Wojna i niepokój

Ryszard Apte – młody wirtuoz, ilustrator i pisarz/poeta. „Niedokończona powieść” to próba historycznej rekonstrukcji jego losów, podjęta przez dwóch reporterów Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego.

 

Ryszard Apte, U fryzjera

Wszystko rozpoczyna się od tego, że w 2009 roku w ręce dziennikarzy trafia kajet z rysunkami. Zielony, nadgryziony przez ząb czasu jest podpisany eleganckim, szczupłym pismem „Ryszard Apte 1939/40”. W środku znajdują się rysunki przedstawiające m.in. męki św. Sebastiana, poetę, pietę i liczne sceny osadzone w bajkowych miasteczkach i pozornie spokojnych kawiarniach, które czarne pionowe i ukośne kreski tną grozą, strachem, niepokojem. Mundury, bezwzględne kwadratowe szczęki, brutalne oficerki – aluzje do nazizmu są tu nie do przegapienia.

Ilustracje tworzą cykl zatytułowany przez Aptego „Niepokój” – przemyślany projekt składający się z 5 cykli po 3 plansze każdy. Kim był ten, kto je wykonał? Jakie były jego losy? Kiedy i dlaczego pozostawił rysunki na przechowanie rodzinie Piaseckich w Wieliczce?

Pytania te postawili sobie Piotr Głuchowski i Marcin Kowalski – przeprowadzone przez nich rozmowy, dociekania i poszukiwania w bibliotekach i archiwach stały się podstawą do powstania „Niedokończonej powieści”. Tę będącą wynikiem historycznego śledztwa publikację trudno jednoznacznie zakwalifikować: jest fikcją czy reportażem? Wciąga dzięki jawnie literackim scenom i dialogom; jest wiarygodna dzięki licznym odwołaniom do źródeł, tekstów i wspomnień.

Chociaż od początku do końca posiadamy te same informacje o Ryszardzie Apte – młodym, wszechstronnie uzdolnionym Żydzie, który zginął w trakcie II wojny światowej – poszerza się nasza percepcja zgromadzonych rysunków. To one są najsilniejszym przekazem, najmocniej tną spokój i dźgają nasze poczucie bezpieczeństwa. Jednak tekst jest uszyty na ich miarę – podwaja emocje, podpowiada możliwości, a im dalej wchodzimy w las, im dalej uciekamy od rodzinnego krakowskiego domu młodego Apte, im w niższe piwnicy chowamy się z nim przed prześladowaniami we Lwowie i im bardziej poddajemy się złudnej nadziei żyjąc w miarę spokojnie w Wieliczce – tym bardziej zagadkową mimo wszystko postacią pozostaje autor zebranych w kajecie rysunków.

Docenia się rzetelną pracę reporterów (na co dzień dziennikarzy Gazety Wyborczej), ich dociekliwe poszukiwania i pasję układających puzzli, lecz ich największym osiągnięciem jest wczucie się w czarno-żółtawą tonację rysunków. Oddanie słowami nierównego rytmu zdarzeń, próby rejestracji rzeczywistości, która doprowadziła do powstania szkiców. Czerpią z tego rozważnie rysowanego świadectwa – jednej z form ucieczek od złowieszczej rzeczywistości wynalezionych przez człowieka – i budują napięcie, napięcie prawie równe temu, które pożera nas wyglądając z kart cyklu „Niepokój”.

Wspaniałe w projekcie jest to, że również czytelnik staje się odkrywcą talentu Ryszarda Aptego. Wraz z reportażem otrzymuje imitację kajetu, a w nim zebrane i opatrzone spisem treści rysunki. Jedna z ciekawiej wydanych książek na polskim rynku. Tym bardziej godna zatrzymania się i dłuższego zawieszenia wzroku nad tym kołującym, czarnym, wielkookim „Niepokojem”, który nas już nie doprowadzi do śmierci, ale który był przeczuciem stracenia dla tak wielu.

Książka  „Niepokój | Apte. Niedokończona powieść” została opublikowana (i udostępniona do recenzji) przez Korporację Ha!art.

Ryszard Apte, Niepokój; Piotr Głuchowski i Marcin Kowalski, Apte. Niedokończona powieść,
Korporacja Ha!art, Kraków 2010

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Wojna i niepokój

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s