„Niewidzialne”domknięcia

Nowy Jork. Na imprezie u znajomych student literatury i poeta Adam Walker poznaje parę: wykładowcę politologii i Francuzkę. Niespodziewanie szczodra przyjaźń prowadzi do traumatycznych zdarzeń i odkrycia prawd o sobie, które dla Walkera są tak bardzo nie do przyjęcia, że łamie kolejne zakazy, by wymazać pamięć o tych pierwszych.

O „Niewidzialnych” Paula Austera można opowiedzieć jeszcze z innej perspektywy. Oto po 30 latach do sześćdziesięcioletniego Jima odzywa się Adam. Kiedyś sublokatorzy i bliscy koledzy, dziś jeden z nich umiera na białaczkę, a drugi jest uznanym pisarzem. Adam spisuje wspomnienia, a Jim je czyta, poznając drażliwe tajemnice dawnego przyjaciela.

Trzy rozdziały napisane przez Adama to kronika wydarzeń z kilku miesięcy roku 1967 – o tym, jak wiele będą znaczyć, Walker częściowo wie, gdy mu się przydarzają, jednak o konsekwencjach niektórych z nich dowiaduje się poniewczasie. To, co widoczne dla wszystkich, nie odkrywa im jednak całej prawdy.

Im, czyli chociażby siostrze Walkera, niezwykle bliskiej mu osobie, która przeżywa szok czytając zapiski brata. Jaka była naprawdę ich relacja nie dowiadujemy się ostatecznie; jej rozwiązanie pozostaje w teczce z napisem „nierozstrzygnięte”.

Czy raczej „niewidzialne”, bo przecież przede wszystkim przez pryzmat niewidocznego, nienamacalnego i niedostrzeganego należy spojrzeć na tę książkę. Czym jest niewidzialne? Grami wyobraźni Walkera fantazjującego o zakazanym seksie? Mitomańskimi iluzjami nie wzbudzającego sympatii politologa? Który z nich kłamie? Czy kłamią obaj – i po co?

Niewidzialność sprowadzić do uczuć byłoby zbyt proste, ale nie sposób nie dostrzec tych wszystkich niewypowiedzianych czy ignorowanych miłości, rojeń, tęsknot, aspiracji, zazdrości. Tęsknoty wreszcie za tragicznie zmarłym bratem, którego brak – którego niewidzialność – przenika Walkera i jego siostrę tak bardzo, że wspólna pamięć o nim zamyka ich przed resztą świata, nawet przed również cierpiącymi po stracie rodzicami.

Zza niedomkniętych drzwi wychodzą na jaw tabu i wewnętrzne zakazy moralne. Kazirodcze związki, zdrady – niewidoczne dla innych, kochanków najmocniej magnetyzują, a przecież „Bardzo często coś, co działa na wyobraźnię, powinno pozostać w sferze wyobraźni”. /s. 119

Pół-niewidzialny jest też Jim, przyjaciel Adama, a od połowy książki współnarrator. Szara eminencja, redaktor, pisarz i wydawca – narożny obserwator, przed którym nie ma ucieczki. Tak doskonale wtapia się w tło, w styl, w historie, że prawie zapominamy, że jest tam w kącie obecny i nie spuszcza z nas oczu.

Wielopłaszczyznowa opowieść o dramatach przekreślających plany, o relacjach z bliskimi, o sile fantazji, o kłamstwie, o nierozstrzygalnych kwestiach. O wszystkim tym, co nienamacalne, lecz tym bardziej ważne. Rzecz o – uwaga, brzydkie słowo – imponderabiliach.

Książka „Niewidzialne” została udostępniona do recenzji przez księgarnię Matras.

Paul Auster, Niewidzialne (oryg. Invisible)
Przeł. Jerzy Kozłowski
Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2010

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s