(w nawiasie spojrzeń)

Jose Carlos Somoza "Szkatułka z kości słoniowej"
Jose Carlos Somoza "Szkatułka z kości słoniowej"

Zbliżała się niebezpieczna cisza: cisza, jaka zapada, kiedy dwie osoby czują się sobie bliskie bez konieczności patrzenia na siebie czy rozmawiania ze sobą i kiedy trzeba podjąć decyzję.

.

Był jedynakiem, a tym samym jedynaczką (…) jedynacy bowiem są androgeniczni i każde z rodziców wykorzystuje ten aspekt ich płci, który im pasuje lub na który mają ochotę, bez szkody dla tego przeciwnego.

.

(…) miłości można doświadczyć przez jedną chwilę, a potem wszystko się zmienia. Miłość jest jak szczyt wznoszący się pośrodku prostej drogi; odosobniony, samotny, świetlisty. Życiowa meta nie musi znajdować się na końcu, można napotkać ją w połowie trasy. Potem wyścig toczy się dalej, tyle że w przeciwnym kierunku.

„Szkatułka z kości słoniowej” Jose Carlos Somoza

Najpierw byłam głodna i niezbyt dobrze szło mi czytanie, ale już wtedy (może właśnie z powodu burczenia w brzuchu) wyławiałam co bardziej smakowite literacko kąski. Przeczytałam ją w niespełna 5 godzin, licząc w zaokrągleniu, patrząc lewym okiem w górę i z prawym przymrużonym. To ułatwia rachunki w głowie, polecam. Historia nie jest porywająca sama w sobie, ale ma w sobie tajemnicę, którą chcemy odkryć. I warto dla tych momentów, iskierek, westchnień. Był nawet jeden fragment, kiedy przestałam na chwilę oddychać. Teraz z ciekawością będę sprawdzać inne książki Somozy. (Jak nurkowanie po małgorzaty, czyli perły).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s