literacka mapa świata

chart

Biorąc przykład od Chihiro, przeanalizowałam moją znajomość literatury pod względem geograficznym. Powyżej podziwiacie efekty: czerwone plamy oznaczają kraje, z których pisarzami miałam do czynienia. Zrobiłam rozróżnienie między książkami o kraju i książkami pisanymi przez kogoś z danego kraju. Wzięłam pod uwagę tylko drugą kategorię.

Jest jeszcze wiele białych plam na mojej mapie literackich odkryć geograficznych.

Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie stawiałam przed sobą wyzwań literackich. Nigdy nie pociągała mnie konieczność przeczytania czegoś z danego zakątka świata. Czytam to, co akurat wpadnie mi w rękę, to, co mnie zainteresuje, to, o czym słyszałam.

Nie przypominam sobie żadnego pisarza afrykańskiego pochodzenia. Afrykańscy pisarze to, jak widać, obszary mojej wielkiej białej ignorancji. Nie chodzi o to, że Afryka mnie nie interesuje – wręcz przeciwnie. Poznawałam ją jednak oczami pisarzy przyjeżdżających do Afryki: Ryszarda Kapuścińskiego, Karen Blixen czy Ewy Chylak-Wińskiej. I nie zapominajmy również o Henryku Sienkiewiczu,  Stasiu i Nel.

Czy mnie to przeraża? Czy mnie to porusza?

K’sażaleniu niet. Na świecie jest tyle książek – wiem, że nigdy nie przeczytam ich wszystkich. Wybieram więc zawsze te, których szkoda byłoby nie poznać. Nie chciałabym, aby w godzinie śmierci przyszło mi ostatkiem sił powiedzieć: A miałam jeszcze przeczytać „Wojnę i pokój”.

Reklamy

8 uwag do wpisu “literacka mapa świata

  1. No i bardzo slusznie. Po co siegac po ksiazke pisarza afrykanskiego, ktory Cie nie interesuje, gdy na polce czeka kolejna rosyjskiego pisarza, na ktorego masz wielka ochote?

  2. Zgadzam się również :) A taka mapka, niech służy jedynie ciekawości, jakie tereny się eksplorowało, dobierając lektury zupełnie przypadkowo pod tym względem. Inna sprawa, ze niektóre obszarydotychczas nieznane, po prostu chcę literacko zgłębić.

  3. Życie jest tak krótkie, że szkoda czasu na czytanie złych ksiażek lub nie czytanie tych, które pragniemy poznać :) Ciekawy pomysł z tą mapą… ;)

  4. z Afrykańczyków polecam: Ken Bugul, Tahar Ben Jelloun, Mohammed Mrabet

    nie polecam: Nadzib Mahfuz

    [wiecej grzechow nie pamiętam, tak teraz, musiałbym pomyśleć]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s