – zapytała, mieszając kawę. – Kto jeszcze czyta? Ty czytasz? – Pokręciłem przecząco głową. – Ktoś musi przecież czytać. Popatrz na te wszystkie książki na wystawach księgarń. No i są jeszcze te kluby. Widocznie ktoś czyta – powiedziała. – Tylko kto? Nie znam nikogo, kto by czytał”.

Raymond Carver, Menudo w: „Słoń”, Czuły Barbarzyńca Press, Warszawa 2011, s. 58

No kto jeszcze czyta, kto. Ktoś przecież musi. Nawet w tym spowalniającym wszystko upale.

Więcej o Carverze, kilka słów o gruzińskiej książce „Adibas” i o tym, dlaczego nie każdy może pisać/być jak Houellebecq, a może nawet trochę o Ligaturze – wkrótce. Tak szybko, jak tylko zaadaptuję się do tego Poznania w wydaniu tropikalnym.

Advertisements

19 uwag do wpisu “Kto jeszcze czyta?

  1. Upał również nie daję mi żyć :) Poznań i palące słońce to kiepskie połączenie. W weekend na szczęście wyjechałam na wieś i tam w cieniu drzewka dało się czytać :) pozdrawiam i życzę nam szybkiej adaptacji :)

    1. hoho, zazdroszczę wiejskiej sielanki czytelniczej!
      powoli, powoli wtapiam się w ten gorąc, czego dowodem niech będzie choćby to, że tych parę słów zdołałam napisać. ;) pozdrawiam i życzę powodzenia (a może by tak wachlarz?)

    1. moja balkoltana dopiero teraz wygląda kusząco – wcześniej zalana słońcem, oj zbyt zalana. a mrożona herbata przez słomkę – wiadomo, wiadomo :)

  2. ktoś czyta, widziałem, poważnie!
    ale nie był to ani Carver, ani Czechow (sam muszę się przyznać – żadnej książki tego pana nie czytałem!)

    „ligaturę” chętnie przygarnę
    ;-))

    1. ha, też widziałam, ale oczom już nie wierzę.
      Czechowa mam „opowiadania” – doczytałam do połowy, a reszta czeka na bezsenną noc.
      wiem, wiem – może coś wypiszę przed wakacjami? się odezwę wtedy na pewno ;)

  3. Uwielbiam Carvera! Choć dysponuję jednym zaledwie tomikiem krótkich (szalenie krótkich!) opowiadań, „O czym mówimy, kiedy mówimy o miłości”. Pamiętam, że kupiłam go swego czasu w Poznaniu, po opuszczeniu murów Collegium Novum, po którymś tam z kolei zjeździe, i jak tylko usadowiłam się w pociągu – naprzeciwko piszących do siebie SMSy, mimo faktu, że siedzą obok, nastolatek – pochłonęłam tomik w całości. Nim dojechałam do domu. A później wracałam do tychże opowiadań i wracałam. Wracam tak sobie co jakiś czas i zawsze z tym samym zachwytem czytać kończę. Czas najwyższy po inne tomiki sięgnąć.

    1. W takim razie gorąco polecam świeżo opublikowany zbiór opowiadań „Słoń”. Naprawdę świetne! Niedługo o nim napiszę. Podobał mi się nawet bardziej niż wcześniejsza „Katedra”.

  4. a to cytat z oates o czytelnictwie w USA:

    Joyce Carol Oates ”En fager mö” (A Fair Maiden)

    Str. 142

    Jedna rzecz zastanawiala Katie: ze ksiazki sa takie drogie. Tylko ludzie z pieniedzmi mogli sobie na nie pozwolic i nawet jezeli istniala mozliwosc wypozyczania z biblioteki publicznej, to tylko ludzie z pieniedzmi zdawali sie to wiedziec i tylko im na pozyczaniu zalezalo. W domach, które Katia znala z Vineland, nie bylo ksiazek i prawie zadnych gazet, istniala tylko telewizja.

  5. Aśka, to dziwne, że zbiór „Słoń” podobał ci się bardziej od „Katedry”, jestem świeżo po lekturze „Słonia” i moim zdaniem to najsłabsza książka Carvera z tych, które się w PL ukazały.

  6. Wszystkich książek Carvera opublikowanych w pl nie czytałam, ale faktycznie „Słoń” przypadł mi do gustu bardziej niż „Katedra”. Dlaczego? Teraz nie umiem powiedzieć, zbyt dużo czasu minęło od czytania. Przed recenzją muszę się tej książce jeszcze raz przyjrzeć. Czy z drugiego spotkania wyjdzie obronną ręką? Nie wiem. Zobaczymy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s