Wielkie nieporozumienia

Graham Greene
Graham Greene

Jest w naszych sercach bezlitosny dyktator, gotów zgodzić się na nieszczęście tysięcy obcych ludzi, gdyby to miało dać szczęście tym kilku, których kochamy.

Graham Greene, „Sedno sprawy”, s. 167

Rzecz o człowieku, który nade wszystko nikogo nie chciał skrzywdzić. Henryk Scobie mieszka w rozwalającym się domku na zachodnim wybrzeżu Afryki i jest policjantem, któremu odebrano szanse awansu. Krępują go niespełnione ambicje żony dotyczące jego kariery, na której (karierze) jemu nie zależy. On ceni sobie przede wszystkim spokój i podoba mu się w Afryce. Ona źle czuje się w gorącym i wilgotnym klimacie, wciąż szuka (i nie może znaleźć) akceptacji wśród zachodnio-afrykańskiej socjety kolonijnej, a dni wypełnia lekturą romantycznych powieści i poezji. Kilka lat temu małżeństwo straciło córkę i jej śmierć dodatkowo rozdarła ich związek.

„Sedno sprawy” nazywane jest jedną z największych książek religijnych XX wieku. Dylematy wierzącego Scobiego, jego niezrozumienie przez żonę ani przez kochankę, rozmowy z Bogiem i skazanie się na potępienie w imię oszczędzania osób, które powinien kochać i o których Scobie myśli, że przynajmniej jego kochają. W moim odczuciu jest to nie tyle książka o wierze i religijności, co o wzajemnym niezrozumieniu się ludzi bliskich – lub takich, którzy powinni być z definicji sobie bliscy. Scobie przeżywa ciche udręki ukrywając przed żoną swój romans z młodziutką dziewczyną. Zrobiłby wszystko, aby nie zadać jej cierpienia. Wszystko – oprócz rozstania z kochanką, której też przede wszystkim jest mu żal. Żadnej z nich nie kocha. Uczuciami, które nim kierują, są tylko ogromne współczucie, poczucie winy i wyrządzanej krzywdy. Wszystkim życzy jak najlepiej. Jednak im bardziej się stara, tym gorzej toczą się sprawy. Poświęca szczęściu obu kobiet swoje życie – a, jak się okazuje, nie było warto. Był to dla nich gest bez znaczenia.

Pokaż mi człowieka szczęśliwego, a ja ci pokażę egoizm, samolubstwo, zło albo też całkowitą ignorancję.

s. 104

I na te wszystkie kotłujące się pod powierzchnią emocje bohatera Graham Greene nakłada kojący aksamit języka: prostego, ale i nie bojącego się wejść w metaforę. Styl opowiadania, jak i poruszana tematyka kojarzą się z prozą Steinbecka i Somerseta Maughama.

Jedna z lepszych książek, które ostatnio przeczytałam. W istocie dotyka sedna.

Graham Greene, Sedno sprawy (oryg. The Heart of the Matter)
Tłum. Jacek Woźniakowski
Kolekcja Gazety Wyborczej

Advertisements

7 uwag do wpisu “Wielkie nieporozumienia

  1. nie rozumiem takich ludzi, zaplątanych w sieci utkane przez innych i pomimo tego, że to widzą, żyją tak dalej. Brak odwagi? Nie wiem. Strach? Myślę, że prawie na pewno.

    Dzięki za recenzję :)

  2. mareoblo,

    Tu nic nie miał do rzeczy strach, przynajmniej w sensie, o którym wspominasz. Wręcz przeciwnie: główną rolę odgrywa tu odwaga – przeciwstawienie się wierze i Bogu, którego potępienia się boi. U Scobie’go „trwanie w sieci” to była kwestia poglądów, obietnicy danej samemu sobie i umiejętności bycia konsekwentnym. Rzadko spotyka się takie cechy u kogokolwiek: czy u bohaterów literackich, czy u współczesnych ludzi. Odpowiedzialność Scobie’go podziwiam i szanuję. Rozumiem ją.

  3. A ja oczekiwałem chyba zbyt wiele od tej książki i po lekturze miałem ambiwalentne odczucia /coś w stylu: no dobrze, książka niby okej, ale te moje oczekiwania, hm/. I pamiętam, że czytając ją, po głowie łaziły mi myśli o Coetzee. Może ze względu na „dylematyzm” Greena :)

  4. none,

    mnie nic nie chodziło po głowie i w ogóle się nie nastawiałam: z całą naiwnością i świeżym umysłem do czytania przystąpiłam, nie robiąc nawet wcześniej researchu (kto autor, co napisał, skąd zacz etc.) i po prostu czytałam.
    Choć myślę, że i tak – nawet po zbadaniu sprawy – rzecz by mi się podobała.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s