wesoły kapelusznik, czyli co pija się w książkach

kawa czy herbata?
kawa czy herbata?

Tak jak nowo przybyłego gościa wita się zwyczajowo od progu zapytaniem: „kawa czy herbata?”, takoż i książkę można postawić w gorączkowym ogniu przekartkowania poszukując odpowiedzi na to samo pytanie. O tym, że kawa i herbata w świecie zmyślnie wymyślonym przez pisarzy istnieją, wie każdy, kto w dużych dawkach czyta. Ale nie każdy już zastanawia się, czym to pachnie. A ja i owszem.

kawa na ławę
kawa na ławę

Zatem powieści można podzielić na dwie kategorie: na te, w których pije się herbatę i na te, w których pije się kawę. Dzięki tej segmentyzacji już na przestrzeni kilku pierwszych stron czytanej książki można wyłowić najważniejsze cechy charakterystyczne. Tak przeciwna wszelkim podziałom, grządkom i szufladkom lubię jednak wiedzieć, co bohaterowie pijają i dlaczego właśnie to. Bohaterowie herbaciani żyją powoli, z namysłem, poszukują nastrojowości. Ci zaś od kawy mają więcej energii lub łapczywie jej poszukują, za nią tęsknią, do bycia energicznymi tudzież energetycznymi aspirują. I od herbaty, i od kawy bohaterowie są uzależnieni. Uzależnienie to nadaje rytm i pulsuje między wierszami książki. Picie kawy / herbaty determinuje akcję, reakcję, determinacje i dysertacje. Na przykład, czyż to nie ciekawe, jak przyzwyczajenia bohaterów przekształcają się też w czytelniczą chęć i jak przez to wzrasta popyt i co dzieje się z PKB (ale to temat na zupełnie inny wpis…).

a z herbatą nie ma żadnego powiedzenia
a z herbatą nie ma żadnego powiedzenia

Z picia herbaty czynią ceremoniał bohaterki Atwood, z kawy zaś te od (nie)świętej Lessing. Mate pili grając z nami i z sobą w klasy Maga i Oliveira, których przedstawił nam pociągając za litery Cortazar. Pamuk sadowi i nad kawą, i nad herbatą, pisarze rosyjscy klasyczni z czaju słyną i z samowarów, ale taki już Bułhakow zaczyna się od ciepłego piwa czy innej lemoniady, czaju ni kawy nikt nie pije, na ile sięgam mą pamięcią często rozkojarzoną. Piciem herbaty delektowali się bohaterowie „Głosu góry” Kawabaty.

Taaak…

Ciepłe napoje w filiżankach i kubkach są literackie. Czas najwyższy spojrzeć im głęboko w czarki i zbadać nieprzeparty, zdawać by się mogło odwieczny urok, jaki stanowiły dla różnej maści literatów od czasów, gdy je wynaleziono i dla świata odkryto.

Alkohole to zupełnie inna para kaloszy – aby już całkowita jasność zapanowała i nas oślepiła, żeby wątpliwości rozproszyła i kopniakiem świetlnym je wygnała. Drinki i trunki w pięknych butelkach egzystują niezależnie od pojawiających się częściej bądź herbat, bądź kaw.

Książki bez ani jednego łyku jakiegokolwiek napoju również na pewno istnieją. Czy po nich ma się pustynię w jamie ustnej? Takie dziś snuję dywagacje.

Advertisements

6 uwag do wpisu “wesoły kapelusznik, czyli co pija się w książkach

  1. Zafrapowany brakiem powiedzeń odnoszących się do herbaty, zaczerpnąłem z dobrodziejstw i zasobów Internetu i oto znalazłem przysłowie kaukaskie:

    „Gdy masz dobrą żonę, barszcz i mocną herbatę, możesz być całkowicie zadowolony z życia.”

    Barszcz wyznacznikiem szczęścia. Tego jeszcze nie było ;)

    Jest jeszcze coś takiego:

    „Kobieta winna być jak herbata: słodka, mocna i gorąca.”

    Wolę gorzką ;)

  2. Barszczyk z uszkami czy taki, w którym macza się ziemniaki? ;)

    Podoba mi się to przysłowie kaukaskie. Lubię barszcz, mocną herbatę, a i coś na kształt żony mam, tyle, że to nie żona, tylko jej odpowiednik męski. ;) I tak, zdarza mi się z tych powodów być zadowoloną z życia :)

  3. Fajny, pomysłowy wpis;
    inspirujący do dalszych poszukiwań…pamiętam, że czytając „Falę upału” cały czas miałam ochotę na kawę, bo bohaterka piła ją w dużych ilościach i bardzo to było zgrane z fabułą

  4. Bardzo inspirujący wpis. Czasami aż rzuca się w oczy, co bohaterowie piją, a czasem nie. Np. u Hemingwaya pamiętam, że spijali strasznie dużo wina. I mate u Cortazara, jak pisałaś, też jest strasznie charakterystyczna. Chyba będę od tej pory zwracać na napoje lekturowe baczniejszą uwagę:).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s