Jak potwierdzałam zdanie

Czytanie. Bycie. Patrzenie. Czucie. Pamiętanie. To zestaw pięciu swoistych zmysłów, których działanie opisuje na własnym przykładzie Zadie Smith w zbiorze esejów „Jak zmieniałam zdanie”.

Czytanie jest pierwszym z działów – czy zmysłów, jeśli obstawać przy tym nazewnictwie, a pozwolę sobie obstawać – który prezentuje nam pisarka. W jej przypadku jest to zmysł nad wyraz rozwinięty, z troską pielęgnowany i otaczany specjalną opieką przez jej rodziców od wczesnego dzieciństwa. Zmysł wystawiany na kosmopolityczne spotkania, definiuje swoje gusta, potrzeby, swoją wrażliwość, a dzięki temu Zadie staje się Zadie, jaką znamy z „Białych zębów” czy z „O pięknie”. Jakie książki poruszały Zadie-nastolatkę? Kto jest menedżerem średniego szczebla? Dlaczego warto czytać „Miasteczko Middlemarch”? Odpowiada w stylistycznie różnorodnych recenzjach i esejach. Największą przyjemnością czerpaną z bogactwa tego naczelnego u pisarki zmysłu, czytania, jest podglądanie jej warsztatu recenzentki i krytyka literackiego. Każdy tekst stanowi niezależny byt z własnymi prawami, budową i klimatem: zabawy, drwiny, przekory, powagi.

Bycie zawiera mój ulubiony z całego zbioru tekst „Sztuczki warsztatowe”. Na tle reportażu z Liberii (umówmy się, że reporterka to nie jest talent Zadie S.) i analizy stosunku do języka i/emigrantów wybija się równie silnie, jak zapada w pamięć po przeczytaniu książki. „Sztuczki…” to zapis wykładu wygłoszonego przez Smith na uniwersytecie Columbia, z którego wynika, jak powstają powieści pisarki, jak je konstruuje, jak buduje postaci, jak pisze, co sprawia jej szczególną trudność (pierwszych 20 stron tekstu), jak również to, że jestem makroplanistą w każdym calu w przeciwieństwie do ZS, która jest mikromenedżerem. Intrygujące? Na pewno zabawne, gdy się o tym czyta.

Zabawnie jest również brać udział wraz z Zadie w patrzeniu – w oglądaniu wspólnie filmów w multipleksie i czytaniu ich recenzji. Widać, jak samo pisanie bawi Smith, bez względu na to, czy krytykuje, czy zaprasza do obejrzenia. Szczególnie jednak lubi się z nią współpatrzeć na stare włoskie obrazy, podglądać wydarzenia oscarowej nocy zza kulis, ale bez nazwisk oraz podziwiać istotę kobiecości (i kątem oka zerkać na Zadie, by ją z nią porównywać) odkrywaną przez lata w Katharine Hepburn.

Czucie tylko z definicji kontrastuje ze szkiełkiem (ekranu) i okiem (czytającej). W esejach tych opowiada Zadie Smith historie rodzinne: błyski i cienie minionych Gwiazdek, udział w wojnie ojca i jego śmierć.Wobec śmiesznych wydarzeń jest przekorna i niesentymentalna, wobec smutnych – zdystansowanie czuła, a zawsze pozostaje szczerze krytyczna wobec siebie, swoich postępków i motywacji. Właśnie to sprawia, że czytanie czy to esejów Zadie Smith, czy jej powieści jest równie ciekawe. Czuje się, że poznaje się osobę, a nie tylko historię – że ktoś za opowiadaniem stoi i zachowuje się wobec czytającego jak przyjaciel. Kryje się w tym to samo ciepło, które emanuje z jej książek i literackich portretów.

Wreszcie pamiętanie, które i rozczarowało mnie, i parokrotnie przykuło moją uwagę. W „Jak zmieniałam zdanie” część ta sprowadza się do porządkowania opinii, przemyśleń i emocji związanych z D.H.Wallace’em, jednym z bardziej inspirujących dla Zadie Smith autorem. Na swój sposób ciekawe, na swój sposób – pojawia się drobna skaza na tym zbiorze esejów – męczące.

Po amplitudach uczuć, jakie towarzyszyły mi przy czytaniu jej wcześniejszych publikacji (zwłaszcza „Białe zęby” silne wzbudziły wahania we mnie), nastał znów moment utwierdzenia. Ten, w którym wszystkie zmysły, z naciskiem na „zmysły” w rozumieniu tych powyżej, zgodne są w dobrej opinii o pisarce i decydują się obdarzyć ją sympatią, ergo potwierdzić jednak pozytywne zdanie.

Zadie Smith, Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe (oryg. Changing My Mind. Occasional Essays)

przeł. Agnieszka Pokojska

Wydawnictwo Znak, Kraków 2010

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jak potwierdzałam zdanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s