<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>POCZYTALNIA &#124; kultura czytania</title>
	<atom:link href="http://direlasua.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://direlasua.wordpress.com</link>
	<description>blog Joanny Janowicz</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Jan 2010 14:44:50 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='direlasua.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/276a72972109f9f3d30d3fd934e8cc01?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>POCZYTALNIA &#124; kultura czytania</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://direlasua.wordpress.com/osd.xml" title="POCZYTALNIA | kultura czytania" />
		<item>
		<title>Poczytalność 2009 &#8211; ranking</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/06/poczytalnosc-2009-ranking/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/06/poczytalnosc-2009-ranking/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 14:44:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[poczytalność]]></category>
		<category><![CDATA[ranking 2009]]></category>
		<category><![CDATA[ranking książek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1182</guid>
		<description><![CDATA[2009 rok to 67 przeczytanych książek, czyli średnio  5,58 książki miesięcznie. Przeczytałam 5 książek w języku angielskim – o 4 więcej niż w 2008. Najprzychylniejsze lekturze okazały się 3 miesiące: marzec, lipiec i listopad. Każdy z nich to 7 książek więcej czytelniczego doświadczenia.
Ósemką chełpi się październik, ale wliczam w to dwa komiksy, a te trudno [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1182&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">2009 rok to <strong>67</strong> przeczytanych książek, czyli średnio  <strong>5,58</strong> książki miesięcznie. Przeczytałam <strong>5</strong> książek w języku angielskim – o 4 więcej niż w 2008. Najprzychylniejsze lekturze okazały się <strong>3</strong> miesiące: marzec, lipiec i listopad. Każdy z nich to <strong>7</strong> książek więcej czytelniczego doświadczenia.</p>
<p style="text-align:justify;">Ósemką chełpi się październik, ale wliczam w to dwa komiksy, a te trudno mi traktować na tej samej zasadzie, co długotrwałe przesiadywanie przy książkach tradycyjnych. Porażkę czytelniczą przyniósł maj, kiedy przeczytałam tylko jedną książkę. Wiąże się to z jedną z długofalowych decyzji, wpływających na całe życie: nigdy więcej nie pracować w agencji reklamowej. To nie dla mnie.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak trudno spośród tylu książek wybrać kilka najlepszych wie każdy, kto próbował choć raz to zrobić. Do sprawy przystąpiłam z werwą i precyzją mordercy na zlecenie (biedne książki…). Z każdego miesiąca bezlitośnie i bezapelacyjnie wybrałam zaledwie po jednej. Niektóre miesiące stawały okoniem i za nic nie chciały zgodzić się na takie dictum. W efekcie poszłam na kompromis z majem i lutym: przetransferowałam jak piłkarza nożnego jednego książkowego osobnika, mającego specjalne miejsce w moim sercu, z zimy na wiosnę.</p>
<p style="text-align:justify;">Oto dwunastka, która dostała się do finału:</p>
<ol style="text-align:justify;">
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/01/26/maski-i-oczekiwania/">Na wschód od Edenu</a>, John Steinbeck</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/02/17/magia-slowa/">Nocny pociąg do Lizbony</a>, Pascal Mercier (właśc. Peter Bieri)</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/03/05/rzecz-o-tertulianie-maksymie-alfonsie/">Podwojenie</a>, Jose Saramago</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/04/19/olaboga-bodil/">Cena wody w Finistère</a>, Bodil Malmsten</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/02/15/ludzkie-wiezi/">Of Human Bondage</a>, W. Somerset Maugham</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/06/30/hrabal-czule-o-przyjazni-i-piwie/">Czuły barbarzyńca</a>, Bohumil Hrabal</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/07/15/wielkie-nieporozumienia/">Sedno sprawy</a>, Graham Greene</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/08/25/figle-i-elokwencja-nabokova/">Ada albo Żar. Kronika rodzinna</a>, Vladimir Nabokov</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/09/29/gonzo/">Lęk i odraza w Las Vegas</a>, Hunter S. Thompson</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/10/05/max-frisch-sinobrody/">Sinobrody</a>, Max Frisch</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/11/26/czym-jest-wielka-literatura-wie-herta-muller/">Dziś wolałabym siebie nie spotkać</a>, Herta Müller</li>
<li><a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/sila-argumentowania-fallaci/">Siła rozumu</a>, Oriana Fallaci</li>
</ol>
<p style="text-align:justify;">Ufa, decyzja podjęta nieodwołalnie, lista zapisana  – jak mi lekko, prawie jak wiosną. Gdybym miała wybrać z nich jedną tylko książkę, stanęłabym przed nie lada wyzwaniem. Rok 2009 obfitował w bardzo dobre książki, silnie wpijające się w moją pamięć i sposób odczuwania. Te, których nie wybrałam do rankingu, wcale nie są złymi książkami &#8211; po prostu nie łączy mnie z nimi aż tak silna relacja. Każdy z wybranych przeze mnie dwunastu apostołów czytelnictwa jest dla mnie, na swój niepowtarzalny sposób, silnym przeżyciem literackim. Natężenie tej siły i jej konotacje zmieniają się, ale wrażenie jest porównywalnie czyste.</p>
<p style="text-align:justify;">Jestem już ciekawa dwunastki za rok 2010.</p>
