Kolekcja myśli o Rzymie | cz. 2

Kilka stronic dalej jeszcze zabawniejszy przypadek – zestawienie dwu miast: Lizbony, w której mieszkałam przez dłuższy czas i Rzymu, do którego się wybieram.

Lizbona, chociaż wspaniała (…) jest jednak miastem prowincjonalnym, Rzym natomiast to metropolia, tak zwana metropolia

s. 166

A dalej jeszcze:

Lizbona jest rzeczywiście jeszcze piękniejsza od Rzymu, ale to miasto prowincjonalne. W Lizbonie spędziłem najpiękniejszy okres mego życia, jednak przecież nie taki jak w Rzymie, najlepszy. W Lizbonie, jak w żadnym innym mieście na świecie, znajduje się to, co nazywam naturą architektury. W Lizbonie to pojęcie jest doskonałością.

s. 172

Kilka linijek dalej:

Lizbona w ostateczności nie była jednak idealna, gdy tymczasem Rzym okazał się idealny. Rzym to miasto dla umysłu, dla umysłu starożytnego Rzym był idealnym miastem, dla współczesnych umysłów ponownie jest idealnym miastem.

s. 172

Zdaje się, że już wszyscy zapamiętaliśmy, że Lizbona jest miastem prowincjonalnym. Doceniając jej piękno, błękitne azulejos i iskrzące się od słońca fale Tagu, podzielam jednak pogląd T. Bernharda o pewnej prowincjonalności stolicy Portugalii. Prowincjonalności rozumianej jako pozostawanie na uboczu, nie w centrum uwagi, niewłączaniu się w główny nurt jakichkolwiek wydarzeń. Lizbona jako prowincja ze względu na swoją rozłożystość na wzgórzach, która nie ma w sobie nic nieprzyjaznego nowoprzybyłym. Jako prowincja do zaszycia się, gdzie nie chce odkrywać się nowości, tylko mieć ciszę, ocean na wyciągnięcie ręki (pociągu) i słońce. Jako miejsce życia zwyczajnych ludzi, nie silących się na bycie kimś lepszym niż są w istocie. Miasto rynków i ryneczków, rojne od znajomych, w którym można pograć w karty na każdym straganie. Miasto kolorowego brudu i nieładu. Swojskie, radosne, służące do życia z dnia na dzień.

Miasto piękne i wspaniałe, mające nastrój Pessoi i filmu Wendersa Lisbon story, jednak na dłuższą metę też takie jak książka Pessoi i film Wendersa: powtarzalne, nudnawe.

Wobec Rzymu mam o wiele wyższe wymagania.

Cytaty z książki

Thomasa Bernharda, Wymazywanie (oryg. Auslöschung. Ein Zerfall)
Przeł. Sława Lisiecka
Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2004

Reklamy

10 uwag do wpisu “Kolekcja myśli o Rzymie | cz. 2

  1. to jedna z moich ulubionych ksiazek JJ – historia niesamowita i moim zdaniem (i chyba nie tylko moim) wlasnie magnus opum TB – w ktorym jego styl i jego rozliczenie z Austria osiaga nowy szczyt.

    co do prowincjonalnosci to zdaje sie TB uwazal poza Londynem, Paryzem i Rzymem wszysto za prowincjonalne, wlacznie z Wiedniem, ktory tak bardzo kochal i nienawidzil jednoczesnie.

  2. Rzym jest problematyczny. To nie jest dobre miasto do refleksji. Neapol jest dobry. Rzym nie. Rzym jest potworem, monstrum, które może próbować Cię zjeść.

    Nie lubię Rzymu. Nie jest dobrym miejscem, Joan, nie jest.

  3. Gustavie,

    Faktycznie żadne miasto oprócz Rzymu zdaje mu się nie podobać, ale też o żadnym innym oprócz Lizbony nie wypowiada się jako prowincjonalnym. Innych po prostu nie lubi. Przynajmniej w tej książce. Dlatego wydało mi się to tak cudownie przypadkowe.

    Telemachu,

    Zobaczymy, jak Rzym sprawdza się dla mnie. Już (dopiero…) w październiku. Myślę, że nie będzie tak źle.

  4. Rzym pieknie pachnie i piekne ma kolory. Wczesna wiosna lub pozna jesienia. Mozna sie w nim skryc, zniknac bez sladu.

    Lubie Rzym. Rzym dobry jest, Joan, dobry. ;-)

  5. Joan, nawet jezeli Rzym nie jest dobry, to z pewnoscia warto sie o tym przekonac na wlasnej skorze :) Nie bylam, wiec trudno mi sie opowiedziec po jakiekolwiek ze stron. Maz pracowal tam kiedys przez 3 miesiace i Rzymu nie lubi, bo Rzym nie spi, zwlaszcza latem.

    Udanej podrozy!

  6. Bylam w Rzymie tylko raz i to az 10 lat temu, wiec mloda bylam i glupiutka. Ale podobalo mi sie to miasto bardzo, uwazalam, ze jest bardzo romantyczne. Jednak widzialam je przez pryzmat milosci, to byly pierwsze prawdziwe wakacje z moim obecnym ukochanym, trzy tygodnie podrozy po Wloszech – wtedy wszystko mi sie podobalo :) Dla mnie Rzym wtedy byl miastem do serca, nie umyslu, wiec trudno mi cos elokwentnego na jego temat powiedziec.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s