rzecz o Tertulianie Maksymie Alfonsie

Jose Saramago, "Podwojenie"
Jose Saramago, "Podwojenie"

Podjęcie decyzji jest najłatwiejszą decyzją.

Jose Saramago, „Podwojenie”

Czyżby? Dla czterdziestoletniego nauczyciela historii, Tertuliana Maksyma Alfonsa, podjęcie jakiejkolwiek decyzji było najtrudniejszą decyzją. Chodząc przetartmi szlakami, wykorzystując siłę inercji, przeżył wiele lat, robiąc to, co zdarzyło mu się móc robić. Porzucony przez żonę, w środku romansu z piękną Marią da Paz, z mitologią mezopotamską pod pachą, Tertulian Maksym Alfons do niczego tak naprawdę nie ma przekonania, nie cieszy go nic, nuży wszystko. Jego życie stoi biernie jak magnetowid i od niechcenia otwiera paszczę. Niezwykłe, ile może zmienić zwyczajne włożenie do niej kasety VHS…

Wywrócone do góry nogami życie Tertuliana Maksyma Alfonsa opisane przez dowcipnego autora, każącego wchodzić nauczycielowi historii w dialog ze zdrowym rozsądkiem wszędzie, tylko nie w domu, do którego zdrowy rozsądek uparcie nie chce wejść; dygresje o wszystkim i niczym wypełniające czas konieczny do wykonania przez bohatera nudnych, niegodnych zdaniem autora opisu, czynności; zaskakujące obroty akcji – wszystko to sprawia, że „Podwojenie” czyta się przyjemnie, niespiesznie, z uśmiechem. Takiego zrelaskowanego czytelnika portugalski noblista zaskakuje zakończeniem: absurdalnym, lecz prawdopodobnym, a przez to tym bardziej przykrym. Przykrym, gdyż Tertuliana Maksyma Alfonsa od pierwszego zdania darzy się niemalejącą sympatią.

Dla poszukiwaczy literackich skarbów Portugalii książka okaże się obojętna. Saramago skutecznie ukrywa miejsce akcji, niczym nie sugerując, że toczy się w kraju Pessoi. (Chyba, że ktoś zwróci szczególną uwagę na kolejki ustawiające się na przystankach autobusowych lub linijkową wzmiankę o heteronimach).

„Podwojenie” Jose Saramago nie jest kopią, ale też nie jest to dzieło, które inni zechcą naśladować. Ot, odrębny sympatyczny byt, który ma swoje znaki szczególne, ale i na którym odciska się piętno podobieństwa.

Reklamy

2 myśli na temat “rzecz o Tertulianie Maksymie Alfonsie

  1. bardzo fajnie tejksiazce napisalas, to jest jedna z mniej lubianych przeze mnie ksiazek saramago, ale i tak ze to „jego” zdanie jestem sklonny go kochac.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s