<p style="text-align:justify;">A Wy? Jak Wam udał się czytelniczy rok 2009? Jakie są Wasze typy książek roku?</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1182/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1182/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1182/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1182/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1182/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1182/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1182/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1182/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1182/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1182/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1182&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/06/poczytalnosc-2009-ranking/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Notes: Nowy Jork stoi</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/03/notes-nowy-jork-stoi/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/03/notes-nowy-jork-stoi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 13:36:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notatnik]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[literatura francuska]]></category>
		<category><![CDATA[Louis-Ferdinand Céline]]></category>
		<category><![CDATA[Podróż do kresu nocy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1173</guid>
		<description><![CDATA[
Otóż wystawcie sobie, że ono stoi, to ich miasto, stoi zupełnie prosto. Bo Nowy Jork, to miasto, które jest miastem stojącym. Widziało się, to jasne, wiele innych miast, bardzo pięknych i słynnych portów też się widziało sporo. Ale u nas, jak to powiedzieć, miasta sobie leżą wzdłuż brzegu morza albo nad rzeką, wyciągają się, długie, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1173&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><blockquote>
<p style="text-align:justify;">Otóż wystawcie sobie, że ono stoi, to ich miasto, stoi zupełnie prosto. Bo Nowy Jork, to miasto, które jest miastem stojącym. Widziało się, to jasne, wiele innych miast, bardzo pięknych i słynnych portów też się widziało sporo. Ale u nas, jak to powiedzieć, miasta sobie leżą wzdłuż brzegu morza albo nad rzeką, wyciągają się, długie, w pejzażu, czekają na wędrowca, podczas gdy to miasto, w Ameryce, nie omdlewało i trzymało się prosto, wcale nie skore do stosunku, sztywne i wzbudzające lęk.</p>
<p>Louis-Ferdinand Céline, Podróż do kresu nocy, s. 205</p></blockquote>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1173/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1173&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/03/notes-nowy-jork-stoi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Notes: nastrój schwytany</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/02/nastroj-schwytany/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/02/nastroj-schwytany/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 10:36:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Notatnik]]></category>
		<category><![CDATA[cudze słowa]]></category>
		<category><![CDATA[obraz]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Henri Cartier-Bresson]]></category>
		<category><![CDATA[Imre Kertesz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1169</guid>
		<description><![CDATA[

Henri Cartier-Bresson acknowledges Kertesz as his teacher, and the work of the two men bears a similarity in its concern with every phase of human activity &#8211; whether play or work, love or war. But Cartier-Bresson imbues his pictures with a unique sense of time. They record what he calls the decisive moment, the instant [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1169&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:center;">
<div id="attachment_1170" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://direlasua.files.wordpress.com/2010/01/dscf0834.jpg"><img class="size-medium wp-image-1170" title="DSCF0834" src="http://direlasua.files.wordpress.com/2010/01/dscf0834.jpg?w=300&#038;h=240" alt="" width="300" height="240" /></a><p class="wp-caption-text">H. Cartier-Bresson</p></div>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Henri Cartier-Bresson acknowledges Kertesz as his teacher, and the work of the two men bears a similarity in its concern with every phase of human activity &#8211; whether play or work, love or war. But Cartier-Bresson imbues his pictures with a unique sense of time. They record what he calls <em>the decisive moment</em>, the instant when a mood is best expressed. (&#8230;) What they freeze is attitude, the glance of the eye, the tilt of a head, the twist of a torso &#8211; of one person or several in one picture. His genius is to sense when a combination of expressions and postures communicates his message, and in that instants to record the reality refined and concentrated, of the pleasure and pains of ordinary experience.</p>
<p style="text-align:justify;">Honoring Humanity, A Commitment to Inspire<br />
in: Documentary Photography. Life Library of Photography by the Editors of Time-Life Books, New York, p. 122-123</p>
</blockquote>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1169/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1169&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2010/01/02/nastroj-schwytany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://direlasua.files.wordpress.com/2010/01/dscf0834.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCF0834</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pisarskie początki V. Woolf</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/31/pisarskie-poczatki-v-woolf/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/31/pisarskie-poczatki-v-woolf/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 15:38:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[Bloomsbury]]></category>
		<category><![CDATA[Podróż w świat]]></category>
		<category><![CDATA[Virginia Woolf]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1163</guid>
		<description><![CDATA[Gruba książka w twardej oprawie, utrzymana w kolorach sepii.  Tak się sprzedaje pierwsze polskie wydanie książki Virginii Woolf „Podróż w świat”. Tonacja brązowo-wiktoriańska jak najbardziej odpowiednia w przypadku tej nie Woolf-owskiej powieści.

