Drodzy Czytelnicy,

Zwracam się do Was z uprzejmą prośbą

(jak prośba to od razu wielka blada powaga).

Jak już parokrotnie wspominałam, a Wy może spostrzegliście, wyłapaliście, między wierszami doczytaliście, dopowiedzieliście sobie – w niedługim czasie wybieram się do Rzymu na krótkie wakacje. To nic wielkiego: kilka cieplejszych dni wśród ludzi mówiących bardziej melodyjnym językiem od naszego ojczystego, w czasie rozglądania się i patrzenia. Jestem jak najdalsza od robienia z tego Wielkiej Sprawy. Tak sobie jednak pomyślałam, bo czasem sobie ot tak myślę, a niekoniecznie dumam, że może jako eksperci w czytaniu i miłośnicy filmów moglibyście polecić mi książki, których akcja toczy się w Rzymie i dobre filmy, w których bohaterowie po Rzymie spacerują? Mogą być włoskiego autorstwa / włoskiej produkcji. Mogą być również nie-włoskie. Wszystko, co godne polecenia, a mieszczące się w ogólnie zakreślonym kręgu tematycznym, przyjmę z wdzięcznością i zainteresowaniem.

Lubię celebrować podróż z wyprzedzeniem, a jak tu celebrować bez odpowiednio dobranych lektur i obrazów filmowych? Sami powiedzcie!

Czekam na Wasze propozycje i z góry za wszystkie dziękuję!

Kłaniam się zza biurka,

Joan Johnson

Reklamy

16 myśli na temat “Drodzy Czytelnicy,

  1. Ktoś musi zacząć…Ja proponuję klasyczną wersję retro, czyli obejrzenie miasta, którego ślady już się zatarły, takiego z czasów Felliniego („Rzym”, „Słodkie życie”). I jeszcze jeden, młodszy od poprzedniego obraz, ma w sobie coś uroczego – tym „czymś” jest głównie A.Hepburn, czyli „Rzymskie wakacje” Williama Wyler’a. Myślę, że warto zerknąć po raz pierwszy lub ponownie, chyba że masz awersję do retro..:) pozdrawiam serdecznie i już trochę tego Rzymu zazdroszczę :)

    1. szaro_bura,

      Tak, Felliniego już mam odłożonego do obejrzenia, a „Rzymskie wakacje” oglądałam już, a jakże! Przymierzam się do powtórnego obejrzenia.
      A o Rzymie pewnie jeszcze będę sporo pisać, bo wyjazd dopiero za miesiąc ;)

      Pozdrawiam ciepło!

  2. Droga Joan,

    Z przyjemnoscia! :) Ponizej kilka ksiazek i filmow, ktore przyszly mi do glowy:

    1. „Walks in Rome” Stendhala, ktore wydal pod koniec lat 20-tych badz na poczatku 30-tych XIX wieku. To jego wlasny przewodnik po Rzymie. Nie wiem, pod jakim tytulem to sie ukazalo w Polsce („Kroniki wloskie”, moze?)

    2. „Rozkosz” (wloski tytul „Il piacere”) Gabriele d’Annunzio, ktora to ksiazka trafila zdaje sie zreszta na liste ksiazek zakazanych :) Bohater jest mieszkancem Rzymu, a sama akcja rozgrywa sie w stolicy wsrod jej wielkich, barokowych budowli.

    3. O Rzymie, a dokladnie jego dzielnicach biedy pisal i robil filmy Pier Paolo Pasolini, wiec moze jego filmy czy eseje wpadna Ci w reke (np. „Mamma Roma”, ktora jest historia rzymskiej prostytutki).

    4. Dalej z filmow to moze wlasnie „La Dolce Vita”Felliniego czy „Un americano a Roma” Steny.
    Rzym z czasow okupacji jest przedstawiony w filmie „Roma città aperta” Roselliniego.

