pisarz vs czytelnik

Antonio Lobo Antunes
Antonio Lobo Antunes

Czytelnicy są jak dziwki: kochają nas i zostawiają.

Antonio Lobo Antunes

Advertisements

17 uwag do wpisu “pisarz vs czytelnik

  1. Przyznaję się, zdradzałem w międzyczasie Pułkownika z inną książką.. :( Ale raz w tygodniu to dla mnie za mało! :(

  2. Ojej, to nie tak – tłumaczy się autorka, wiercąc stopą dziurę w ziemi.
    Ona też zdradza jedną książkę z drugą.

    Choć – tak – Mag, masz rację : są miłości literackie nieśmiertelne. Tylko może one pragną być jedynymi? A zapewne nie są..

    A Płk Kiwi nie ma nic przeciwko, Marigolden, się nie gniewa, kawy, herbaty, koktajlu i tak da. ;)

    pozdrawiam Was serdecznie

  3. joan – poznawanie nie jest zdradą, jeśli się jest wiernym jednemu twórcy „dogłębnie” ;) na wieki

    pozdrawiam serdecznie i dobrego dzionka życzę:)

  4. Ralphie, jak tylko skończę, napiszę o niej, to może trochę potrwać, bo bardziej teraz angażuję się w Maughama. Ale do końca tygodnia już powinno być coś wiadomo nt. Merciera.

    Mag, faktycznie, może tak być..
    Teraz tylko zastanawiam się, czy spotkałam już Tego Pisarza i kim on jest? To nie jest takie proste. Wielu jest ich i spośród nich wybrać… hm!

  5. Nie wiem, chyba źle rozumiem znaczenie słowa „dziwka”. Dla mnie dziwka nie ma nic wspólnego z kochaniem. Chyba powinno być „kochają się z nami”. I prędzej czy później w grę wchodzą pieniądze. I tu dalej nie rozumiem: kto komu płaci: ja dziwce, czy dziwka mi. Bo to jednak czytelnik płaci za książkę, i to poniekąd pisarzowi.
    W takim razie stawiam rażone logiką arystotelesowską pytanie: kim jest pisarz?

  6. Tak naprawdę pisarz to dziwka, ale potrafiąca wykorzystać swoje wdzięki tak, że czytelnik o sobie pomyśli, że dziwką jest.
    Też uważam, że powinno być „kochają się z” (a jeszcze lepiej: uprawiają seks, pieprzą się czy cokolwiek poza kochaniem się), ale pisarz stwierdził, Joan się jakoś przewrotnie spodobało, Johnson cytuje ;)

  7. Zgadzam się, w związku pisarz-czytelnik dziwką jest pisarz. Proponuję wersję alternatywną:

    „Pisarze są jak dziwki: nie kochają nas, ale chcą się nam oddać”.

    :-)

  8. Oddać się – to pisarz wyższych lotów. Trzeba też przygotować wersję dla pisarzy z niższych półek, którzy są jak dziwki: nie kochają nas, ale chcą nam się sprzedać.

  9. :D Ja tam wolę romantycznie ;) Oddać serce jednemu pisarzowi, a poznawać wielu ;)
    Tym niemniej, nie bardzo rozumiem frustrację, wyzierającą z tej sentencji. Jeśli kochają- to kupują, czego chcieć więcej? Jeśli kupią, postawią na półce. Może zatem chodzi, że nie kupują następnych? Najwyraźniej nie kochali ;)

    A jeśli kolejna książka to „już nie to”? Mogłoby to dać pisarzowi do myślenia, czemu porzucają?

  10. Co do miłości dziwek, faktycznie tutaj Lobo przejechał na czerwonym. Ale poza tym, chyba jako rzesza czytelników skręciliśmy w nie tę uliczkę, co trzeba. Kochamy książki i popełniamy lekturę na lewo i prawo. I to jest dobre. Dziwkarstwo polega na tym, że deklarując uczucie, jednocześnie nie żyjemy zawartością, myślą, ideą. Zostawiamy pisarza samego. A to w tym zawodzie największa kara.

  11. joan – jeżeli nie wiesz, to pewnie jeszcze nie spotkałaś;)
    ja miałam pierwsze takie swoje olśnienie w wieku czternastu lat. kolejne w wieku dwudziestu trzech;)
    pierwsze wciąż ma się genialnie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s