Kto nastawiał się na typową dobrą książkę wybitnej Angielki, poczuje się zawiedziony. Pomimo istnienia wielu znamion przyszłego stylu, książka ta – pierwsza w karierze [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1163&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Gruba książka w twardej oprawie, utrzymana w kolorach sepii.  Tak się sprzedaje pierwsze polskie wydanie książki Virginii Woolf „Podróż w świat”. Tonacja brązowo-wiktoriańska jak najbardziej odpowiednia w przypadku tej nie Woolf-owskiej powieści.</p>
<p style="text-align:justify;">
<div id="attachment_1164" class="wp-caption alignleft" style="width: 191px"><a href="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/podroz-w-swiat-virginia-woolf.jpg"><img class="size-medium wp-image-1164" title="podroz-w-swiat---virginia-woolf" src="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/podroz-w-swiat-virginia-woolf.jpg?w=181&#038;h=270" alt="" width="181" height="270" /></a><p class="wp-caption-text">V. Woolf, Podróż w świat</p></div>
<p style="text-align:justify;">Kto nastawiał się na typową dobrą książkę wybitnej Angielki, poczuje się zawiedziony. Pomimo istnienia wielu znamion przyszłego stylu, książka ta – pierwsza w karierze literackiej Virginii Woolf – tytła się jeszcze w oczekiwaniach współżyjących i odczuwa się ją jako asekuracyjną: dwa kroki do przodu, krok do tyłu. Oto w czym rzecz:</p>
<p style="text-align:justify;">24-letnia panienka zostaje wysłana wraz z wyemancypowaną ciotką Helen do Ameryki Południowej. Edukacja młodej panienki – naiwnej, niedoświadczonej, niedouczonej ignorantki, zamkniętej w światku, w którym liczy się tylko gra na pianinie i nic poza tym – rozpoczyna się już w trakcie kilkutygodniowej podróży statkiem. Helen wciąga panienkę w rozmowy, uświadamia ją w kwestiach seksualnych, czego jednak pozostaje nam się jedynie domyślać, bo autorka asekuracyjnie nie nazywa rzeczy po imieniu. Otwiera ją na innych ludzi, nastawia na ciekawość. Wyzwala ją poprzez informowanie o prostych sprawach, które – w co trudno będzie uwierzyć większości współczesnych dwudziestolatków – były dla niej okryte całkowitą tajemnicą. W efekcie wielu spotkań i rozmów bohaterka dojrzewa, otwiera się na ludzi i – naturalnie – zakochuje się w kawalerze, prognozującym się na przyszłego pisarza.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie byłaby to zła książka, gdyby nie przydługie fragmenty, niczego nie wnoszące do ogólnej treści. Zawód sprawia zwłaszcza, jeśli czytało się wcześniej „Fale”, „<a href="http://direlasua.wordpress.com/2008/08/11/ludzie-w-skrocie/">Lata</a>”, &#8220;<a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/01/22/polne-kamienie/">Między słowami</a>&#8221; czy „Panią Dalloway”. Widać podstawy, z jakich wyrasta ta przyszła Woolfowska znakomita, impresjonistyczna i wnikliwa proza, ale brakuje tego charakterystycznego dla pani z Bloomsbury nastroju, pewnej efemeryczności rzeczy, która – choć tak ulotna – oddaje namacalnie i konkretnie rzeczywistość.</p>
<p style="text-align:justify;">Jest to typowa książka wiktoriańska dla dobrze ułożonych panienek, w której pojawia się jednak parę niedopowiedzeń. Z nich właśnie wykluje się po upływie kilku lat wielki talent – to pisarstwo zachwycające nawet w sto lat później, wciąż aktualne i poruszające. Warto przeczytać dla poszerzenia wiedzy o pisarce. Nie warto, jeśli poszukuje się kolejnych przykładów świetnej, tak niepowtarzalnej prozy Virginii Woolf.</p>
<p style="text-align:justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Virginia Woolf, Podróż w świat</strong> (oryg. <em>The Voyage Out</em>)<br />
Przełożył Michał Juszkiewicz<br />
Prószyński i S-ka, Warszawa 2009</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1163/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1163&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/31/pisarskie-poczatki-v-woolf/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/podroz-w-swiat-virginia-woolf.jpg?w=201" medium="image">
			<media:title type="html">podroz-w-swiat---virginia-woolf</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rzecz o Freudzie</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/28/rzecz-o-freudzie/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/28/rzecz-o-freudzie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 14:10:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[biografia]]></category>
		<category><![CDATA[Irving Stone]]></category>
		<category><![CDATA[Pasje utajone]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Freud]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1156</guid>
		<description><![CDATA[Ma ponad 1100 stron, a przeczytałam w zaledwie tydzień. Ta wiadomość już sama w sobie ma siłę rekomendacji, jeśli policzyć, że na jeden dzień przypada przeciętnie 157 stron z haczykiem.