    Aha, jest tez hollywodzka produkcja Gregory’ego Pecka „Vacanze Romane”.

    (przepraszam, ale nie wiem, jak tytuly tych filmow zostaly przetlumaczone na polski).

    5. Polecam Ci tez film, ktory ostatnio widzialam i ktory opisalam na blogu „Pranzo di Ferragosto”. Akcja dzieje sie w Rzymie, ale glownie a apartamencie glownego bohatera, wiec wiele nie zobaczysz. Film jest jednak swietny, pokazuje znakomicie relacje miedzy matka z synem. Jedna z uzytkowniczek napisala dzis,z e ten film bedzie wyswietlany wkrotce w Warszawie podczas festiwalu.

    6. I zupelnie na koniec polecam Ci bloga Snoopiego, ktory wlasnie z Rzymu wrocil i o wyprawie pisze na biezaco:
    http://bryka-brak.blogspot.com/

    Przy okazji, antyczny Rzym Cie pewnie nie interesuje tak mocno, bo oczywiscie o tym powstalo mnostwo ksiazek.

    Joan, kiedy wyjezdzasz? Zycze Wam udanej podrozy i jestem ciekawa Twoich wrazen!
    Serdecznosci

    1. magamara,

      Ależ się rozpisałaś, proszę, proszę:) Dziękuję bardzo za tę długą listę poleceń i mam ochotę jak najwięcej z niej przeczytać i zobaczyć. Z wszystkich wymienionych przez Ciebie tytułów, naocznie świadkowałam akcji „Vacanze Romane” (po polsku to po prostu „Rzymskie wakacje” ;) ). Myślę, że zobaczę jeszcze raz, bo mam na półce, jest więc najbardziej dostępne w tej chwili. Co do “Pranzo di Ferragosto” – odkąd tylko przeczytałam o tym filmie na Twoim blogu, bardzo chcę go zobaczyć. Ciekawe tylko, czy i kiedy będzie można zobaczyć go w Poznaniu (Warszawa mnie nie lubi).

      Wyjeżdżam dopiero za miesiąc. Teraz zaczynam zbierać wszelkie możliwe informacje :)

      Wszystkiego dobrego!

  3. z tego co pamiętam, część akcji „Pokoju z widokiem” E. M. Forstera dzieje się w Rzymie. a może to była Wenecja… w każdym razie Włochy.
    udanej podróży:)

    1. szansonistko,

      Dopisuję do listy! Wenecję też chętnie obejrzę za pośrednictwem oka kamery, choć nie zapowiada się, żebym w najbliższym czasie zobaczyła ją bezpośrednio własnym. (A może właśnie z tego powodu ;) ).

      Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć!

      Pozdrawiam serdecznie

  4. A ja polece Ci inaczej Joan – Pawla Muratowa „Obrazy Wloch. Rzym”. Nie jest to pasjonujaca lektura na pierwszy rzut oka. Na drugi inaczej. A ja przytocze Ci jedno zdanie :

    „Ktokolwiek lsniacym rankiem zstepuje tymi schodami lub w cieply deszczowy wieczor wchodzi po ich wilgotnych kamiennych stopniach, moze z glebi serca powtorzyc owe madre slowa Goethego – Kto dobrze poznal Wlochy, a zwlaszcza Rzym, ten juz nigdy nie bedzie calkiem nieszczesliwy „.

