Bóg, Hormon, Ojczyzna

Tomasz Różycki
Tomasz Różycki

 

(…) ogródek, który już wiosna brała

w posiadanie i obsadzała kolejne rabatki, zarastała ścieżki,

prostowała krzewy, wystrzelała kwiaty, nakręcała mrówki,

pszczoły rzucała w powietrzne wibracje i zmieniała,

zmieniała wreszcie obraz świata.

.

[o siedzeniu w autobusie dalekobieżnym]

Wnuk ułożył się w zet z kropką.

.

faktura krajobrazu

.

(…) padały na podłogę słoneczne promienie

na podobieństwo snopków złotej słomy lub strun eolskiej harfy,

którą trącały od niechcenia ulotne roztocza.

Tomasz Różycki "Dwanaście stacji"
Tomasz Różycki "Dwanaście stacji"

Książka to  zabawna, współczesna wersja „Pana Tadeusza”. Wspólne motywy? Tytułowa i nie tylko dwunastka, scena z mrówkami, zegar z wahadłem (lecz bez kurantu), zjazd rodzinny, przyroda, Wnuk na posyłki, jedzenie i przepisy na pierogi…  A to wszystko językiem giętkim i z mrugnięciem oka, finezyjnie zabawne i aluzyjne – flirciarz z tego Tomasza Różyckiego.

Na koniec – jeszcze wzmianka o fantastycznej kałuży Kurwamaci, której nazwa wzięła się od okrzyków, jakie padają, gdy ktoś w nią po ciemku wpada (a dzieje się to często).

Za pożyczenie książki dziękuję Asi O.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s