cichy wieczór z Virginią Woolf

Virginia Woolf, fot. Gisele Freund
Virginia Woolf, fot. Gisele Freund

(…) gadały – nie formowały zlepków informacji i nie wymieniały myśli, tylko, jak cukierki na języku, obracały słowa, które robiły się coraz cieńsze, aż w końcu były już całkiem przezroczyste i wydawały z siebie róż, zieleń i słodycz.

.

(…) uwaga miała smak dojrzałej moreli, w którą wpija się osa.

Virginia Woolf, „Między aktami”

Tasiemką słowa oplata Virginia Woolf drobne wydarzenia codzienności. Temu, co na pozór nieistotne, nadaje barwą słów znaczenia. A to, co wydawałoby się zupełnie pozbawione zmysłowości, jak uwaga, jak wypowiedź, nabiera niespodziewanego smaku.

Prawdziwa delektacja najczystszą formą prozy przy każdym spotkaniu z Virginią Woolf.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “cichy wieczór z Virginią Woolf

  1. zdjęcie jest dość późne – z 1939 roku.
    Gisele Freund to najlepsza portrecistka-fotografka, wg mnie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s