Haruki Murakami "What I Talk About When I Talk About Running"
When people pass away, do their thoughts just vanish?
Haruki Murakami, “What I Talk About When I Talk About Running”
Murakami nie daje plamy i jego myśli nie znikną pod wpływem namaczania – ten znakomity japoński pisarz nie musi się o to martwić, a już zwłaszcza wtedy, gdy pisze swoją autobiografię z perspektywy biegacza-pasjonata, przyrównującego proces pisania książki do rutyny codziennego biegania. Murakami jest taki jak jego bohaterowie: kiedy postanawia coś robić, robi to; na dodatek robi to z całym dostępnym mu zaangażowaniem. Kiedy biega, to biega; kiedy pisze, to pisze. Ale jak biega i jak pisze – o tym można przekonać się tylko czytając.
Ten, kto oczekuje jednak po tej książce informacji o życiu osobistym Murakamiego, poczuje się jak na Gwiazdkę, kiedy spodziewał się dostać kolejkę z rozstawianym torowiskiem, 20 wagonikami, miniaturkami drzewek, zielonych wzgórz, domków, semaforów, zwrotnic i szlabanów, a dostał książeczkę Juliana Tuwima “Lokomotywa”. Autobiografia Murakamiego nie stanie się pożywką dla żadnego plotkarskiego dwutygodnika. Książka Murakamiego jest taka jak on: prosta, niewymagająca, ale tą prostotą, tym brakiem wymagań, które zachwyca w szkicach Picassa. Przez swój esej o bieganiu ukazuje się jako facet zdyscyplinowany i ekscentryczny biegnący uparcie, spokojnie, miarowo do celu: do totalnego uproszczenia i uporządkowania życia i umysłu przed procesem pisania. Ale na luzie i bez ostentacji.
Przed czytaniem tej książki, jak przed maratonem, trzeba iść zrobić siku – wtedy da się ją przeczytać za jednym posiedzeniem.

Illustration by Laurie Rosenwald








[...] czytając, pijąc kawę i służąc pomocą. Nic niezwykłego, prawda? Z drugiej strony jest w biegającym Japończyku element urzekający. Czar dobrej wróżki-opowiadacza, który piastuje naszą uwagę z matczyną [...]