Wstań, Amy Cuddy

120415_Cuddy_010.JPG
Amy Cuddy | Kris Snibbe/Harvard

Dobre teksty są szczere. Są pisane sobą, ja autora. Czytelnik wyczuwa fałsz, więc gdy autor stosuje uniki i sztuczki, czytający czuje, że coś próbuje się przed nim ukryć. Dobre teksty – eseje, artykuły, wszelkiego rodzaju publikacje, powieści – są autentyczne. Widzimy w nich, przez ich pryzmat autora, jego prawdziwą naturę, historię, przekonania. Czytaj dalej Wstań, Amy Cuddy

Pocztówki z Sycylii od Iwaszkiewicza

iwasz_corki male
Jarosław Iwaszkiewicz z córkami: Marią (po prawej) i Teresą (po lewej).               Stawisko, lata 30.

Za tydzień o tej porze będę siedzieć na lotnisku i czekać na lot na Sycylię. W ramach mentalnych przygotowań i ćwiczeń na wyobraźnię szukam w książkach fragmentów sycylijskich. Jeśli miałabym wskazać tylko jednego pisarza, który kojarzy mi się z tą częścią Włoch, to powiedziałabym: Iwaszkiewicz.

Czytaj dalej Pocztówki z Sycylii od Iwaszkiewicza

Zawsze nie ma nigdy

bee24ed6b4704002b625248eb10ebb4d

„Nastał rok 1980, ja zaś nadal nie byłem pisarzem”.

Najlepsze w rozmowach z Pilchem jest to, że Pilch gada Pilchem. Najnudniejsze w rozmowach z Pilchem jest to, że nie ma więcej Pilcha w Pilchu, niż znamy. A już wszystko znamy – wszystko to, co Pilch pozwala nam znać, powtarza w każdym wywiadzie. Powracają anegdoty, sytuacje, zdania. Czyta się go więc nie z ciekawości, lecz z sympatii. I po lekturze – mimo że nic nowego nie wnosi – zresztą czy ktoś na coś nowego tak naprawdę liczył? – nadal się go lubi za tę niepodrabialną pilchowość. Czytaj dalej Zawsze nie ma nigdy

Wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę

iwaszkiewicz jaroslaw 4_5349345
1963 Stawisko. Jaroslaw Iwaszkiewicz z psem Tropkiem. | fot. Tadeusz Rolke/archiwum Muzeum w Stawisku/FOTONOVA

Jedną z moich największych weekendowych przyjemności jest czytanie gazety. A czytanie gazety zaczynam od sprawdzenia, czy jest wiersz tam, gdzie powinien być. I gdy jest, to radość, to od niego zaczynam. A gdy go nie ma, to rozczarowanie. Czasem odkładam wtedy  gazetę na później. A czasem się naprawdę obrażam i nie czytam jej wcale.

Czytaj dalej Wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę