Oko Świata oczami Maxa Cegielskiego

Już na wstępie książki „Oko świata. Od Konstantynopola do Stambułu” Max Cegielski zapowiada, że nie obędzie się bez „dźwigania bagażu erudycji, który w trakcie pierwszych wojaży po świecie wydawał się zbędny, a w każdym razie uwierający” [s.15]. Na szczęście, bagaż Cegielskiego nie jest też balastem dla czytelnika.

Oko Świata, Max Cegielski

Od pierwszych kartek Max Cegielski budzi szacunek za zdolność do nieuciążliwej analizy i syntezy wszechstronnej wiedzy, jaką posiadł o Stambule w wyniku swoich poszukiwań i podróży. Efektem jego bardzo dokładnej, wręcz jubilerskiej pracy jest  stworzenie mapy Stambułu, której można przyglądać się z bliska poprzez historie poszczególnych spotkanych przez reportera osób lub z pewnej odległości, ze swoistego lotu ptaka, zataczającego wysokie kręgi na poziomie historycznym, literackim i politycznym.

Zapis Cegielski dzieli na dotyczący Konstantynopola i Stambułu. O ile ten pierwszy to przede wszystkim nawiązania do dawnych czasów sułtanatu, czasów podbojów i czasów pamiętających bizantyjską świetność, o tyle pozostałe rozdziały opatrzone etykietą Stambułu rozpatrują go w kategoriach współcześnie ważnych. Przede wszystkim są to kwestie etniczne oraz antagonizmy społeczne na linii biedni-bogaci, mniejszość-większość. Cegielski wyruszył na wojnę przeciw „orientalnemu” mitowi tworzonymi od wieków przez pisarzy i podróżników z Europy, którzy do Turcji trafili poszukując egzotyki. Przypisali miastu cechy tak ściśle, tak mocną nicią, że w dwa stulecia później są one wciąż  jego fałszywym symbolem i piętnem, a nowi przybysze nie potrafią przetrzeć oczu i patrzeć na Stambuł świeżym spojrzeniem, nieskażeni dyktatem przedawnionych interpretacji.

A jaki jest teraz Stambuł w ocenie Maxa Cegielskiego?

Jest tętniącym życiem współczesnym miastem, w którym każdego dnia ścierają się grupy różniących się wyznaniem, celami i stylem życia ludzi. Dowodem na to są spotkania i zebrane przez dziennikarza indywidualne historie mieszkańców gigantycznego i wciąż rozrastającego się miasta. Cegielski nie traktuje prawdy wybiórczo, dobierając fakty tak, aby pasowały do jego „wrażeń” – rozmawia z ortodoksyjnym muzułmaninem, byłym więźniem politycznym, studentami, artystami, komunistami, młodymi kobietami sukcesu, bogatymi mieszczanami, jak i biednymi mieszkańcami rozwalających się kamienic. Dociera tam, gdzie wielu boi się wybrać. Nie ocenia współczesnych Turków – jedynie ich opisuje.

Ocenia tylko nas, Europejczyków. Wytyka nam – ogółowi – że nie wychodzimy poza myślenie o Turcji jako o państwie muzułmańskim. Polemizuje z wizją Stambułu przedstawioną przez tureckiego noblistę i twierdzi, że

Nieaktualna jest melancholia Orhana Pamuka. (…) Poglądy Pamuka są zdominowane przez dyskurs stworzony przez Chateaubrianda, Lamartine’a, Amicisa czy Lotiego. A tenże dyskurs spowodował także, że współcześni dziennikarze wciąż piszą o Turcji tylko przez pryzmat zmagania się muzułmańskiej tradycji z zachodnią nowoczesnością, które wciąż uważają za pojęcia przeciwstawne. Tak więc tradycja „orientalna” nadal obowiązuje. Nie pozwala spojrzeć na Turcję jak na każdy inny kraj, gdzie głównym problemem może być wykluczenie ekonomiczne, etniczne i religijne (…). / s.318-319

Szuka prawdziwych historii i dowiaduje się tych jej części, które turystyczne przewodniki przemilczają. Wnikliwie bada, czym stało się to miasto, któremu przez lata

Przybywało metafor: Nowe Jeruzalem, Miasto Pielgrzymek, Oko Świata, Miasto Miast, Miasto – to właściwe, to jedyne, kwintesencja miejskości. / s.35

Kpi z europejskiego pysznego myślenia o państwach muzułmańskich z wyższością, podając wiele przykładów, m.in. ten, który zainteresuje nie tylko obrońców praw zwierząt:

Barbarzyńcy już od wieków robili to, co Europejczycy zaczęli dopiero pod koniec XX wieku. My prowadzimy dziś psy do lekarzy i stawiamy im nagrobki, Turcy zaś, nie wpadając w niepotrzebną przesadę, po prostu karmili je. Także inni słowiańscy podróżnicy podkreślali, że mieszkańcy miasta dokarmiają psy, koty i ptaki, i nigdy nie biją „bydląt” jak w Polsce. Stosunek do zwierząt wydaje mi się kolejnym dowodem na okrutne zarozumialstwo Zachodu. Aż do dziś czujemy się lepsi od muzułmanów, nie wiedząc lub nawet nie chcąc dostrzec, na jak wysokim „poziomie cywilizacyjnym” (używając europejskiej retoryki) zawsze stali. / s.298-299

Jedynym, co mogę zarzucić tej skądinąd świetnej reporterskiej publikacji, jest to, że będąc tak wnikliwą, momentami gubi nawet najuważniejszego czytelnika. Na lekturę książki Cegielskiego nie można porywać się bez odświeżenia sobie przynajmniej podstawowych informacji na temat historii Cesarstwa Bizantyjskiego, Konstantynopola i Turcji. Prowadząc nas bowiem przez zakurzone komnaty pałacy sułtanów i ich haremy, pośród kamienic i przebijających niebo minaretów, Cegielski niczego nie objaśnia. Powołuje się na XV-wiecznych władców tak lekko jak wtedy, gdy cytuje Pamuka.

Czytanie tej książki na pewno nie jest przyjemnością w czasie podróży wahadłowych po mieście – wymaga skupienia. Chwilami męczy oryginalna technika pisarska stosowana przez reportera: przeskakiwanie pomiędzy wiekami (XV wiek – hop! współczesność – hop! XIX wiek). Skoki te Max Cegielski pokonuje z rozbiegu i gibko. Czytelnik, zwłaszcza po całym dniu pracy, czasem spada w kanion pomiędzy latami lub odfruwa wysoko ponad uskok, przyłapując się ze zgrozą na bujaniu w obłokach, a nie chodzeniu z autorem na czaj  w okolicach Bosforu.

Książka „Oko świata” Maxa Cegielskiego została udostępniona do recenzji przez portal Lektury reportera.

Max Cegielski, Oko świata. Od Konstantynopola do Stambułu
Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2009

Reklamy

4 myśli na temat “Oko Świata oczami Maxa Cegielskiego

  1. Ja czytałam i bardzo ta pozycja mi się podobała, choć momentami się bardzo rozpraszałam i gubiłam. Początkowo czytałam ją właśnie w autobusach, lecz szybko porzuciłam ten pomysł. Muszę ją jeszcze kiedyś jeszcze raz przeczytać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s