ciekawe dlaczego

V. S. Naipaul
V. S. Naipaul

Women are sharp about sexual attraction, even when they themselves are not involved. All their senses are trained to detect the beginnings of interest and inclination, a man’s loss of neutrality. Women may say that for them is an important self beyond sexuality. We allow ourselves to see what they mean, but then we come across women’s autobiographies that are boastful chronicles of screwing; and often in the biography of a dead woman writer, say, very sensitive and serious in her time, the life presented for our admiration on (not that the books have faded) is principally the life of screwing.

V. S. Naipaul, „Magic seeds”

Faktycznie – nie zdarzyło mi się poznać kobiety, która nie umiałaby wyczuć seksualnego zainteresowania nią czy jakąkolwiek inną kobietą. Zastanawia mnie jednak bardziej druga część cytatu, ta odnośnie obecności czy też właściwiej byłoby napisać w tym przypadku wysuwania się na pierwszy plan seksu i seksualności słynnych kobiet w biografiach. Kiedy pojawił się w ich życiu seks, jaki był (w oczach postronnych i niezaangażowanych, w jej własnej relacji itd.), z kim, ile razy, gdzie. Wścibstwo? Nie tylko. Gdy chodzi o pisarkę, zastanawia taki sposób przedstawiania jej losów. Jakby to, że była osobą piszącą pozwalało jej na seks czy w jakiś pokrętny sposób uświęcało go. Nieważne są często w takich biografiach i o, zgrozo w autobiografiach drogi literackich poszukiwań, sam proces tworzenia, ale ich romanse i ich jakość. Zakładając, że biografie aktorek np. Natalie Wood są pisane w celu odmalowania ich życia z punktu widzenia plotkarza, o tyle autobiografii Doris Lessing „Walking in the Shade”, w której równorzędnie obok spraw twórczości i przedstawiania poglądów politycznych pojawia się dość dokładna kronika zapisków miłosnych, nie można tak zakwalifikować. Nie na potrzeby plotkarzy była pisana.

A zatem co? Odnotowanie wyzwolenia seksualnego? Odwagi? Jakiego rodzaju? Na kim to ma zrobić wrażenie? Na innych kobietach? Czy na mężczyznach? I dlaczego? Czy ma to być dowód, że seksualność ma wpływ na twórczość?

Reklamy

9 myśli na temat “ciekawe dlaczego

  1. Bardziej chyba Naipaulowi chodziło o to, że wbrew opinii panującej w społeczeństwie, kobiety czerpią przede wszystkim rozkosz fizyczną podczas seksu, a nie jakiegoś rodzaju duchową przyjemność. Wydaje mi się, że nie miał w tym fragmencie niczego innego do przekazania.

  2. Czy ma to być dowód, że seksualność ma wpływ na twórczość?

    Czy to dowód, tego nie wiem, nie sposób ocenić, ale wiem, że wpływ jest bez wątpienia i to istotny :).

  3. Pulpie,

    jeżeli masz rację i to miał Naipaul na myśli, to rozwinęłam jego przemyślenia w nowym kierunku. Też fajnie ;)

    Trzeci,

    pewnie, że ma wpływ, ale nie ona, seksualność osławiona, jedna ;) I wydaje mi się, że jest przeceniana.

  4. Z pewnością nie ona jedna, jedyna, tu się zgodzę :).
    Nie zgodzę się natomiast, że jest przeceniana :).
    Pozdrawiam.

  5. „Czy ma to być dowód, że seksualność ma wpływ na twórczość?”

    A czy to podlega dyskusji?
    Niezupełnie rozumiem co chcesz ugryźć- czy to, że w tym aspekcie biografie kobiet różnią się od biografii reszty świata, czy dopatrujesz się jakiejś diabolicznej roli zagadnienia seksualności (to „pozwolenie na seks”, uświęcenie, odwaga, robienie wrażenia), czy też nie podoba Ci się to, że one dominują- jakby to w ogóle miało prawo być twierdzeniem.
    Myślę, że związek między seksualnością, a twórczością jest oczywisty, wpływ pierwszego na drugie mniejszy lub większy, niemniej zawsze- znaczący. Uważam, że temat wymaga względnego wyczerpania w każdej szanującej się biografii, chyba nawet nie warto sięgać po przykłady, jakże wyglądałaby Virginia, Hemingway, kto tam sobie chcesz…

    Ps. Witam, zajmuję się właśnie przeglądem internetowych miejsc okołoliterackich, niewiele z nich zatrzymuje tak, jak to :) z przyjemnością będę wracać.

  6. -> Helvetica
    Przede wszystkim witam serdecznie na moim blogu! Nowy czytelnik i to taki z ciągotą do dyskutowania to zawsze wielka radość na Poczytalni ;)

    Odpowiadając na Twoją wypowiedź – moim celem nie jest dowieść, że seks nie ma znaczenia i wpływu na twórczość pisarza / pisarki. Wpływ – w zróżnicowanym stopniu u różnych autorów – ma. Tu nie ma się co spierać.

    Postaram się swój pogląd ująć jak najkrócej i jak najprościej. Uważam, że seks pisarza / pisarki jako seks sensu stricto nie jest najważniejszy. Ważniejsze są wszystkie czynności prowadzące do seksu. To generalnie one stanowią pożywkę dla rzemiosła wielu pisarzy. Nie sam seks w sensie ścisłym (pozostawiam w tej chwili na marginesie pisarzy, którzy pisali głównie o seksie, jak Henry Miller czy Anais Nin). I o ile biografowie mężczyzn nie ekscytują się tym, że facet uprawiał seks, bo to przecież oczywiste, to w przypadku kobiet sam seks jest taki podniecający dla biografa, że koniecznie musi go drobiazgowo przeanalizować i postawić w centrum zainteresowania. I to mi się jakoś nie podoba, o.

  7. Oczywiście, dlatego mówię o seksualności, a nie o seksie.

    Natomiast nigdy nie zauważyłam takiej różnicy między biografiami damskimi/męskimi, nie widzę zjawiska. Ale doktoratu z biografizowania na koncie nie mam :)

  8. w autobiografii chodzi o fakty, więc może D.L. pisząc o swoich „przygodach” stawia między wszystkimi faktami znak równości (tak tylko sobie dywaguję, nie czytałem)

  9. Nie spotkalam sie z tym, zeby biografowie kobiet ze szczegolna uwaga analizowali ich zycie erotyczne. Mam wrazenie, ze zarowno w przypadku pisania o kobietach jak i mezczyznach piszacy podejmuje decyzje na ile to dla niego jest wazne i potem bierze sie do roboty.

    Brytyjskie biografie maja to do siebie, ze obejmuja kwestie seksualnosci. Zreszta sam seks na Wyspach to temat kulturowo budzacy dreszczyk, czesto poruszany, wprwawiajacy w neuroze.

    Jest wielu artystow, u ktorych ten temat mial szalony wplyw na tworczosc i w takich przypadkach zdecydowanie warty jest doglebnej analizy. Zeby wspomniec chociaz tworczosc Susan Sontag, Gombrowicza czy Iwaszkiewicza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s