To na pewno nic osobistego

Po zainaugurowaniu Archipelagu i po uzyskaniu wyróżnienia w konkursie Papierowy Ekran już nic dobrego więcej nie może mnie spotkać. Pora umierać.

Idę do Empiku*, żeby odprężyć się patrzeniem na zastawione książkami regały i rozważyć, czy już naprawdę nadszedł mój czas. Nagle – ach te drogocenne ułamki sekund decydujące o wszystkim i o niczym – dostrzegam na półce nowiutki numer „Korespondencji z ojcem”. Przerzucam od niechcenia, zastanawiając się, czy dołożyć sobie kolejną rzecz do przeczytania przed planowaną śmiercią i trafiam na swoje nazwisko.

Jako urodzony pesymista, założyłam, że brak wiadomości od Giery to zła wiadomość, a tu proszę, jest sobie, w robiącym wrażenie magazynie literackim, moja recenzja wydrukowana. Co prawda krótka i już w ogóle mi się nie podoba, zwłaszcza w zestawieniu z recenzjami Macieja Topolskiego, ale no proszę, może warto jeszcze poczekać z tym kuszącym wieżowcem, z tym cyjankiem w okładce i innymi kreatywnymi sposobami na dalszy nieciąg życia.

Ale nie po to, żeby przeczytać „Oz antyutopijnie” warto kupić magazyn i z ciekawością mu się przyjrzeć. Ja kupiłam KZO, bo spodobał mi się początek opowiadania Iginio Ugo Tarchetti „Litera U (manuskrypt pewnego szaleńca)”. I jeszcze dlatego, że wraz z Tomkiem rozdyskutowaliśmy się na temat, czy pewna kura ma być symbolem sielanki, złotych jaj czy głupoty.

Zapraszam do znalezienia własnych powodów wczytania się w KZO.

I może nie pora jeszcze umierać. Może czas wreszcie na nowy początek i wejście w coś więcej niż tylko recenzje.

* właśnie do Empiku, bo idealnie nadaje się, ze względu na swoją wielkość, tłumy z dziećmi i listy pożal-się-boże bestsellerów, na myślenie o samobójstwie

Reklamy

9 uwag do wpisu “To na pewno nic osobistego

  1. Widziałem, kupiłem, czytałem. Mam nadzieję (przede wszystkim dla siebie), że to stała współpraca :)

    Stadnie przyłączam się do pochlebnych słów.

    1. A ja dałabym głowę, że nie ;) Był mail, że przeczytasz w weekend, bo jesteś zabiegany – i. Ale to nie są żadne skargi ;)
      Jak współpraca ma postępować, to zacznę zapisywać niektóre pomysły. Mam zamiar pójść teraz w absurd. Ale to już w mailach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s