Gonçalo M. Tavares

Pierwszy raz wpadłam na niego, robiąc research do książki o Lizbonie. Wahając się jakiś czas nad zamówieniem angielskiego tłumaczenia jego książki „Jerusalém”, w końcu natrafiłam na wiadomość, że powstaje przekład na język nasz trzeszczący ojczysty. Więc poczekałam.

Było warto.

„Obywając się bez drobiazgów. Palce powinny dotykać tylko tego, co zwarte, tego, co podstawowe; pierwszeństwo powinny mieć rzeczy zasadnicze, które odmieniają od stóp do głów. Jak w chwili, kiedy otrzymujemy silne uderzenie; wszystkie sprawy najbardziej nieistotnego dnia powinny się upodabniać do tej chwili, kiedy otrzymujemy silne uderzenie”. / s. 6

Tavares we własnej osobie - zdj.: Matej Povse

Minimalistyczny – jak jego bohaterowie – w swojej prozie i głoszonych w wywiadach  oczekiwaniach, 40-letni Portugalczyk ma już na swoim koncie kilka sukcesów. Zadebiutował w 2001 roku „Księgą tańca” („Livro da Danca”, wyd. Assírio e Alvim). Rok wcześniej został dostrzeżony przez pracowników Instituto Português do Livro e das Bibliotecas, jednostkę portugalskiego Ministerstwa Kultury i otrzymał od niej stypendium dla młodych poetów.

Kolejne publikacje Tavaresa, „Investigações Novalis” i „O Senhor Valéry”, zostały nagrodzone odpowiednio przez Stowarzyszenie Pisarzy Portugalskich oraz fundację Gulbenkiana i czasopismo „Expresso”. Jego twórczość doczekała się już adaptacji scenicznych i wystawienia w lizbońskich teatrach („O Homem Ou é Tonto ou é Mulher”, „A Colher de Samuel Beckett e Outros Textos”).

Poezje autora i jego opowiadania ukazały się w 18 krajach, między innymi wzbogacając antologie holenderskie, belgijskie, włoskie i amerykańskie.

– Nigdy nie planuję tego, co napiszę – opowiada Tavares. – Wątki po prostu się pojawiają i je rozwijam.

Ot tak, no proszę. Tavares – facet ze skromną minką – nie planował prawdopodobnie również zdobywania wielu nagród. W 2005 roku otrzymał nagrodę Saramago dla twórców przed 35 rokiem życia za powieść „Jerusalém”. Powieść ta została ostatnio dodana do całkiem zabawnej publikacji pt. „1001 książek, które trzeba przeczytać przed śmiercią” – chronologicznego spisu tytułów najważniejszych powieści wszech czasów (wybrane tam książki w większości faktycznie lepiej przeczytać przed śmiercią – bo później już może nam się nie udać, ale czy ten przewodnik należy traktować jako wytyczne do zrealizowania i odhaczać kolejne pozycje po ich przeczytaniu? – stąd uśmieszek). W 2007 roku Tavares święcił kolejne triumfy – jeśli ten sympatycznie wyglądający człowiek może święcić i to na dodatek triumfy – po przyznaniu mu ważkich w Portugalii literackich laurów: prestiżowej nagrody Portugal Telecom (nagroda Nike znad Tagu).

„Jeżeli szukasz dobrego współpracownika, zatkaj sobie uszy i skup się na jego oczach, na sposobie, w jaki się poruszają, a przede wszystkim na tym, jak rzucają się na rzeczy, jak postrzegają dany obiekt i jak go otaczają, na sposobie, w jaki w niego wnikają, i na tym, jak z niego potem wychodzą lub w nim pozostają. Trajektoria ludzkich oczu to trajektoria ludzkiej inteligencji”. / s. 198

O trajektorii inteligencji Tavaresa można przekonać się też czytając inne powieści autora m.in. „A máquina de Joseph Walser” i „Um homem: Klaus Klump”. Polscy czytelnicy, niewładający językiem portugalskim, doczekali się jak dotąd publikacji dwóch książek: „Jeruzalem” i „Panowie z dzielnicy” (Świat Książki, 2007). Ta druga stanowi ponoć zbiór literackich miniaturek. W niedługim czasie mam zamiar się o tym na własne oczy przekonać.

Pisanie przypomina Tavaresowi budowanie domów. Ich powstawaniu przyglądał się, gdy ojciec zabierał go ze sobą do pracy:

– Budowniczy kopali dziurę, wylewali fundamenty i powoli wznosili budowlę coraz wyżej. Mój ulubiony moment był wtedy, gdy wszystko było gotowe, my odjeżdżaliśmy, ale dom pozostawał. Polubiłem myśl o budowaniu rzeczy, które zdobywają swoją niezależność.

I wyjaśniając istotę pisarstwa, zwierza się:

– To nie musi być sposób na naprawianie błędów czy rekompensata za traumatyczne doświadczenia. Wiesz, że nic nie może dać ci tego, co pisanie. Przyjemności budowania – domów, miejsc.

Przy tworzeniu tekstu korzystałam z licznych artykułów wygrzebanych z czeluści Internetu, ale wypowiedzi Tavaresa pochodzą konkretnie z artykułu cafebabel.pl, a cytaty to fragmenty powieści „Jeruzalem”.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Gonçalo M. Tavares

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s