    Ja osobiscie zyje w pewnym rozdarciu ;-) Od kiedy bylam w Neapolu. Pierwszego ranka tam na tarasie pensjonatu spotkalam rzymianina, ktory przyjezdzal do Neapolu z Rzymu, kiedy tylko mogl, na prawie kazdy weekend, swieta. Ale z Rzymu wyprowadzic sie nie mogl. Nie potrafil. Kiedy mu sie ujawnilam ze swoim zachwytem dla Rzymu pokiwal litosciwie glowa i powiedzial „Tak, tak. ” Ostatniego dnia na tarasie patrzyl na mnie ze wspolczuciem ;) Dolaczylam do grona „rzymian” zauroczonych Neapolem. Teraz juz tak podobno bede sie miotac zawsze ;-))

    1. bebetter,

      o-o! Czyli są szanse, że i ja będę tak rozdarta? Mieliśmy w planach pojechać też przy okazji na krótko do Neapolu…

      Paweł Muratow – dodany do listy! Dziękuję za podpowiedź :)

  5. Joan,

    Trafiłam na artykuł, w którym zawarte są odniesienia do filmowego Rzymu. Może Cię zainspiruje?

    http://www.rp.pl/artykul/298331_Hollywood_nad_Tybrem.html

    I jeszcze jeden tytuł – z Rzymem może niewiele ma wspólnego ale za to ukazuje terapeutyczną moc języka tego kraju, czyli „Włoski dla początkujących”, reż Lone Scherfig. Film to już kilkuletni i pewnie Tobie znany, ale polecam :)

  6. Nie czytałem, więc nie wiem czy powinienem polecać, ale „Rzymianka” oraz „Opowiadania rzymskie” Moravii aż się proszą o wymienienie :-)

  7. „Pokoj z widokiem” akurat dzieje sie we Florencji :)

    Polecam „Rzym, miasto otwarte”, pierwszy film neorealizmu wloskiego. „Rzymskie wakacje” oczywiscie tez, kiedys ubostwialam Audrey Hepburn i mam wielki sentyment do tego filmu. Jest jeszcze „Family Friend” Paolo Sorrentino, ktorego akcja rozgrywa sie nieopodal Rzymu.

    Z ksiazek oczywiscie Szerba „Journey by moonlight”, pierwsza, ktora przyszla mi do glowy. Chyba „Matka i corka” dzieja sie w Rzymie, nie pamietam dokladnie. Istnieje powiesc Moravii i film z Sophia Loren, ktory ogladalam i polecam (choc generalnie filmy wloskie to nie jest to, co lubie najbardziej).

    Ale najwazniejsze – udanej wyprawy!

  8. Bebebetter, „Obrazy Włoch” to najpiękniejsza książka o Italii, jaką czytałam. Zdarzało się, że nie mogąc wyjechać na wakacje, kładłam się pod drzewem w ogródku z „Obrazami Włoch” i mapą Rzymu i odbywałam imaginacyjną podróż :-)

    Joan, polecam
    1) „Marmurowego fauna” Nathaniela Hawthorne. Trochę romans, trochę powieść gotycka, aż ciężka od opisów Rzymu sprzed półtora wieku. Można powiedzieć, że ramotka, ale ma dużo uroku.
    2) „Wspomnienia” Moniki Żeromskiej, bodajże drugi tom. Maniera autorki jest chwilami szczebiotliwa, „ach, jaka to ja jestem słodka”, ale fragmenty dotyczące Rzymu są na szczęście poświęcone nie tyle urokom samej autorki, co urokom miasta – i czyta się je znakomicie. Gdybym teraz miała się wybrać do Rzymu, dla odpowiedniego wprowadzenia się w nastrój wróciłabym właśnie do tych fragmentów „Wspomnień” i do Muratowa.

  9. Joan, maz mi jeszcze przez ramie podpowiada ksiazke A. Moravii „Konformista”, ktora bardzo mu sie podobala. Moravia popelnil tez „Opowiadania rzymskie” i „Rzymianke”. Moze to uda Ci sie zdobyc?

    Przyszedl mi do glowy jeszcze jeden niedawno zrobiony film pt „Il divo” o wloskim polityku Andreottim. Akcja filmu rozgrywa sie w Rzymie, ale to nie miasto, ale ciemna wloska polityka sa na pierwszym planie, wiec to moze nie byc najlepszy wybor.

    Zazdroszcze Ci tej podrozy :) Baw sie dobrze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s