Czym jest wielka literatura? Wie Herta Müller

Z ociąganiem zabieram się za zrecenzowanie książki Herty Müller „Dziś wolałabym siebie nie spotkać”, ponieważ trudnym wyzwaniem jest pisać o tej autorce – przynajmniej dla mnie.

Herta Müller, "Dziś wolałabym siebie nie spotkać"

Jej proza pochłania mnie całkowicie, od pierwszego zdania. Jej świat staje się moim światem – patrzę na ludzi w tramwaju jej oczami, jej oczami badam czereśnie, które sąsiadka podjada i których pestki wrzuca do papierowej torebki. Uśmiecham się do jej poetyckich konstatacji w rodzaju: „jeśli z tych pestek może urosnąć drzewo, ta kobieta wiezie cały sad czereśniowy w torebce”. Wczuwam się w dialogi, obrazy, niemal dotykam guzika przy „bluzce, która jeszcze rośnie”. To jednocześnie proza obiektywna traktująca o historycznych faktach i prawdach, ale i bardzo intymna – pisanie, które mocno się przeżywa.

Poczucie absurdu i ironii reprezentowane przez tegoroczną noblistkę jest moim odczuciem absurdu i ironii. Jej ścieżki myślenia, skojarzeń są dla mnie całkowicie naturalne. Jednak światy, w których dorastałyśmy, wydarzenia, które opisuje – dyktatura, strach, przesłuchania – są mi całkowicie obce. Choć jednak nie są moim osobistym doświadczeniem i zdecydowanie nie są czymś, co mogę z nią dzielić, a przez to z nią się utożsamiać, świat ten zupełnie nas nie rozdziela. Przynajmniej na papierze, między okładkami. Rozumiem ją i jej sposób myślenia – dzięki jej książce. I w tym, w budowaniu zrozumienia ponad literami, ponad tłumaczami, ponad bagażem życiowych przeżyć, zagważdża się idea wielkiej literatury. Literatura tworzona przez Müller prawdziwie spełnia znaczenie przymiotnika „wielka”. Jestem – jak czujecie – pod jej silnym wrażeniem. Sięgam po więcej.

Herta Müller, Dziś wolałabym siebie nie spotkać (oryg. Heute wär ich mir lieber nicht begegnet)
Przełożyła Katarzyna Leszczyńska
Wyd. Czarne, Wołowiec 2009

Reklamy

17 uwag do wpisu “Czym jest wielka literatura? Wie Herta Müller

  1. To ja polecam „Sercątko”. Mam nadzieję, że za rok Nobla z literatury dostanie Amos Oz – wtedy uznam, że decydentom z Komitetu Noblowskiego wrócił mózg!

  2. Ostatnio chciałam kupić książki Herty M. ale nie wiedziałam na którą się zdecydować- „Dziś wolałabym siebie nie spotkać” najbardziej mnie jednak zainteresowała. Tym bardziej utwierdziłaś mnie w przekonaniu,że warto.

    Pozdrawiam!
    med-ola.blogspot.com

  3. Bardzo podobnie czułam się podczas lektury „Nizin”. Właściwie mogę podpisać się pod Twoją recenzją obiema rękami. Swoją drogą, myślę, że gdyby nie nagroda nie zdecydowałabym się sięgnąć po tą autorkę. I dużo bym straciła.

  4. Nagroda zawsze mobilizuje… czytelników. Choć nie ma chyba gorszego zawodu niż przeczytać słabego Noblistę (patrz Le Clezio).

    1. Lessing nie jest taka zła. Zależy co się przeczyta. „Złoty notes” bardzo mi się podobał, choć miał słabsze nudniejsze fragmenty, przyznaję. „Pamiętnik przetrwania” z kolei słaby.

  5. Ona nie jest taka zła – no fakt – gorzej być nie może – Piąte dziecko – jedna wielka tragedia – z bezgranicznie głupią bohaterką – bez planu i pomysłu na życie – bez ambicji – bo nawet dzieci trzeba „jakoś wychowywać” a nie uważać, że jak się urodziło to już można spocząć na laurach. W ogóle ten pomysł i wykonanie bardziej pasowałby na opowiadanie niż na samodzielna książkę. Podróży Bena nawet nie szukałam a i inne jej książki omijam szerokim łukiem. Wiem trzeba dawać drugie, trzecie szanse ale jakoś nie chce mi się być w tym przypadku litościwą!

    1. Piątego dziecka i Podróży Bena nie czytałam. Trudno też winić autorkę za treść – staram się traktować pisarzy jako media idei, a nie samych wykonawców tychże.

      I dzienniki Lessing – interesujące. Choć to akurat nie ma nic wspólnego z nagrodą Nobla – nie powinno przynajmniej, tak mi się wydaje.

  6. w końcu trafiłam na recenzję, która pomogła mi dokonać wyboru, od czego zacząć z dorobku Herty Muller.
    Dziękuję … szczególnie za to zdanie o sadzie czereśniowym :)

  7. Ciekawe, co piszesz. Ciekawe dlatego, ze w Anglii wydano dotychczas tylko dwie ksiazki Herty Mueller („Passport” i cos jeszcze) i obie ksiazki zdobyly miazgoczaco fatalne recenzje. Tak zle, a przy tym tak przekonujaco napisane, ze poki co trzymam sie od tej pani z daleka. Ale widze, ze niektore blogowiczki bardzo sobie te pisarke cenia… Ciekawe, ciekawe…

    1. To ciekawe, co piszesz, bo w Polsce z kolei nie przeczytałam ani jednej złej recenzji książek tej pani. Podchodziłam do niej ze sporym dystansem, bo uważam, że Nobel jest przereklamowany, ale po recenzjach i wywiadzie opublikowanych w Przekroju:
      http://www.przekroj.pl/kultura_ksiazki_artykul,5648.html
      http://www.przekroj.pl/kultura_ksiazki_artykul,5638.html
      http://www.przekroj.pl/archiwum_pisalidlanas_maslowska_artykul,2876.html

      i po recenzji we Wproście:
      http://www.wprost.pl/ar/174773/Proza-bez-przebaczenia/

      a dodatkowo po wypowiedziach znajomych, zaliczę tu blogera Gierę,
      koniecznie musiałam przeczytać przynajmniej jedną jej książkę. I dla mnie jest to jedno z odkryć roku w kategorii pisząca kobieta.

  8. myślę, że jej powieści to jest kawałek dobrej prozy, wartej Nobla, tak, eseje nie są takie dobre, jednej nawet nie doczytałem, ale „Sercątko” musisz przeczytać, zresztą już ci pisałem, więc wybacz, że się powtarzam.

  9. Książki Herty M. są bolesne w odbiorze, bardzo poetycko docierają do sedna, którego jednak nie da się opowiedzieć jakimiś innymi słowami, bo dotyczą emocji, stanów wewnętrznych. Ona daje niezwykłe świadectwo tego, jak czuła się w systemie totalitarnym,jak żyła z przeszłością swojej rodziny w świadomości i w podświadomości… Bardzo ją polubiłam.

  10. Książki Herty M. są bolesne w odbiorze, bardzo poetycko docierają do sedna, którego jednak nie da się opowiedzieć jakimiś innymi słowami, bo dotyczą emocji, stanów wewnętrznych. Ona daje niezwykłe świadectwo tego, jak czuła się w systemie totalitarnym,jak żyła z przeszłością swojej rodziny w świadomości i w podświadomości… Bardzo ją polubiłam. na początku było trudno, ale po kilku stronach wchodzi się jakby w ten jej świat i już o wszystkim innym zapomina.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s