27/01/2012

Kroniki birmańskie, Guy Delisle | Dziennik podróżny, Craig Thompson

Jak pisać o podróżach? Osobiście, skupiając się na własnych doświadczeniach czy koncentrując się na tym, co widzimy? Podróż wpływa na nas bardziej poprzez to, co obserwujemy na zewnątrz, czy przez to, jak odbija się na nas samych, wyrwanych z powtarzalnej codzienności  i wrzuconych w nurt innej, płynącej obok nas, dziejącej się poza nami?

Oto parę prób odpowiedzi na te pytania w oparciu o dwa komiksy. Oba o podróżowaniu – ale każdy w innym jego wymiarze. read more »

26/01/2012

Zapalę wszystkie światła

Midston House

Tak naprawdę przydałaby się technika
Rozmowy, myślę, zapalając
Elektryczne światło. Ale nie ten ograniczony
Słownik naszych doświadczeń, te
Powierzchowne irytacje, które gromadzą się w stos,
Piętrzą w miasto – ale przeobrażona
Ekspresja tego, czego one są
Przenośnią; – i ich przemiana w światło. read more »

24/01/2012

Pamięć i interpretacje; gorzko. The Sense of an Ending, Julian Barnes

The Sense of an Ending to książka, za którą przyznano Julianowi Barnesowi Nagrodę Bookera w 2011 roku. Planowałam przyjrzeć się wnikliwie wszystkim książkom nominowanym do tego wyróżnienia (kiedy to było, jeszcze we wrześniu, w innej epoce), ale ostatecznie przeczytałam tylko tę.

Większość pozostałych odpadła już w przedbiegach – zniechęciły mnie ich opisy i pierwsze strony. Dłużej zmagałam się z Pigeon English Stephena Kelmana, ale lektura tak mnie znużyła, że po parunastu stronach wywiesiłam białą flagę.

Ogólnie odnoszę wrażenie, że Nagroda Bookera zeszła na psy w ostatnich latach, o czym rozmawiałyśmy pewien czas temu na blogu Padmy. read more »

13/01/2012

Magia i deziluzja. Gangsterzy, Klas Östergren

- Gdy tak o nim mówisz, ten Półbrat bardzo przypomina mi Gentlemenów.

Ta rzucona przez Tomka uwaga wydaje mi się bardzo trafna, przynajmniej na poziomie fabularnym. W obu książkach pojawiają się mroczni bracia, bokserzy, wierni przyjaciele i skomplikowana relacja miłosna. Akcja obu toczy się w Skandynawii. Obie napisane są z epickim rozmachem. Tak, zdecydowanie mają te dwie książki wspólny mianownik. Choć Półbrat, z racji swego majstersztyku językowego, robi na mnie większe wrażenie.

Piszę tu o tym, na początku tekstu o Gangsterach Klasa Östergrena, ponieważ to zestawienie, ten uderzająco trafny osąd powracał do mnie wielokrotnie, gdy czytałam Gangsterów właśnie. Słowa te przypominały mi się jednak nie dlatego, że również do Gangsterów pasowały jak ulał, lecz jakby dla kontrastu: jak drugi tom może tak różnić się od pierwszego? Już o Półbracie nie wspomnę. read more »

13/01/2012

W jakimś kontekście

„Prawdziwa duma to wieczorne uczucie, coś, co nadchodzi, gdy ostygną maszyny, narzędzia zostaną schowane na noc, kiedy wykonało się już swoją codzienną pracę – i wykonało się ją dobrze, tak jak we wszystkie inne dni, tygodnie, miesiące, lata. W końcu przekształca się w coś – można dostrzec kontury dzieła życia, człowiek zaczyna być zmęczony, naprawdę zmęczony, tak zmęczony, że kilkutygodniowy urlop i nieobecność może dobrze zrobić, ale nie stanowi istotnej różnicy, człowiek wraca taki sam, może trochę bardziej rześki, trochę bardziej żwawy, ale nie jako inny, zupełnie nowy człowiek. read more »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 140 other followers