„Pasje utajone czyli życie Zygmunta Freuda” Irvinga Stone’a, bo o tym tomiszczu mowa, jest dobrą książką. Jest nią, ponieważ nie aspiruje do roli wielkiej literatury. Marzenie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1156&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Ma ponad 1100 stron, a przeczytałam w zaledwie tydzień. Ta wiadomość już sama w sobie ma siłę rekomendacji, jeśli policzyć, że na jeden dzień przypada przeciętnie 157 stron z haczykiem.</p>
<p style="text-align:justify;">
<div id="attachment_1157" class="wp-caption alignleft" style="width: 178px"><a href="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/81753_pasje-utajone_200.jpg"><img class="size-medium wp-image-1157" title="81753_pasje-utajone_200" src="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/81753_pasje-utajone_200.jpg?w=168&#038;h=270" alt="" width="168" height="270" /></a><p class="wp-caption-text">Pasje utajone, I. Stone</p></div>
<p style="text-align:justify;">„Pasje utajone czyli życie Zygmunta Freuda” Irvinga Stone’a, bo o tym tomiszczu mowa, jest dobrą książką. Jest nią, ponieważ nie aspiruje do roli wielkiej literatury. Marzenie ma – wydawałoby się – skromne: być zbeletryzowaną biografią. I spełnia je z naddatkiem. Tysiąc stron to wspólne przejście przez życie pierwszego psychoanalityka, przez zmiany jego poglądów, odkrycia, z poznaniem (w tle) jego rodziny, przyjaciół, podróży. Jest tym, czego człowiek spodziewa się po biografii: zbiorem informacji o człowieku, zebranym w treściwe, konkretne zdania. Stone nie podaje jednak ich w suchy, martwy sposób, lecz owija w ładne pojemne słowa, z których sprawnie tworzy malarskie obrazy, mikroscenki. Zdarza się Stone’owi palnąć jakiś banał czy trzasnąć sentymentalny dialog (niemal fizycznie cierpiałam, gdy rozmawiał w ten niecnie wygładzony, słodko-lepki sposób z narzeczoną, a później żoną), ale jest to tak mały ułamek, że tylko matematyk lub zdolny ekonomista mógłby to oszacować. Do matematyki mi daleko, a ekonomia to tylko słowo na dyplomie – żonglerki liczbowej u mnie nie będzie.</p>
<p style="text-align:justify;">Można nie zgadzać się z poglądami Freuda, można się na nie burzyć, ale jak ciekawie jest obserwować, skąd one się wzięły, jak w nim ewoluowały, jak męczył się, aby je forsować w nieprzyjaznym środowisku naukowym i, szerzej, wiedeńskim. Lubię wiedzieć, więc i lubię to czytanie dowiadujące się, zasięgające informacji, ale nie w sztywny podręcznikowy sposób, lecz w okrągłych, literacko przyswajalnych zdaniach.</p>
<p style="text-align:justify;">Kiedyś, kiedyś czytałam też „Pasję życia” Irvinga Stone’a o van Goghu. Pamiętam, że od niej również nie sposób się było oderwać. Jedni mają rękę do kwiatów, inni do prowadzenia badań, gromadzenia materiałów: korespondencji osobistej, publicystyki naukowej, prywatnych zapisków. Zdecydowanie miał Stone smykałkę do biografii.</p>
<p style="text-align:justify;">Tak, te tysiąc stron to była przyjemność.</p>
<p style="text-align:justify;">&#8212;</p>
<p><strong>Irving Stone, Pasje utajone czyli życie Zygmunta Freuda</strong> (oryg. <em>The Passions of the Mind. A novel of Sigmunt Freud</em>)<br />
Przełożył Józef Krzeczkowski<br />
Świat Książki, Warszawa 2009</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1156/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1156/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1156/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1156&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/28/rzecz-o-freudzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/81753_pasje-utajone_200.jpg?w=187" medium="image">
			<media:title type="html">81753_pasje-utajone_200</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pasjans z Müller</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/22/pasjans-z-muller/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/22/pasjans-z-muller/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 09:32:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[Herta Müller]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Nobla]]></category>
		<category><![CDATA[Sercątko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1145</guid>
		<description><![CDATA[„Sercątko” nie zrodziło we mnie tak silnych emocji, jak pierwsze moje zetknięcie się z prozą Herty Müller, którym to zetknięciem już się chwaliłam. Czemu „Sercątko” nie podbiło mojego serca? Sama się, do licha, zastanawiam.
