Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘proza’

„Sercątko” nie zrodziło we mnie tak silnych emocji, jak pierwsze moje zetknięcie się z prozą Herty Müller, którym to zetknięciem już się chwaliłam. Czemu „Sercątko” nie podbiło mojego serca? Sama się, do licha, zastanawiam.
Pierwszą hipotezą, jaką stawiam jak domek z kart, jest, że zbyt krótki okres dzielił mnie od czytania Herty M., by znów jej [...]

Przeczytaj cały Post »

Określona przez Ryszarda Kapuścińskiego fascynującą, książka włoskiego reportera Riccardo Orizio, „Zaginione białe plemiona” niedawno ukazała się w Polsce.
„Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości” to pierwsza książka napisana przez Riccardo Orizio. Urodzony w 1961 roku we Włoszech, dojrzewał do jej napisania przez prawie czterdzieści lat swojego życia: pracując jako zagraniczny korespondent dla włoskich gazet [...]

Przeczytaj cały Post »

Z ociąganiem zabieram się za zrecenzowanie książki Herty Müller „Dziś wolałabym siebie nie spotkać”, ponieważ trudnym wyzwaniem jest pisać o tej autorce – przynajmniej dla mnie.

Jej proza pochłania mnie całkowicie, od pierwszego zdania. Jej świat staje się moim światem – patrzę na ludzi w tramwaju jej oczami, jej oczami badam czereśnie, które sąsiadka podjada i [...]

Przeczytaj cały Post »

Świat opisany w książce „Miasto i psy” Mario Vargas Llosy przypomniał mi przygody Mikołajka wykreowanego 40 lat temu przez panów Sempe i Goscinny.

Wiadomo, że powaga sytuacji bohaterów Llosy, zamkniętych w internacie elitarnej szkoły kadetów, jest diametralnie różna od bawiących się w szkole francuskich małych chłopców. Jest jednak podobny absurd zachowań – absurd z punktu widzenia [...]

Przeczytaj cały Post »

Leżący na biurku, przeczytany już dwa tygodnie temu zbiór felietonów Umberto Eco – “Zapiski na pudełku od zapałek” – czeka na swój wpis na blogu  cierpliwie. Zbyt cierpliwie, jak na felietony, które mają przecież poruszać, bawić, kipieć humorem i ironią. Mój brak zapału do pisania o Eco ma swój początek właśnie w niedostatku oczekiwanych od [...]

Przeczytaj cały Post »

Jaki jest Orhan Pamuk, każdy już niemal wie. O jego książce „Dom ciszy” niewiele mogę dodać, oprócz potwierdzenia, że czyta się ją wyśmienicie i bez zadr.
W małym miasteczku Cennethisarze, znajdującym się w odległości 50 minut drogi od Stambułu, stoi stara, prawie opustoszała kamienica: trzeszcząca schodami, oddychająca kurzem, zatopiona w tytułowej ciszy. Mieszka w niej starsza [...]

Przeczytaj cały Post »

Maksa Frischa poznałam w liceum. W zielonej, twardej okładce leżał wśród innych książek, całkowicie niepozorny. Po tytule „Stiller” nie można było niczego zgadnąć, zwłaszcza że pierwsze zdanie mu zaprzeczało: „Nie jestem Stillerem” – zaklina się tam główny bohater.
Sympatia do tego szwajcarskiego pisarza ma dłuższą historię niż większość moich przyjaźni. Jest to relacja oparta na (jednostronnym) [...]

Przeczytaj cały Post »

O Thompsonie przeczytałam przypadkowo, krążąc błędnie po Internecie w poszukiwaniu czegoś Nowego. Mikro akt wandalizmu w redakcji amerykańskiego magazynu (zepsucie automatu z batonikami), w odwecie za zwolnienie z pracy, opisany w notce biograficznej pisarza, przykuł moją uwagę.
Hunter S. Thompson (1937-2005) to uznawany w USA za jednego z najlepszych żyjących w XX wieku pisarz oraz rewolucyjny, [...]

Przeczytaj cały Post »

Kiedy przyglądam się ludziom, staram się patrzeć wzrokiem ciągłym, nieprzerywanym: natarczywość o stałym natężeniu odbierze spojrzeniu ukradkowość, a tym samym element podpatrywania,  szpiegowania, przyglądania się w celu oceny.

Takim spojrzeniem ciągłym wodzi po świecie Andrzej Stasiuk w “Jadąc do Babadag”. Mimo że podróże, które opisuje odbywają się w różnym, bynajmniej nie ciągłym czasie, czuje się jednak [...]

Przeczytaj cały Post »

Obrzydzenie Bernharda

Thomas Bernhard w “Wymazywaniu” przypomina mi jednego bliskiego kolegę. Jest inteligentny, uważam go za mającego podobne poglądy i gusta, cieszę się na spotkanie z nim, jednak po spotkaniu oddycham z ulgą, że już się skończyło. Oddycham z ulgą, że już się skończyło, gdyż kolega jest niezwyczajnym gadułą, który nie jest w stanie mówić ani myśleć [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »