figle i elokwencja Nabokova

Vladimir Nabokov, "Ada albo Żar"
Vladimir Nabokov, "Ada albo Żar"

Gdyby Vladimir Nabokov nie został pisarzem i gdyby porzucił wykładanie literatury na amerykańskich uniwersytetach, wielce prawdopodobne, że zostałby zwyczajnie copywriterem. Osoba obdarzona taką gibkością języka i bogactwem skojarzeń jak autor „Lolity” czy „Ady albo Żaru” mógłby zbić krocie na wymyślaniu sloganów dla swojskich pensjonatów, ekskluzywnych restauracji i hoteli, linii lotniczych, a może i występów rewiowych. Musiałby pamiętać tylko o wpisaniu interesujących, specyficznych zainteresowań w odpowiedniej rubryce swojego CV – i voíla, gotowe!

Gdyby oczywiście nie wymyślił czegoś bardziej skomplikowanego, czegoś bardziej na poziomie rozgryzania zagadek szachowych dylematów.

„Ada albo Żar. Kronika rodzinna” to jednak nie tylko szarady i kalambury miksowane w czterech językach (angielskim, rosyjskim, francuskim i włoskim). To także – a dla niektórych interpretatorów przede wszystkim – rozważania o czasie i przemijaniu. Wkładając filozoficzne rozważania zatytułowane „Faktura czasu” w kanwę opowieści o kazirodczej miłości dwójki wybitnie inteligentnego rodzeństwa, Vladimir Nabokow nie tylko dzieli się swoimi refleksjami na temat czasu, śmierci i przemijania, ale też bawi się odwoływaniem do klasyki literatury światowej. Całe fragmenty swojego rewelacyjnego dzieła utrzymuje w stylu Prousta, Czechowa, Manna, Austen czy Tołstoja. Już w pierwszym zdaniu książki Nabokov odwraca początek „Anny Kareniny” i z przewróconej tradycyjnej tezy wchodzi pewnym krokiem w snucie swojej historii rodzinnej. Bawi się formą i igra z wymogami powieściowymi. Kreując całkowicie nowy świat – Demonię – i jego raj w postaci Terry na innej planecie, nie unika jednak budowania miejsc i wprowadzania postaci historycznych. Nie wiadomo, co jest fantazją umysłu narratora i głównego bohatera Vana Veena, a co fantazją Stwórcy rzeczywistego świata (lub może właściwiej byłoby powiedzieć „fantazją Loga”, gdyż w ten sposób nazywa Boga Van Veen).

Zapierająca dech i bezkarnie wciągająca książka, której lepiej nie zaczynać, gdy piętrzą się liczne powinności do zrealizowania. To jak czytanie największych pisarzy jednocześnie, tylko, że lżej i bardziej letnio, z figlarnie elokwentnym ukłonem w stronę lubiących podobne co Nabokov zabawy.

Vladimir Nabokov, Ada albo Żar. Kronika rodzinna (oryg. Ada or Ardor: A Family Chronicle)
Tłum. Leszek Enkelking
Wyd. Literackie MUZA, Warszawa 2009

Reklamy

9 uwag do wpisu “figle i elokwencja Nabokova

  1. Zachwyciłam się Nabokovem po przeczytaniu „Lolity” i boję się chwycić „Adę…”. Nie chciałabym by zachwyt opadł. Twoja recenzja jednak skłoniła mnie do zaryzykowania. :)

  2. Medola,
    Myślę, że „Ada” jest znacznie lepsza od „Lolity” – utrzymana jest jednak w innej tonacji i innym stylem pisana. Mam nadzieję, że podjęte ryzyko Ci się opłaci. : )

  3. „Ada or Ardor” jest z wielu powodów zastanawiająca. Mnie posłużyła do porównywania „nabyte”j angielszczyzny Conrada z „nabytą” angielszczyzną Nabokova. Fascynujący eksperyment i zadziwiające wnioski.
    To co piszesz o języku Ady zastanawia mnie – czy wnioski dotyczą polskiego tłumaczenia, czy oryginału? Pytam, bo nigdy nie miałem polskiego tłumaczenia w ręku. I trudno mi sobie je wyobrazić.

    A Nabokov prześladuje mnie od lat. Łazi za mną. Wpierw musiałem na niego patrzeć co dzień nieomal w Montreaux jak sobie siedzi nieruchomo (kilka ławek dalej) przed „swym” Hotelem – wpatrywaliśmy się razem w jezioro, on będzie tak jeszcze długo patrzał. A teraz siedzę sobie kilka przecznic od jego domu rodzinnego przy Nestorstrasse. Co kilka dni przechodzę i zastanawiam się, które okna jego…

    Nachalny ten Nabokov.

  4. Telemachu,

    Czytałam „Adę” w polskim tłumaczeniu, nie w oryginale. Domyślam się, że po angielsku smakuje jeszcze lepiej, ale jej polski przekład jest, moim zdaniem, naprawdę mistrzowsko wykonany.
    I nie miałabym nic przeciwko takiej nachalności Nabokova, mam wrażenie..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s