Pierwszą hipotezą, jaką stawiam jak domek z kart, jest, że zbyt krótki okres dzielił mnie od czytania Herty M., by znów jej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1145&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">„Sercątko” nie zrodziło we mnie tak silnych emocji, jak pierwsze moje zetknięcie się z prozą Herty Müller, którym to zetknięciem już się <a href="http://direlasua.wordpress.com/2009/11/26/czym-jest-wielka-literatura-wie-herta-muller/">chwaliłam</a>. Czemu „Sercątko” nie podbiło mojego serca? Sama się, do licha, zastanawiam.</p>
<p style="text-align:justify;">Pierwszą hipotezą, jaką stawiam jak domek z kart, jest, że zbyt krótki okres dzielił mnie od czytania Herty M., by znów jej styl mnie otumanił, zahipnotyzował, zamroczył. Może trzeba było więcej czasu dać sobie na dojście do siebie po ostatnim naszym spotkaniu? Za późno już jednak – mleko zostało rozlane, a książka przeczytana.</p>
<p style="text-align:justify;">Drugą hipotezą, jaką stawiam jak pasjans starymi kartami, jest, że tematyka „Dziś wolałabym siebie nie spotkać” w jakiś pogmatwany sposób bliższa była mojemu stanowi obecnemu, temu niedookreślonemu stanowi zawieszenia pomiędzy czymś a niczym, pomiędzy musztardą a widelcem. „Sercątko” to opowieść o przyjaźni czwórki studentów, których zbliżyła samobójcza (?) śmierć koleżanki. Mniej tu strachu o przyszłość, strachu przed przesłuchaniem, a więcej wzajemnych uczuć między bohaterami, lęków o siebie, o to, czy inni jeszcze żyją, czy włos w liście jest na swoim miejscu. W strachu o przyjaciół jest egoizm: strach o siebie pozbawioną wsparcia ludzi o tych samych poglądach.</p>
<p style="text-align:justify;">Trzecią hipotezą, jaką zbiorę ze stołu jak nieudane rozłożenie kart, jest mnogość powtórzeń Herty M. Znów pojawiają się reminiscencje z dzieciństwa, znów skomplikowane są relacje z matką, znów pewną rolę odgrywają pestki owoców.</p>
<p style="text-align:justify;">A jednak jest to lektura nasiąknięta uczuciami, a moje hipotezy nietrwałe i kruche w ich obliczu. Do książki powraca się uparcie jak do nałogu, który świadomość nazywa nałogiem, a przyuczone ręce i tak robią swoje. Czyta się „Sercątko” – tak jak pewnie pisanie pani M. w ogóle – jakby były to osobiste listy do czytelnika. Coś kierowanego do nas bezpośrednio: nieufnie, podejrzliwie, ale jednak wprost. A przecież list się czyta z ciekawością i bez znużenia – od kogokolwiek by nie pochodził.</p>
<p style="text-align:justify;">-</p>
<p style="text-align:justify;">Podoba mi się sposób zaznaczenia wyrazów obcych,  węgierskich, w tekście: stłumiona litera W na marginesie na wysokości słowa, którego znaczenie można sprawdzić na końcu książki. Wreszcie nie dół strony, wreszcie ten margines spożytkowany.</p>
<p>&#8212;</p>
<p><strong>Herta Müller, Sercątko</strong> (oryg. <em>Herztier</em>)<br />
Przełożyła Alicja Buras<br />
Wyd. Czarne, Wołowiec 2009</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1145/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1145&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/22/pasjans-z-muller/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ogłoszenie matrymonialne</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/21/ogloszenie-matrymonialne/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/21/ogloszenie-matrymonialne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 14:18:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiadowca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1148</guid>
		<description><![CDATA[Gdyby ktoś miał specjalną ochotę na dodatkową dawkę mnie, a właściwie mojego pisania, serdecznie zapraszam do przeczytania felietonu &#8220;Inteligentni nie czytają&#8221; opublikowanego w magazynie czytelniczym &#8220;Czytam&#8221;, wydawanym przez wortal literacki Granice.pl.
Polecam się i odlatuję w śnieżną dal
Joan Johnson
       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1148&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Gdyby ktoś miał specjalną ochotę na dodatkową dawkę mnie, a właściwie mojego pisania, serdecznie zapraszam do przeczytania felietonu <a href="http://issuu.com/granicepl/docs/czytam?mode=embed&amp;layout=http://skin.issuu.com/v/light/layout.xml&amp;showFlipBtn=true">&#8220;Inteligentni nie czytają&#8221;</a> opublikowanego w magazynie czytelniczym &#8220;Czytam&#8221;, wydawanym przez wortal literacki <a href="http://www.granice.pl/">Granice.pl</a>.</p>
<p style="text-align:right;">Polecam się i odlatuję w śnieżną dal<br />
Joan Johnson</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1148/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1148/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1148/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1148&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/21/ogloszenie-matrymonialne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Siła argumentowania Fallaci</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/sila-argumentowania-fallaci/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/sila-argumentowania-fallaci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 13:46:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[Oriana Fallaci]]></category>
		<category><![CDATA[Siła rozumu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1141</guid>
		<description><![CDATA[„Siłę rozumu” Oriany Fallaci przeczytałam już ponad miesiąc temu. Mimo to wyrażenie opinii o książce słynnej włoskiej dziennikarki nadal sprawia mi pewną grudkowatą trudność. Z jednej strony książka robi na mnie wielkie wrażenie, z drugiej powoduje pojawienie się niepokoju.
Tym gorszy jest ten ostatni odruch, im bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że Fallaci dysponując świetnym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1141&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">„Siłę rozumu” <a href="http://ludzie.wprost.pl/sylwetka/Oriana-Fallaci/">Oriany Fallaci</a> przeczytałam już ponad miesiąc temu. Mimo to wyrażenie opinii o książce słynnej włoskiej dziennikarki nadal sprawia mi pewną grudkowatą trudność. Z jednej strony książka robi na mnie wielkie wrażenie, z drugiej powoduje pojawienie się niepokoju.</p>
<p style="text-align:justify;">Tym gorszy jest ten ostatni odruch, im bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że Fallaci dysponując świetnym warsztatem, umyślnie do wzbudzenia tego niepokoju zmierzała. Od szacunku wobec autorki za jej zdolności retoryczne i stosowanie technik przykuwania uwagi niedaleko już do całkowitego zgodzenia się z wywrzaskiwanymi przez nią poglądami. Ale płynność przywoływania kolejnych argumentów, ich naładowany wściekłymi emocjami styl, obrazowość, zwroty do czytelnika, zamiast mnie przekonywać, tak jak chciała Fallaci, powoduje, że zastanawiam się, czy faktycznie muzułmanie w Europie są tak nieasymilowani, czy rzeczywiście nie istnieje żadna forma „umiarkowanego islamu” -  przecież nie co dzień jesteśmy przez nich atakowani. Czy nie jest możliwe, że terroryzm to tylko efekt działań ekstremistów, nie firmujących tym samym postawy wszystkich wyznawców tej samej religii? Przecież i Europa nazywana jest chrześcijańską, a nie wszyscy jesteśmy osobami wierzącymi, a już tym bardziej wierzącymi równie żarliwie.</p>
<p style="text-align:justify;">Niektóre fragmenty zapadają na długo w pamięć – tak jak ten, w którym europejskim politykom nie zabraniającym (ergo wyrażającym zgodę na) wykonywania infibulacji na muzułmańskich dziewczynkach przedstawia szkody i bolesność tego zabiegu poprzez porównania do kastracji. Majstersztyk.</p>
<p style="text-align:justify;">Można nie zgadzać się z Orianą Fallaci, ale stratą byłoby nieczytanie jej książek. Pulsujący styl, w którym kłębią się prawdziwe, nietajone uczucia: kipiący gniew graniczący z szewską, ale inteligencką, pasją. To też dążenie do prawdy, niepokój o europejską cywilizacją i kierunek, w jakim zmierza świat, ciągłe poszukiwanie. Fallaci odważnie atakuje oponentów, nie stosuje podchodów – w adresowanych do konkretnych osób liścikach, będących integralną częścią książki, gani je, krytykuje, ośmiesza ich poglądy, odwołując się do wszystkich metod argumentacji i perswazji. Jej publicystyka to nauka dynamicznej dyskusji i trwania przy swoich poglądach w poprzek wzgardy i szyderstw reszty społeczeństwa.  Śmiałość i inteligencja Oriany Fallaci imponują mi – na pewno nie będę stronić od jej innych książek.</p>
<p>&#8212;</p>
<p><strong>Oriana Fallaci, Siła rozumu</strong> (oryg. <em>La Forza Della Ragione</em>)<br />
Przełożyła Joanna Wajs<br />
Wydawnictwo Cyklady, Warszawa 2004</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1141/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1141/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1141/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1141/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1141/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1141/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1141/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1141/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1141/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1141/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1141&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/sila-argumentowania-fallaci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kolekcja myśli o Rzymie &#124; cz. 3</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/kolekcja-mysli-o-rzymie-cz-3/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/kolekcja-mysli-o-rzymie-cz-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 12:31:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[cudze słowa]]></category>
		<category><![CDATA[miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Irving Stone]]></category>
		<category><![CDATA[Pasje utajone]]></category>
		<category><![CDATA[Rzym]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Freud]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1137</guid>
		<description><![CDATA[
Lekką kolację spożyli na Piazza Navona, na tarasie restauracji, skąd mogli podziwiać barokowe fontanny Berniniego, potem wolno spacerkiem wrócili do hotelu. Rzymianie &#8220;mieszkali&#8221; na ulicy. Na progach domów matki karmiły piersią dzieci, rodziny zaopatrywały się w żywność w kramach, na miejscu spożywały wieczorny posiłek, śpiewając, dyskutując. Młode pary siedziały oparte o mury domów, obejmując się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1137&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><blockquote>
<p style="text-align:justify;">Lekką kolację spożyli na Piazza Navona, na tarasie restauracji, skąd mogli podziwiać barokowe fontanny Berniniego, potem wolno spacerkiem wrócili do hotelu. Rzymianie &#8220;mieszkali&#8221; na ulicy. Na progach domów matki karmiły piersią dzieci, rodziny zaopatrywały się w żywność w kramach, na miejscu spożywały wieczorny posiłek, śpiewając, dyskutując. Młode pary siedziały oparte o mury domów, obejmując się i całując, jak w Paryżu.</p>
<p style="text-align:justify;">- Współczesnych rzymian lubię nie mniej niż starożytnych &#8211; stwierdził Zygmunt. &#8211; Żyją <em>en plein air</em>. W Wiedniu możesz robić, co ci się podoba, za zamkniętymi drzwiami, ale na ulicy wolno ci najwyżej pić kawę.</p>
<p><strong>Irving Stone, Pasje utajone czyli życie Zygmunta Freuda</strong>, s. 738<br />
Przełożył Józef Krzeczkowski<br />
Świat Książki, Warszawa 2009</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">Widokówka z Rzymu, opisująca krótki pobyt Zygmunta Freuda w wiecznym mieście we wrześniu 1901 roku.</p>
<p style="text-align:justify;">Wiele Rzym się nie zmienił. Tyle że jest pusty &#8211; nie zatłoczony turystami przenoszonymi tanimi liniami lotniczymi. Nic nie wskazuje na to, że idąc przez korytarze Muzeów Watykańskich Zygmunt był popychany przez silny strumień pieszych, prących naprzód, byle szybciej, byle bliżej końca tego potoku obrazów, rzeźb, migawek. Tego mu zazdroszczę.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1137/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1137/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1137/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1137&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/20/kolekcja-mysli-o-rzymie-cz-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Odnalezione białe plemiona</title>
		<link>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/13/odnalezione-biale-plemiona/</link>
		<comments>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/13/odnalezione-biale-plemiona/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 14:57:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Janowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[proza]]></category>
		<category><![CDATA[Brazylia]]></category>
		<category><![CDATA[Gwadelupa]]></category>
		<category><![CDATA[Haiti]]></category>
		<category><![CDATA[Jamajka]]></category>
		<category><![CDATA[Namibia]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[Riccardo Orizio]]></category>
		<category><![CDATA[Sri Lanka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://direlasua.wordpress.com/?p=1127</guid>
		<description><![CDATA[Określona przez Ryszarda Kapuścińskiego fascynującą, książka włoskiego reportera Riccardo Orizio, „Zaginione białe plemiona” niedawno ukazała się w Polsce.
„Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości” to pierwsza książka napisana przez Riccardo Orizio. Urodzony w 1961 roku we Włoszech, dojrzewał do jej napisania przez prawie czterdzieści lat swojego życia: pracując jako zagraniczny korespondent dla włoskich gazet [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1127&subd=direlasua&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Określona przez Ryszarda Kapuścińskiego fascynującą, książka włoskiego reportera Riccardo Orizio, „Zaginione białe plemiona” niedawno ukazała się w Polsce.</p>
<div id="attachment_1128" class="wp-caption alignleft" style="width: 181px"><a href="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/lost.jpg"><img class="size-medium wp-image-1128" title="lost" src="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/lost.jpg?w=171&#038;h=270" alt="" width="171" height="270" /></a><p class="wp-caption-text">R. Orizio &quot;Zaginione białe plemiona&quot;</p></div>
<p style="text-align:justify;">„Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości” to pierwsza książka napisana przez Riccardo Orizio. Urodzony w 1961 roku we Włoszech, dojrzewał do jej napisania przez prawie czterdzieści lat swojego życia: pracując jako zagraniczny korespondent dla włoskich gazet „Corriere Della Sera” i „La Repubblica”, a także współpracując z CNN. Tę część swojego życia określa pisarz mianem pierwszego – był wtedy świadkiem wojen i pokoju, a także tego wszystkiego, co dzieje się w międzyczasie, jak <a href="http://www.riccardoorizio.com/talkofthedevil/index.html">informuje</a> jego oficjalna strona internetowa.</p>
<p style="text-align:justify;">Wypadkową jego podróży i obserwacji bezpośrednio niezwiązanych z pracą stała się książka – zbiór reportaży opisujących życie, rozproszonych w różnych częściach byłych kolonii angielskich, francuskich, portugalskich i włoskich, zapomnianych ludzi. Wśród nich znajdują się Burgowie ze Sri Lanki &#8211; potomkowie Holendrów, brazylijscy Confederados – emigranci z południa  Stanów Zjednoczonych, żyjący kazirodczo na Gwadelupie Matignionowie, Basterowie z Namibii i Polacy z Haiti. Opierając się na solidnych badaniach i cytatach ze źródeł historycznych, Orizio buduje melancholijne historie okruchów narodów. Zestawia je z opowieściami o tubylcach zakorzenionych w danych miejscach i kreśli historię ich relacji z przyjezdnymi. Najczęściej panuje między nimi wrogość, nieskłaniająca do bliższego poznania sąsiadów, nawet jeśli są nimi już od setek lat.  Wiecznie obcy, tęskniący do ojczyzny, której nigdy nie widzieli, pielęgnujący jej tradycję i kulturę na tyle, na ile jest to możliwe w warunkach, w jakich przyszło im żyć, pozostają nieprzystosowanymi outsiderami. Mimo przemijających pokoleń, trwają zawieszeni w czasie, jakby nie byli praprawnukami ludzi zaszczepionych przez okoliczności w te egzotyczne miejsca, lecz sami przyjechali nie dalej jak przedwczoraj i przebywają w tym tu jedynie tymczasowo, nieomal na walizkach.</p>
<p style="text-align:justify;">W swoim oczekiwaniu na przyjście pomocy z ojczyzny, na przybycie proroka i wybawiciela najgorliwiej trwają Polacy na Haiti. Ich nieprzystosowanie i nieumiejętność zadomowienia się od ponad 200 lat zdumiewa Orizio:</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">W Cazale [gdzie mieszkają Polacy] nie ma elektryczności, nie ma telefonu, nie ma bieżącej wody, nie ma przychodni, nie ma samochodów, nie ma szkoły, a teraz i kościół zniknął. Nie ma sklepików, nie ma rynku. Również cmentarz wraz ze wszystkimi polskimi nazwiskami zdaje się na wpół opuszczony, a zmarłych grzebie się w pobliżu własnych domów, układając krzyż z dwóch kijów. Czy to możliwe, by setki europejskich oficerów i żołnierzy wyrosłych w kulturze Polski początków XIX wieku nie potrafiło utworzyć bardziej rozwiniętej wiejskiej kolonii?</p>
<p style="text-align:justify;">s. 173</p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Widać polska postawa to kwestia niezbywalnej mentalności, a nie szerokości geograficznej.</p>
<p style="text-align:justify;">Styl Riccardo Orizio zasadza się na formułowaniu zdań-komunikatów, pozbawionych ozdobników, które dzięki temu czyta się potoczyście. Opisy i obserwacje współczesnych miejsc Orizio zręcznie przekłada tekstami źródłowymi: starymi listami, statystykami, ogłoszeniami. Komunikatywność prostoty reportera wspaniale uwypukla opowiadane historie bohaterów, ich znaczenie i wydźwięk osobisty. To właśnie na emocjonalną wymowę książki szczególną uwagę zwrócił Ryszard Kapuściński w swojej przedmowie. Mimo że tyle różni styl Włocha od stylu polskiego mistrza reportażu, który przecież zachwyca nie tylko wnikliwością swoich obserwacji, ale i eleganckim, kunsztownym literackim językiem, pisanie ich obu porównywalne jest pod względem jakości pracy: dociekliwość i przyjazna ciekawość cechują reportaże obu pisarzy.</p>
<p style="text-align:justify;">Pięć lat temu ukazała się na polskim rynku wydawniczym druga książka Riccardo Orizio – „Diabeł na emeryturze. Rozmowy z siedmioma dyktatorami”. Mieszkający obecnie w Kenii reporter wiedzie „drugie życie” wśród masajskich wojowników, prawdopodobnie zbierając materiały do kolejnych książek. Pozwalam sobie z cierpliwą radością na nie czekać.</p>
<p style="text-align:justify;">-</p>
<p style="text-align:justify;">Książka została udostępniona do recenzji przez <a href="http://czarne.com.pl/">Wydawnictwo Czarne</a> dzięki staraniom <a href="http://www.lekturyreportera.pl/">Lektur reportera</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">-</p>
<p style="text-align:justify;">Dla porównania &#8211; bardzo <a href="http://wyborcza.pl/1,75475,7269621,_Zaginione_biale_plemiona_.html">jednostronna recenzja</a> z Gazety Wyborczej, z której wyszukanymi upierdliwościami się zgadzam, ale o których nie sądzę, że rzutują na całą książkę.</p>
<p style="text-align:justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Riccardo Orizio, Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości </strong> (oryg. <em>Tribu bianche perdute. Viaggio tra i dimenticati</em>)<br />
Przełożyli Joanna Ugniewska I Mateusz Salwa<br />
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2009</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/direlasua.wordpress.com/1127/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/direlasua.wordpress.com/1127/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/direlasua.wordpress.com/1127/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/direlasua.wordpress.com/1127/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/direlasua.wordpress.com/1127/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/direlasua.wordpress.com/1127/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/direlasua.wordpress.com/1127/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/direlasua.wordpress.com/1127/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/direlasua.wordpress.com/1127/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/direlasua.wordpress.com/1127/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=direlasua.wordpress.com&blog=3790600&post=1127&subd=direlasua&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://direlasua.wordpress.com/2009/12/13/odnalezione-biale-plemiona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2c66e8f13b576492d23ac1cc543440fe?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fa.wordpress.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">joanjohnson</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://direlasua.files.wordpress.com/2009/12/lost.jpg?w=190" medium="image">
			<media:title type="html">lost</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>